X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Krwawy Majdan. Piąta rocznica pacyfikacji demonstracji w Kijowie

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2019 08:30
18 lutego 2014 roku w stolicy Ukrainy rozpoczęły się najtragiczniejsze dni ulicznych walk w czasie ukraińskiej Rewolucji Godności. Tego dnia zginęło 15 protestujących. Walki wybuchły przy próbie pacyfikacji przez władze namiotowego miasteczka na głównym placu w centrum Kijowa. 
Audio
  • Andrzej Podgórski: Euromajdan był zjawiskiem, z którym politycy nie potrafili sobie poradzić. (PR, 22.06.14)
Pomnik Niebiańskiej Sotni w Kijowie - zdjęcia zabitych w walkach ulicznych w lutym 2014 roku. Kijów, 22.02.2015
Pomnik Niebiańskiej Sotni w Kijowie - zdjęcia zabitych w walkach ulicznych w lutym 2014 roku. Kijów, 22.02.2015Foto: Jacek Turczyk/PAP

Do pacyfikacji demonstrujących ukraińskie władze wysłały siły Berkutu, wyspecjalizowanej jednostki milicji ukraińskiej podległej Ministerstwu Spraw Wewnętrznych.

Podczas Euromajdanu w latach 2013-2014 Berkut brał bezpośredni udział w pobiciach, torturach i zabójstwach protestujących. Pierwszy zabity przez Berkut został programista Pawło Mazurenko (zmarł 22 grudnia 2013 w szpitalu). W sumie w ciągu kilku dni krwawych starć zginęło około stu osób, a ponad 500 zostało rannych. Winni do dziś nie zostali osądzeni.

Kulminacja dramatycznych walk, która nastąpiła 20 lutego 2014 roku, stała się punktem zwrotnym dla Ukrainy.

Milicjanci i snajperzy oddziałów specjalnych zaczęli strzelać do ludzi, którzy przyszli na pokojową demonstrację w centrum Kijowa. Zginęło wtedy 47 osób. Dziś te wydarzenia określane są mianem "czarnego czwartku".

Zobacz projekt Aftermath VR: Euromaidan. Ukraińska wytwórnia, wykorzystując technologię wirtualnej rzeczywistości, opowiada o tragicznych wydarzeniach sprzed pięciu lat. - Zakładając wirtualne gogle można zobaczyć skalę dramatu, który wtedy się rozegrał: 

Pod naciskiem opinii Zachodu, 21 lutego prezydent Janukowycz i opozycja podpisali porozumienie. Prezydent przywrócił konstytucję z 2004 roku, a potem uciekł z kraju. Władza przeszła w ręce opozycji. W marcu 2014 roku podpisano część polityczną umowy stowarzyszeniowej z Unią, w czerwcu - umowę gospodarczą. 

Największe na Ukrainie manifestacje, zwane też Euromajdanem, zaczęły się w listopadzie 2013 roku, po tym, jak prorosyjski prezydent Wiktor Janukowycz wstrzymał przygotowania do podpisania umowy z Unią Europejską.
Wielotysięczne protesty z Kijowa rozszerzyły się na cały kraj, ruch sprzeciwu przerodził się w społeczną rewolucję, nazwaną "rewolucją godności".

Prozachodni kurs Ukrainy, łączący się z planami gospodarczego uniezależnienia od Moskwy, wywołał wzrost tendencji separatystycznych na Krymie, gdzie większość mieszkańców stanowią Rosjanie. Niedługo po tym, jak zakończyły się walki na Majdanie, Ukrainie, znajdującej się w stanie katastrofy gospodarczej, przyszło zmierzyć się z jeszcze większym wyzwaniem. Po aneksji Półwyspu Krymskiego przez Rosję, wybuchła wojna na wschodzie Ukrainy, która nadal trwa. 

im/IAR

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polacy i Ukraińcy manifestowali przed ambasadą Rosji w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2016 15:49
Kilkunastu Ukraińców i Polaków manifestowało przed ambasadą rosyjską w Warszawie. Demonstranci stali w milczeniu, ustawili krzyże i trumny. Kilka osób przykrytych białymi całunami poplamionymi krwią leżało na chodniku, symbolicznie przypominając o zabitych w Donbasie Ukraińcach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trzy lata po Euromajdanie. ”Przyniósł wolność, niezależność, kardynalne zmiany, ale teraz los kraju zależy od reform i pomocy Zachodu"

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2016 16:21
Trzy lata po Euromajdanie mamy oczywiste osiągnięcia. Najważniejsze z nich: Ukraina jest na drodze do pełnej niezależności od Rosji. Jesteśmy teraz nareszcie samodzielnym graczem. Przyszłość Ukrainy zależy od tego, na ile uda się zreformować kraj – mówił w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl Maksym Khyłko, ukraiński analityk. Wsparcie Zachodu jest w tym konieczne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ukraina cztery lata po Euromajdanie. "To zupełnie inny kraj"

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2017 08:00
- Choć Ukraina nadal nie jest krajem marzeń, który wyobrażaliśmy sobie, wychodząc na Majdan, to jednak jest to już zupełnie inne państwo niż cztery lata temu – powiedziała Natalia Panchenko.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dysydent ukraiński: Ukraina nie da rady sama, jak Polska w 1939 roku. Zachód musi nauczyć się stawiać Rosji czerwone linie

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2018 23:59
Majdan pięć lat temu dał nam skarb – doświadczenie współpracy między ludźmi, międzywyznaniowej, między narodowościami. Jednak by zatrzymać rosyjskie zagrożenie, Zachód musi zmienić podejście do Rosji i wyznaczać jej czerwone linie, których nie śmie przekroczyć – mówił dysydent, wieloletni więzień łagrów, obecnie rektor katolickiego uniwersytetu Myrosław Marynowycz w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.
rozwiń zwiń