X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Zbigniew Burzyński. "Balonem przez kontynenty"

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2021 05:45
119 lat temu urodził się Zbigniew Burzyński, najwybitniejszy spośród polskich baloniarzy. Był wielokrotnym rekordzistą świata i dwukrotnym zdobywcą pucharu Gordona Bennetta. Swoje doświadczenia opisał w esejach autobiograficznych "Balonem przez kontynenty".
Załoga balonu Polonia II: kapitan Zbigniew Burzyński (z lewej) i kapitan Władysław Pomaski, 1936 rok.
Załoga balonu "Polonia II": kapitan Zbigniew Burzyński (z lewej) i kapitan Władysław Pomaski, 1936 rok. Foto: NAC/dp

Początek pasji

Przyszedł na świat 31 marca 1902 roku w Żółkwi, na terenach dzisiejszej Ukrainy. W 1919 roku zdał maturę i rozpoczął naukę w Szkole Podchorążych Artylerii w Poznaniu. Następnie służył w 1 Pułku Artylerii Górskiej w Nowym Targu, skąd został wysłany na kurs do Oficerskiej Szkoły Aeronautycznej w Toruniu. To właśnie wtedy zafascynował się aeronautyką. ‒ Mój pierwszy lot na balonie wolnym był w 1922 roku. Przy pięknej letniej pogodzie skończył się przedwcześnie. Kosz balonu osunął się wzdłuż stogu siana ‒ wspominał Zbigniew Burzyński w radiowej audycji z lat 70.

Posłuchaj
14:23 balony___pr iii 29927_tr_0-0_11959815cec2ed52[00].mp3 Audycja Jerzego Waglewskiego "Balony" z cyklu "SP-71, Start!". (PR, 31.07.1971)

Burzyńskiego przepełniała pasja do baloniarstwa, bardzo szybko rozwijał swoje umiejętności. W dość niedługim czasie awansował na porucznika. Brał również udział w montażu pierwszego polskiego sterowca "Lech". Zajmował się także projektowaniem i nadzorowaniem budowy balonów. W tym czasie służył już w Jabłonnie, w II Batalionie Aeronautycznym.

Droga do pucharu Gordona Bennetta

Sport balonowy rozwinął się dopiero pod koniec lat 20. XX wieku. ‒ Ale już w 1931 roku przy dźwiękach hymnu polskiego z lotniska pod Bazyleą w Szwajcarii startuje balon "Warszawa". Piloci Franciszek Hynek i Zbigniew Burzyński. W tym właśnie locie zdobywają pierwsze ostrogi lotnicze, chociaż ten lot nie przyniesie im jeszcze poważniejszego sukcesu ‒ opowiadał Zbigniew Lipiński, autor audycji "Ludzie biało-czerwonych szachownic".

Posłuchaj
24:02 ludzie biało-czerwonych szachownic (1)___1177_tr_1-1_9976197cec54be3[00].mp3 Audycja Zbigniewa Lipińskiego i Bogusława Czajkowskiego "Ludzie biało-czerwonych szachownic", część I (PR, 15.09.1967)

Pomimo że Polacy nie wygrali zawodów, otrzymali nagrodę za najwyższą rozwiniętą prędkość. Na tamte czasy osiągnięcie ok. 68 km na godzinę było wyczynem pionierskim. Umożliwiło im to w 1933 roku wyjazd do USA na prestiżowe zawody Gordona Bennetta. ‒ Wzruszające było powitanie przez Polonię w Chicago. Z góry wiedzieli, że my musimy zwyciężyć ‒ wspominał Zbigniew Burzyński w archiwalnym nagraniu Polskiego Radia.

Dzięki dokładnym obliczeniom i sprytnemu manewrowi, polegającym na obniżeniu wysokości lotu balonu w pierwszej fazie wyścigu, zespół złożony z Franciszka Hynka i Zbigniewa Burzyńskiego wygrał zawody. Jako pierwsi w historii zdobyli puchar Gordon Bennetta dla Polski! Warto dodać, że wyścig ten polegał na pokonaniu balonem gazowym jak największej odległości w linii prostej. Lot musiał odbywać się bez międzylądowań.

Komplikacje po lądowaniu

Burzyński i Hynek nie uniknęli jednak problemów, ich balon wylądował na wzgórzu pośrodku lasu. Mieli ze sobą jedynie skromne zapasy jedzenia. W trakcie lotu wyzbyli się reszty prowiantu, a także innych przedmiotów, w tym radioodbiornika, w celu zrzucenia balastu. Wyczerpujący marsz do najbliższych zabudowań trwał cztery dni. ‒ Usłyszeliśmy szum nadjeżdżającej drezyny, na której siedziało kilkunastu robotników ‒ opowiadał Franciszek Hynek w archiwalnym nagraniu Polskiego Radia. Zawieźli nas do swojego miejsca zamieszkania i zaopiekowali się nami.

Ich historią żyła nie tylko Polonia amerykańska, ale również rodacy w kraju. ‒ Wtedy cała Polska gorąco przeżywała przygody polskiej załogi,  bo po raz pierwszy była szansa, że zajmiemy pierwsze miejsce. Ja również, siedząc przy radio, śledziłam z wielkim niepokojem prowadzone poszukiwania  ‒ wspominała w audycji "Balony" Antonina Burzyńska, żona Zbigniewa Burzyńskiego. Przypuszczano, że balon mógł wylądować nawet w Kanadzie. ‒ W całym kraju wszyscy się cieszyli i ze łzami w oczach się przytulali, kiedy nareszcie przyszła wiadomość, że załoga żyje - mówiła Antonina Burzyńska.

Podniebne rekordy

28 lutego 1933 roku Burzyński wzbił się na wysokość 9762 m, ale dopiero dwa lata później zgłosił oficjalny zamiar pobicia rekordu wynoszącego wówczas 8600 m. Polak osiągnął wtedy 9437 m, tym samym zostając nowym rekordzistą świata. ‒ Pół roku później, w lipcu 1935 roku, poprawił ten rekord, wznosząc się na wysokość 10002 m, a w 1936 roku osiągnął 10853 ‒ mówił autor audycji "Balony" Jerzy Waglewski.

Doskonałe umiejętności i profesjonalizm Zbigniewa Burzyńskiego pozwoliły mu na osiągnięcie najlepszych wyników na świecie. W 1935 roku po raz drugi sięgnął po trofeum zawodów Gordona Bennetta, tym razem w zespole z Władysławem Wysockim. Podczas tych zawodów pobili również dwa dotychczasowe wyniki. ‒ Ustanowili światowe rekordy: długości 1650 km i czasu trwania lotu 57 godzin i 54 minuty ‒ opowiadał  autor audycji "Balony" Jerzy Waglewski.

Żołnierz i społecznik

Po wybuchu II wojny światowej Zbigniew Burzyński brał udział w kampanii wrześniowej. Dowodził kompanią balonów obserwacyjnych. Na początku października 1939 roku trafił do niewoli niemieckiej, w której przebywał do kwietnia 1945 roku.

W latach powojennych ukończył studia na Politechnice Warszawskiej i uzyskał dyplom inżyniera mechanika ze specjalnością balonową. Pracował  przy konstruowaniu balonów. Działał również na rzecz odrodzenia sportu balonowego w Polsce. Został przewodniczącym nowo powołanej w 1956 roku Rady Balonowej Aeroklubu PRL. Zajmował się również organizowaniem zawodów oraz szkoleniem pilotów balonów. ‒ W zawodach brali udział nasi uczniowie. Już w pierwszym starcie w 1961 roku mieliśmy ogromną radość ‒ wspominała Antonina Burzyńska w audycji "Balony". ‒ Nasz młody pilot, mający za sobą tylko 16 lotów wobec innych zawodników, którzy latali ponad 200 razy, wygrał zawody w Holandii. Świadczy to o klasie, jaką było polskie baloniarstwo.

WP


Czytaj także

Eugeniusz Lokajski – bohater na stadionie i na wojnie

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2020 05:55
Sława wybitnego lekkoatlety z czasów dwudziestolecia międzywojennego pomogła mu w czasie okupacji. Został zwolniony z łapanki przez niemieckiego żandarma, który rozpoznał go jako znanego sportowca.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Janusz Meissner. Inspiracja dla polskich asów myśliwskich

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2021 05:40
– Zetknąłem się z Januszem Meissnerem jeszcze jako chłopiec. Dla mnie i moich rówieśników "Szkoła Orląt" była inspiracją do wybrania kariery pilotów – wspominał Stanisław Skalski, jeden z najwybitniejszych polskich pilotów, as myśliwski w Bitwie o Anglię. Meissner zasłynął jako instruktor w czasie dwudziestolecia międzywojennego oraz autor poczytnych książek, które popularyzowały lotnictwo.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Josef František. Czech, który był najlepszym polskim pilotem bitwy o Anglię

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2020 05:55
Zanim zginął 80 lat temu, 8 października 1940 roku, w ciągu miesiąca zestrzelił 17 maszyn wroga. W chwili śmierci był najskuteczniejszym polskim pilotem. Cenę za wyjątkową skuteczność Czecha musieli płacić jego koledzy z Dywizjonu 303.
rozwiń zwiń