X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Witold Lutosławski - marka polskiej kultury

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2020 06:00
- Od kiedy pamiętam, chciałem zostać kompozytorem - deklarował mistrz polskiej awangardy muzycznej. 107 lat temu, 25 stycznia 1913 roku w Warszawie urodził się Witold Lutosławski, jeden z najwybitniejszych kompozytorów XX wieku.
Audio
  • - Gdybym chciał wyłączyć z obiegu utwory, których nie uważam za odpowiednio dobre, to musiałbym wyłączyć całą twórczość - powiedział Witold Lutosławski, przedstawiając swoją kompozytorską filozofię. Z Archiwum Polskiego Radia
  • - Jestem samotnym wilkiem. W 1948 roku rozpocząłem pracę od zera i już nigdy nie należałem do żadnej szkoły, ani trendu - mówił Witold Lutosławski. Z Archiwum Polskiego Radia
  • - Cieszy mnie, gdy wykonuję się moją muzykę na zwykłych koncertach. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat kompozytorzy koncentrowali się na języku muzycznym, zapominając, co chcą wyrazić - mówił Witold Lutosławski. Z Archiwum Polskiego Radia
Witold Lutosławski. W tym roku tylko jedna finalista odważył się zmierzyć z Koncertem wiolonczelowym mistrza polskiego modernizmu
Witold Lutosławski. W tym roku tylko jedna finalista odważył się zmierzyć z Koncertem wiolonczelowym mistrza polskiego modernizmuFoto: wikipedia/Karol Langner

Uwielbiał słuchać gry ojca

Pochodził z rodziny ziemiańskiej, jego ojciec Józef był zaangażowany w działalność niepodległościową po stronie endecji. W czasie I wojny światowej Lutosławscy, zmuszeni do ucieczki przed wojskami niemieckimi, przenieśli się do Moskwy. Po wybuchu rewolucji październikowej bolszewicy aresztowali Józefa i rozstrzelali. Jego żona, Maria z Olszewskich powróciła do niepodległego kraju z trójką osieroconych synów.

Najmłodszy z nich, Witold zdradzał zainteresowanie muzyką od najwcześniejszych lat. W wieku sześciu lat matkazaczęła uczyć chłopca gry na fortepianie; wkrótce on sam zaczął tworzyć własne kompozycje. Uczył się także gry na skrzypcach.

Choć sam tego nie pamięta, podobno już jako kilkulatek uwielbiał słuchać fortepianowej gry ojca. Być może talent odziedziczył właśnie po Józefie Lutosławskim, straconym z bliżej nieokreślonych powodów przez bolszewików w 1918 roku.

W 1937 r. Lutosławski ukończył studia kompozytorskie i pianistyczne w Konserwatorium Warszawskim. Kompozycję studiował u Witolda Maliszewskiego, a grę na fortepianie u Jerzego Lefelda. W 1939 r. odbyło się pierwsze w karierze kompozytorskiej prawykonanie jego utworu "Wariacje symfoniczne" pod batutą Grzegorza Fitelberga.

Od neoklasycyzmu do awangardy

W czasie wojny obronnej 1939 roku służył w wojsku jako radiotelegrafista. Po ucieczce z niemieckiej niewoli wrócił do Warszawy. W czasie okupacji zarabiał na życie grając w kawiarniach okupowanej stolicy. W tym czasie Lutosławski skomponował "Wariacje na temat Paganiniego". Ta autorska wersja Kaprysu nr 24 włoskiego kompozytora wykonywana była, podobnie jak ponad 200 innych opracowań na dwa fortepiany, w duecie z Andrzejem Panufnikiem.

Po wojnie Lutosławski, nie akceptując coraz większych wpływów stalinowskich na życie muzyczne, zrezygnował z udziału we władzach Związku Kompozytorów Polskich. W latach 50. trudna sytuacja materialna niejednokrotnie zmuszała artystę do komponowania piosenek tanecznych i dla dzieci, które pisał pod pseudonimem "Derwid". Wykonywali je potem m.in. Olgierd Buczek, Mieczysław Fogg, Kalina Jędrusik, Sława Przybylska i Violetta Villas.

W 1946 r. Lutosławski poślubił Marię Bogusławską, siostrę pisarza Stanisława Dygata pozostał z nią w związku małżeńskim do końca życia.

Na początku Lutosławski był pod wpływem neoklasycyzmu, czego wyrazem jest jego I Symfonia. Skomponowana podczas okupacji i zaprezentowana w 1947 r., po wprowadzeniu socrealizmu została uznana za formalistyczną i wycofana z repertuaru.

Kompozytora inspirował także folklor, odniesienia do niego można odnaleźć w "Koncercie na orkiestrę" (1954). Utwór ten do dziś pozostaje najczęściej wykonywaną na świecie kompozycją Lutosławskiego.

W połowie lat 50. tzw. odwilż złagodziła także kurs wobec artystów, symbolem końca izolacji polskich muzyków stał się Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej "Warszawska Jesień", odbywający się w Warszawie od 1956 r. Na nim Lutosławski prezentował awangardowe kompozycje, stanowiące wyraz poszukiwań własnego artystycznego języka.

Z myślą o znakomitych wykonawcach

W "Pięciu pieśniach do słów Kazimiery Iłłakowiczówny" (1957) kompozytor zastosował po raz pierwszy system harmoniczny 12-dźwiękowy. W "Muzyce żałobnej" (1958) z kolei, nawiązując do uznawanej za wyznacznik nowoczesności dodekafonii, posłużył się serią 24-tonową z zaledwie dwoma interwałami.

Począwszy od "Gier weneckich" (1961) Lutosławski zaczął posługiwać się aleatoryzmem kontrolowanym, czyli techniką polegającą na rezygnacji z podziału metrycznego takiego samego dla wszystkich wykonawców utworu. W "Kwartecie smyczkowym" (1964) natężenie tej techniki sprawiło, że zapis utworu w niczym nie przypominał tradycyjnej partytury.

Od czasu "Trzech poematów Henri Michaux" (1963) Lutosławski sam zaczął prowadzić wykonania własnych utworów. W następnych latach skomponował dzieła z dedykacją dla uznanych wykonawców, m.in. Koncert wiolonczelowy (1970) dla Mścisława Rostropowicza i Koncert fortepianowy (1988) dla Krystiana Zimmermana.

Z myślą o znakomitych wykonawcach Lutosławski napisał także trzy utwory, których tytuły miały zwracać uwagę na zastosowaną w nich "technikę łańcuchową": "Łańcuch I" (1983) dla zespołu London Sinfonietta, "Łańcuch II" (1985) dla Anne-Sophie Mutter,oraz "Łańcuch III" (1986) dla San Francisco Symphony Orchestra.

Strukturę tych utworów kompozytor tłumaczył: "W utworze zbudowanym na kształt łańcucha muzyka rozdzielona jest na dwa pasma. W każdym z pasm poszczególne odcinki rozpoczynają się i kończą w różnych miejscach. Innymi słowy, początek odcinka w jednym paśmie przypada na środek odcinka w paśmie drugim".

Rozpoznawalny na całym świecie

W latach 60. Lutosławski stał się artystą rozpoznawanym w świecie, zaczął otrzymywać zaproszenia od czołowych orkiestr i instytucji, zapraszano go do udziału w prestiżowych festiwalach i do jury konkursów kompozytorskich.

IV Symfonia, która powstała na zamówienie Filharmonii w Los Angeles, sumowała muzyczne przemyślenia kompozytora. Prawykonanie utworu odbyło się 5 lutego 1993 r. w Los Angeles pod dyrekcją autora i zbiegło się z obchodami 80. rocznicy jego urodzin.

Lutosławski wykładał na europejskich i amerykańskich uczelniach muzycznych. Jako jeden z najwybitniejszych autorytetów współczesnej muzyki obrany został członkiem honorowym Międzynarodowego Towarzystwa Muzyki Współczesnej. Liczne uniwersytety europejskie i amerykańskie, m.in. w Warszawie, Chicago, Glasgow i Cambridge nadały mu doktoraty honorowe.

"Talent jest przywilejem raczej niż zasługą. Tworzący artysta nie ma prawa uważać go za swoją własność. Jest to dobro powierzone, które przeznaczone jest do przekazania innym ludziom w postaci gotowych, możliwych do wykonania utworu" - mówił Lutosławski na uroczystości przyznania doktoratu honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Odbierając nagrody i wyróżnienia artysta zawsze podkreślał swoje onieśmielenie. "Nie ma właściwie kryteriów umożliwiających wydanie sądu o wartości dzieła sztuki" - powiedział Lutosławski z kolei przyjmując Nagrody Ernsta von Siemensa w Monachium. W jego pojęciu o wartości dzieła "orzekają sądy tysięcy ludzi w ciągu dziesięcioleci, a więc to, co symbolicznie ujmujemy słowem czas". Jak podkreślił, jego muzyka, nagradzana za jego życia, udowodni swoją wartość opierając się niszczącemu działaniu czasu.

Kompozytor uważał, że "czarodziejska sugestywność muzyki, która jest sztuką dla sztuki", wymaga obrony przed "dźwiękową papką", obecną wszędzie, w sklepach i na plażach, na ulicach i w hotelach. Ta niby-muzyka, jego zdaniem, "niszczy naturalną wrażliwość na piękno dźwięków".

Przez wiele lat prowadził dyskretną działalność charytatywną, fundując stypendia dla młodych kompozytorów i wykonawców. Obok działalności muzycznej, Lutosławski był także zaangażowany w życie polityczne. Działał m.in. w Komitecie Obywatelskim przy prezydencie Lechu Wałęsie.

Zmarł 7 lutego 1994 r. w Warszawie.

WITOLD LUTOSŁAWSKI - ZOBACZ SERWIS SPECJALNY POLSKIEGO RADIA >>>

PAP

Zobacz więcej na temat: HISTORIA Witold Lutosławski

Czytaj także

Lutosławscy i ich losy, w których przeglądają się dzieje Polski

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2017 20:40
– Witolda Lutosławskiego zna cały świat, ale niewiele osób wie, że ma ziemiańskie korzenie. Historia osiągnięć jego krewnych to dzieje Polski w pigułce – mówi historyk, dr Agnieszka Łuczak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Panufnik. Wielka ucieczka kompozytora

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2019 08:00
W drugiej połowie lat 40. i pierwszej lat 50. był najjaśniejszą gwiazdą na firmamencie polskiej muzyki. Nagradzany przez komunistyczne władze, zapraszany na rauty, grał dla najważniejszych ludzi w państwie. Ingerencja władzy w sztukę pchnęła geniusza do ucieczki na Zachód.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W jaki sposób socrealizm wpływał na muzykę poważną?

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2019 00:00
W sierpniu 1949 roku w Łagowie Lubuskim odbył się zjazd Związku Kompozytorów Polskich. We wrześniu 2019 roku, w tej samej miejscowości, w 70. rocznicę tamtego wydarzenia, ZKP zebrało się ponownie, tym razem pod hasłem: "Granice wolności".
rozwiń zwiń