X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Bitwa pod Arras. Hekatomba Bajończyków

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2021 05:35
106 lat temu, 9 maja 1915, polscy ochotnicy w Legii Cudzoziemskiej, tzw. Bajończycy, wzięli udział w bitwie pod Arras. Oddział został zmasakrowany. Z dwustu żołnierzy pozostało około 50.
Fragment obrazu Jana Styki Śmierć Władysława Szujskiego przedstawiający bajończyków we francuskich mundurach.
Fragment obrazu Jana Styki "Śmierć Władysława Szujskiego" przedstawiający bajończyków we francuskich mundurach.Foto: Wikimedia Commons/dp

Walka pod Arras była jedną z wielu nieznaczących wiele dla przebiegu wojny potyczek. Nie zmieniła nic, poza daniną krwi obu walczących stron. Polacy nacierali na niemieckie okopy z rejonu miasta Areny. Walczyli zaciekle, zdobyli cztery linie okopów nieprzyjaciela, nacierając w awangardzie, frontu jednak nie przerwali. Szturm na wrogie okopy był fatalną sytuacją: biegniesz za wolno – trafia cię nieprzyjacielski pocisk; dobiegasz pierwszy do okopu – tam czekają już bagnety wrogów.

W krótkim szturmie zginęli wszyscy oficerowie, włączając w to dowódcę polskiego oddziały, francuskiego majora Juvénala Osmonta d’Amilly. O zaciętości walk świadczył stan sztandaru Legionu – cudem wyniesiony z pola bitwy, był przestrzelony w 34. miejscach.

Klęska pod Arras oznaczała koniec Legionu Polskiego. Wzięli jeszcze udział w walkach 16 czerwca 1915 roku jako rezerwa francuskiego 156. pułku piechoty. Z tej bitwy z życiem uszło piętnastu Bajończyków.  

Na szlakach Dąbrowskiego

Dla Polaków mieszkających we Francji zaciąg do wojska francuskiego w chwili wybuchu wojny był naturalny. Żywe były jeszcze tradycje braterstwa broni w epoce napoleońskiej. Ponadto walka z Niemcami oznaczała osłabienie zaborcy. Drogę do sformowania polskiego oddziału otwierał dekret francuskiego ministra wojny z o przyjmowaniu cudzoziemców do armii francuskiej w szeregi Legii Cudzoziemskiej. Na mocy dokumentu 21 sierpnia 1914 roku rozpoczęło się formowanie oddziału polskiego w mieście Bayonne – stąd nazwa Bajończycy.

"Dziwne było to Wojsko Polskie we Francji! […] Niespełna tysiąc ludzi o przeróżnym poziomie umysłowym, o przeróżnych, nagle pogrzebanych, przekonaniach politycznych, częściowo wywiezionych z Polski, częściowo dopełnionych przez socjalistów lub monarchistów francuskich. Doktorzy, malarze, hrabiowie, artyści, adwokaci,  poeci, krawcy, dwóch kucharzy, rozpustnicy, skromnisie, ateiści, a nade wszystko studenci – słowem ci wszyscy, których wielka wojna europejska na paryskim zastała bruku" – tak mozaikę sylwetek tworzących oddział Bajończyków przedstawiał we wspomnieniach jeden z nich, Jan Żyznowski.


Posłuchaj
32:41 2024_2079_1.mp3 Wspomnienia polskich żołnierzy walczących we Francji. Wśród nich list Bajończyka mieszkającego w Westfalii (RWE, 09.07.1967)

 

Rosjanie nie pozwolili

Ten tysiąc ochotników miał stanowić zaczątek Legionu Polskiego. Plan sformowania Legionu został zarzucony po dyplomatycznej interwencji Rosji, która nie wyraziła zgody na stworzenie dużej jednostki o ściśle polskim charakterze. Wobec tego z dwustu ochotników sformowano polską kompanię. Reszta została przydzielona do innych oddziałów Legii Cudzoziemskiej.

Polacy zostali wyposażeni we francuskie mundury i broń. Oficerami byli wyłącznie Francuzi, dlatego komendy również wydawano w tym języku. Ale Bajończycy manifestowali swoją polskość jak tylko mogli. Śpiewano "Mazurka Dąbrowskiego" i "Warszawiankę". Oddział miał też sztandar z białym orłem na czerwonym tle – zaprojektowany przez Bajończyka i znakomitego artystę Xawerego Dunikowskiego. Chorążym został Władysław Szujski, syn wybitnego historyka Józefa Szujskiego.

Różnymi drogami

Losy garstki pozostałych Bajończyków po rozwiązaniu oddziału potoczyły się różnie. Część wstąpiła do jednostek francuskich, niektórzy wyjechali do Rosji, by tam zaciągnąć się do polskich oddziałów. Jeszcze inni doczekali do 1917 roku i zasilili szeregi tworzącej się we Francji Armii Hallera.


Pozostali przy życiu Bajończycy. Pozostali przy życiu Bajończycy. Źr.: Polona.pl/domena publiczna

Posłuchaj nagrania listu jednego z ocalałych Bajończyków odczytanego na antenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. 

bm

Czytaj także

Ferdynand Foch. Marszałek trzech narodów

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2021 05:40
- Jest jedynym Francuzem, który został marszałkiem Polski, tak jak książę Józef Poniatowski jest jedynym Polakiem - marszałkiem Francji - mówił historyk prof. dr Tadeusz Panecki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Georges Clemenceau zwany "starym tygrysem"

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2020 05:35
Dandys paryski, uwodziciel kobiet, znakomity jeździec i strzelec, przyjaciel artystów. Taki był Georges Clemenceau, premier Francji. Dzisiaj mija 91. rocznica jego śmierci.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Raymond Poincaré – Francja przede wszystkim

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2014 06:00
Rządził Francją w niezwykle trudnym okresie. W obliczu Wielkiej Wojny potrafił jednak nad własne interesy przedłożyć dobro kraju. Mimo animozji na premiera powołał Georgesa Clemenceau.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kryzysy marokańskie – świat na skraju wojny

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2016 06:06
Kryzysy marokańskie były typowym przykładem agresywnej polityki międzynarodowej Niemiec, która stała się jedną z przyczyn wybuchu I wojny światowej. Z drugiej strony pozwoliły Wielkiej Brytanii i Francji przezwyciężyć odwieczne antagonizmy i zawiązać tzw. entente cordiale.
rozwiń zwiń