X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ostatni afgański Żyd wyjechał z kraju. Wcześniej zapowiadał, że nie opuści domu

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2021 19:39
- Zebulon Siman-Tow, ostatni Żyd, który pomimo przejęcia władzy przez talibów chciał pozostać w Afganistanie, została wywieziony do "sąsiedniego kraju" - powiedział Associated Press Moti Kahana, izraelsko-amerykański biznesmen prowadzący firmę ochroniarską.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: ABIR SULTAN/PAP

Zebulon Siman-Tow, urodził się 62 lata temu w mieście Herat i przeniósł się do stolicy Afganistanu na początku lat 80. Na pewien czas udało mu się wyemigrować do Izraela, ale wrócił do Afganistanu, już bez żony i dwóch córek. Jeszcze kilka lat temu dzielił synagogę z innym Żydem, jednak nie rozmawiali ze sobą przez 15 lat.

mid-epa09448763 (2).jpg
Przyszłość Afganistanu. Andrzej Talaga: kraj nie ma strategicznego znaczenia w skali globalnej

Początkowo nie zamierzał uciekać z Afganistanu, a rzecznik talibów Suhail Szahin zapewnił w połowie sierpnia izraelską telewizję Kan, że mniejszości będą mogły wyznawać swoje religie.

Jednak Kahana poinformował, że Siman-Tow i 29 jego sąsiadów, głównie kobiety i dzieci, zostało wywiezionych z kraju.

Siman-Tow nie chciał uciekać z kraju

W sierpniu Siman-Tow powiedział w wywiadzie dla indyjskiego serwisu WION: - Miałem okazję uciec do Stanów Zjednoczonych, ale nie opuszczę domu, mimo że talibowie postrzegają mnie jako niewiernego i próbowali mnie w przeszłości nawrócić na islam.

Siman-Tow prowadził w Afganistanie skromny tryb życia, a przyjaciele pomagali mu przetrwać.

Czytaj także:

Żydzi mieszkają w Afganistanie od VIII wieku, ale zaczęli opuszczać ten kraj w XIX wieku. Obecnie większość Żydów pochodzących z Afganistanu mieszka w Izraelu. 

ng

Czytaj także

Dr Michał Lubina: obecność USA w Afganistanie była dla wielu krajów wygodna

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2021 21:15
- Póki Amerykanie byli w Afganistanie, problem dla regionu, jakim byli talibowie, był w pewnym stopniu hamowany, to było korzystne dla Chin, teraz jest niepewność - mówił w Polskim Radiu 24 dr Michał Lubina (Uniwersytet Jagielloński).
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Uratujcie moją rodzinę". Nawet ćwierć miliona współpracowników USA zostało w Afganistanie

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2021 07:51
Wśród Afgańczyków, którzy pozostali w kraju, choć chcą go opuścić ze strachu przed talibami, są współpracujący z siłami amerykańskimi tłumacze, pracownicy finansowanych przez USA mediów i studenci amerykańskiego uniwersytetu. Według "New York Timesa" w Afganistanie mogło pozostać 250 tys. uprawnionych do wyjazdu współpracowników USA.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trudna sytuacja w Afganistanie. Gen. Waldemar Skrzypczak: konsekwencja wcześniejszych błędów USA

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2021 15:55
- Stany Zjednoczone konstruując rząd i armię powinni pójść na kompromis z Talibami i tymi siłami, które rządziły z rękojmi Amerykanów. To, co się stało teraz, jest konsekwencją wcześniej popełnionych błędów, za które dużo zapłacili Amerykanie, a teraz najwięcej płacą Afgańczycy - mówił w Polskim Radiu 24 gen. Waldemar Skrzypczak,  były dowódca Wojsk Lądowych, uczestnik misji w Iraku i Afganistanie.
rozwiń zwiń