X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Rosja: Duma zakaże utożsamiania roli ZSRR i III Rzeszy w II wojnie światowej

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2021 21:35
Rosyjscy parlamentarzyści chcą ocenzurować historię II wojny światowej. Do Dumy Państwowej trafił projekt ustawy, która zakazuje negowania decydującej roli Związku Radzieckiego w pokonaniu hitlerowskich Niemiec. Według rosyjskich historyków niezależnych, to kolejny element kremlowskiej propagandy polegającej na tuszowaniu zbrodniczego charakteru państwa sowieckiego. 
Audio
  • Rosyjscy deputowani chcą ustawowo ocenzurować historię. Relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR)
Rosyjska Duma państwowa
Rosyjska Duma państwowaFoto: Shutterstock.com / Ultraskrip

mid-epa09137641 (2).jpg
Atak GRU w Czechach. "To może być wierzchołek góry lodowej. Reakcja na ten akt terroru to test dla NATO, UE"

Dokument wniesiony do Dumy Państwowej nie tylko zakazuje negowania roli Związku Radzieckiego, ale również zabrania stawiania znaku równości między reżimami hitlerowskim i stalinowskim.


Radio Swoboda podało, że inicjatorem projektu ustawy jest Władimir Putin, a autorami deputowani Jednej Rosji.


Posłuchaj
00:45 II wojny światowej.mp3 Rosyjscy deputowani chcą ustawowo ocenzurować historię. Relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR)

 

Według autorów nowe prawo ma chronić przed zniesławieniem pamięć o dziadach i pradziadach.

Historyk "Memoriału" Nikita Pietrow zwrócił uwagę w rozmowie z Polskim Radiem, że władze Rosji zniekształcając historię, próbują tuszować stalinowskie zbrodnie i wybielać rolę państwa sowieckiego. 


Czytaj także:


Z kolei Aleksiej Nawalny krytykując Władimira Putina i historyczną politykę Kremla zarzucił prezydentowi, że ten "ukradł sztandary zwycięstwa" i wykorzystuje je do swoich celów politycznych.

Zakaz będzie obejmował publikacje i wystąpienia publiczne

Proponowana ustawa zabrania utożsamiania celów, decyzji i działań władz ZSRR, ówczesnego radzieckiego dowództwa wojskowego oraz żołnierzy Armii Czerwonej z celami, decyzjami i działaniami Niemiec nazistowskich i krajów koalicji antyhitlerowskiej. Przewidywany jest również zakaz "negowania decydującej roli narodu radzieckiego w pokonaniu Niemiec nazistowskich i misji humanitarnej ZSRR podczas wyzwalania krajów europejskich".

Zakaz będzie obejmował wystąpienia i pokazy publiczne, publikacje w mediach i internecie. W projekcie na razie nie określono wysokości kar za naruszenie proponowanych przepisów. W uzasadnieniu projektu parlamentarzyści napisali, iż jego celem jest "zapewnienie obrony prawnej dla prawdy historycznej". Jednocześnie - ich zdaniem - należy "zachować przestrzeń" do badań historycznych i dyskusji naukowych, "w tym jeśli chodzi o ocenę konkretnych działań i uczynków konkretnych osób".

Deputowani powołują się na zalecenie prezydenta Władimira Putina. W zeszłym roku parlamentarzystka Jelena Jampolska zaproponowała opracowanie przepisów zakazujących publicznych wypowiedzi zrównujących działania przywódców ZSRR z działaniami Niemiec hitlerowskich. Jako powód tej inicjatywy Jampolska wymieniła "nastroje w Europie" i w tym kontekście wspomniała o Polsce. Następnie prezydent Władimir Putin polecił przygotowanie odpowiedniego projektu ustawy.

W Rosji istnieją już przepisy, których celem jest "karanie za kłamstwa na temat działań armii krajów koalicji antyhitlerowskiej". Przyjęto je w 2014 roku, wpisując je do ustawy o karach za rehabilitację nazizmu. Jednak w tamtym czasie temat pamięci historycznej nie był zbyt często przedmiotem uwagi najwyższych władz. Później zaś, szczególnie w ostatnich dwóch latach, coraz częściej w wypowiedziach Putina pojawiały się oskarżenia wobec krajów zachodnich o "pisanie historii na nowo" i wypaczanie roli ZSRR w II wojnie światowej.

Artykuł Putina

W czerwcu 2020 roku rosyjski prezydent opublikował na łamach amerykańskiego czasopisma artykuł na temat II wojny światowej, w którym powtórzył wiele tez historiografii radzieckiej na temat przyczyn wybuchu wojny. W szczególności bronił polityki ZSRR przed II wojną i po jej wybuchu.

Napaść ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku Putin opisał słowami: "dopiero gdy ostatecznie stało się jasne, że Wielka Brytania i Francja nie zamierzają pomagać swojemu sojusznikowi (...), podjęta została decyzja o wprowadzeniu rankiem 17 września oddziałów Armii Czerwonej na tak zwane Kresy Wschodnie". Wyraził opinię, iż "nie było innych wariantów" działania. Aneksję krajów bałtyckich opisał jako "proces inkorporacji Łotwy, Litwy i Estonii". Według jego słów "akcesja" tych państw do ZSRR "była zrealizowana w oparciu o porozumienia, za zgodą wybranych władz" i była zgodna z normami ówczesnego prawa międzynarodowego.

IAR/PAP/agkm

Czytaj także

Gry wojenne Rosji wokół Ukrainy. Ekspert PISM: Rosja eskaluje żądania, ustępstwa byłyby groźne dla Europy

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2021 18:43
- Dwa główne scenariusze w odniesieniu do działań Rosji w Donbasie to próba zastraszenia Zachodu i Ukrainy, celem wymuszenia ustępstw, zwłaszcza uznania de facto "strefy wpływów Kremla" w Europie Wschodniej oraz ograniczona interwencja wojskowa - powiedział portalowi PolskieRadio24.pl Marcin Terlikowski (PISM). Analityk podkreślił jednocześnie, że obecnie nie można wykluczyć żadnego rozwoju wypadków, w tym wojny na szerszą skalę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bolesne sankcje. "USA zamknęły Putinowi dostęp do milionów dolarów pożyczek. Wskazano mu też marchewkę"

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2021 21:34
- W wyniku amerykańskich sankcji Rosja de facto nie będzie powiększać swojego zadłużenia. Nie będzie mogła sprzedawać obligacji na rynku międzynarodowym i nie będzie mogła pożyczać setek milionów dolarów, co w normalnych okolicznościach mogłaby robić. Ta możliwość została odcięta – zauważa w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Anders Aslund z think tanku "Atlantic Council". Analityk dodał, że "marchewką" dla Władimira Putina jest obietnica szczytu dwustronnego – jeśli będzie się dobrze zachowywał. – Taka obietnica nic nie kosztuje – mówi ekspert.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Działacz: wspólna operacja FSB i Mińska to zły znak dla Białorusi tuż przed spotkaniem Putin-Łukaszenka

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2021 10:00
- Sens tej operacji, która przypomina lata 30. XX wieku w ZSRR, jest taki, by ugruntować następne działania Rosyjskiej Federacji na Białorusi. W latach 30. także nie było podstaw do oskarżeń w politycznych procesach. To będzie bazą obecnych i przyszłych represji wobec Białorusinów -  ocenił działacz białoruski Wiaczesław Siwczyk, komentując wspólną operację KGB i FSB. Służby te zatrzymały trzy osoby, twierdząc, że planowano wojskowy przewrót na Białorusi i zamach na Aleksandra Łukaszenkę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Atak GRU w Czechach. "To może być wierzchołek góry lodowej. Reakcja na ten akt terroru to test dla NATO, UE"

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2021 08:00
- W wyniku ujawnienia operacji GRU w Czechach Moskwa została odsunięta od strategicznego kontraktu, który uzależniałby na lata energetykę Czech od Rosatomu. Odwołano też rozmowy o dostawach szczepionki Sputnik V – zauważa w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl ekspert PISM Łukasz Ogrodnik. Analityk PISM nie wyklucza, że kryzys ten może mieć daleko idące konsekwencje międzynarodowe.
rozwiń zwiń