X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

GRU i sześć eksplozji w składach broni i amunicji w Bułgarii. "Agenci Rosji byli wtedy obecni w tym kraju"

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2021 06:00
W związku z ujawnieniem, że za eksplozjami w składzie amunicji w Czechach w 2014 roku stoi jednostka sił specjalnych Rosji GRU, w Bułgarii podniosły się głosy o potrzebie zbadania przyczyn sześciu wybuchów, do których doszło w tym kraju w latach 2014-2015 w różnych zakładach, gdzie produkowana jest broń i amunicja - pisze bułgarska redakcja Radia Wolna Europa. Dziennikarze ustalili, że w czasie bliskim do tych eksplozji w Bułgarii przebywali agenci GRU - w tym osoby z jednostki odpowiadającej za wybuchy w Czechach.
Zaocznie oskarżeni w sprawie próby zabójstwa bułgarskiego biznesmena Emiliana Gebrewa, jego syna i menadżera zakładów Gebrewa
Zaocznie oskarżeni w sprawie próby zabójstwa bułgarskiego biznesmena Emiliana Gebrewa, jego syna i menadżera zakładów GebrewaFoto: Prokuratura Bułgarii PRG.bg/ Radio Free Liberty

mid-epa09137641 (2).jpg
Atak GRU w Czechach. "To może być wierzchołek góry lodowej. Reakcja na ten akt terroru to test dla NATO, UE"

Także według portalu śledczego Bellingcat Rosjanie z jednostki GRU związanej z eksplozjami w Czechach przebywali w Bułgarii m.in. w 2015 roku.

Sześć eksplozji w Bułgarii w 2014 roku i 2015 roku. W jednej z nich zginęło 15 osób

21 marca 2015 roku o godzinie 19.30 niebo w pobliżu małej wioski Iganowo w Bułgarii rozświetliła pomarańczowo-czerwona łuna w okolicznych domach zatrzęsły się szyby – opisuje Radio Wolna Europa. Powodem były wybuchu w państwowych zakładach Vazov produkujących amunicję przeciwpancerną, pociski przeciwlotnicze i inne rodzaje uzbrojenia.

Czytaj także:

Kilka tygodni później wczesnym rankiem 14 kwietnia 2015 roku w Iganowie miał miejsce kolejny wybuch, w wyniku którego doszło do zniszczenia części tamtejszych zakładów Vazov.

Wcześniej w 2014 r. roku różnych miejscach w Bułgarii, w miejscach, gdzie produkowana jest broń i amunicja miały miejsce cztery eksplozje. W jednej z nich w miejscowości Gorni Łom na granicy z Serbią, zginęło 15 osób.

Apel o wznowienie śledztwa

Jak podaje Radio Swoboda, bułgarscy śledczy badali przyczyny wybuchów, jednak zarzuty postawiono tylko w związku z eksplozją z 1 października 2014 roku w Gornim Łomie. Czterech pozwanych w tej sprawie zostało następnie uniewinnionych. Opinii publicznej nie zawiadomiono o wynikach kolejnych śledztw - zaznacza Radio Wolna Europa.

W związku z ujawnieniem udziału rosyjskich służb specjalnych GRU w wybuchach w Czechach w Vrbieticach w 2014 roku, jeden z byłych ministrów obrony Bułgarii Todor Tagariew wezwał do wznowienia tych śledztw.

Zauważył, że taka liczba eksplozji w zakładach zbrojeniowych - gdzie możliwość wszelkich incydentów redukuje się do minimum - sama w sobie jest podstawą do podejrzeń.

Eksperci przypuszczają, że w latach 2014-2015 rosyjskie służby wojskowe prowadziły szeroko zakrojone działania, które miały zapobiec m.in. reeksportowi broni na Ukrainę, przeciw której Kreml prowadził wówczas działania wojenne.

Nowe dane od dziennikarzy bułgarskiej sekcji Radia Swaboda  i portalu Bellingcat

Dziennikarze bułgarskiej redakcji Radia Swaboda przedstawili w opublikowanej niedawno analizie nowe informacje, które sugerują możliwe związki między rosyjskim wywiadem wojskowym GRU i wybuchami w Bułgarii.

Okazuje się, że około 6 Rosjan, który zidentyfikowano bądź podejrzewa się, że są agentami GRU, regularnie odwiedzało Bułgarię, wjeżdżając do tego kraju i opuszczając go, wiosną 2015 roku, w czasie bliskim do tego, gdy miały miejsce wybuchy w zakładach zbrojeniowych Vazov.

Do tego dodać należy ustalenia portalu śledczego Bellingcat. Na podstawie danych dotyczących pasażerów rejsów lotniczych i danych GPS Bellingcat ustalił, że inne osoby, które najpewniej są agentami GRU, wjeżdżały i wyjeżdżały z Bułgarii w czasie bliskim serii eksplozji w zakładach zbrojeniowych w 2014 roku - podaje Radio Wolna Europa.

Jednostka 29155 odpowiedzialna za wybuchy w Czechach

W Czechach za wybuchy w Vrbieticach czeskie służby specjalne winią jednostkę specjalną GRU 29155. Zginęły w nich dwie osoby.

Poszukiwani w Czechach w związku z eksplozjami agenci Anatolij Czepiga i Aleksander Miszkin są dobrze znani międzynarodowej opinii publicznej z próby otrucia nowiczokiem Siergieja Skripala i jego córki Julii – na terytorium Wielkiej Brytanii w 2018 roku w Salisbury.

Co istotne, ta sama jednostka, 29155,  jest wiązana z próbą otrucia bułgarskiego biznesmena, zajmującego się sprzedażą broni, Emiliana Gebrewa (szefa firmy EMCO). Wedle doniesień mediów, to jego zapasy miały ulec zniszczeniu w Czechach. Próby otrucia Gebrewa miały mieć miejsce 28 kwietnia 2015 roku – czyli, jak zauważa Radio Swoboda, dwa tygodnie po wybuchach w Iwanowie 14 kwietnia.


Infografika Radia Wolna Europa: agenci GRU, którzy odwiedzali Bułgarię w czasie bliskim wybuchów w zakładach zbrojeniwych Infografika Radia Wolna Europa: agenci GRU, którzy odwiedzali Bułgarię w czasie bliskim wybuchów w zakładach zbrojeniwych



Loty do Bułgarii

Według ustaleń portalu Bellingcat, obywatel Rosji Władimir Mojsiejew, który używał także nazwiska Władimira Popow, odwiedzał Bułgarię kilka razy w 2014 roku i raz w 2015 roku, w czasie bliskim eksplozji w bułgarskich zakładach zbrojeniowych.

Jak ustalił Bellingcat, Mojsiejew jest poszukiwany przez służby w Czarnogórze w związku z próbą przewrotu 2016 roku – zamachu na władze Czarnogóry wedle służb tego kraju próbowało dokonać GRU.

Bellingcat stwierdził także, że między lutym i kwietniem 2015 roku co najmniej 6 osób później identyfikowanych z wywiadem GRU wjeżdżało i wyjeżdżało z Bułgarii. Osoby te to m.in. Denis Siergiejew, Siergiej Liutenkow (o pseudonimach Siergiej Fiedotow, Siergiej Pawłow). Jegor Gordijenko (ps. Gieorgij Gorszkow)

Gordijenko i Sergiejew (Fiedotow) przyjechali do Bułgarii w trzecim tygodniu kwietnia 2015 roku, a pod koniec kwietnia i na początku maja Gebrew dwukrotnie zapadł na zdrowiu i ledwie przeżył. W tym czasie ciężko zapadł na zdrowie także syn Gebrewa Christo i jeszcze jeden obywatel Bułgarii, menedżer z zakładow Gebrewa - Walentin Takchijew.

Bułgarscy śledczy ustalili wówczas, że Gebrew został otruty niezidentyfikowaną substancją.

Portal Bellingcat zaznacza, że Siergiejew (Fiedotow) przebywał także w Wielkiej Brytanii w czasie gdy dobrze znani opinii publicznej Anatolii Czepiga i Aleksander Miszkin, funkcjonariusze GRU przybyli na Wyspy z misją otrucia Skripala.

Osoby te, jak podkreślał, Bellingcat, należą do jednostki 29155 GRU – i właśnie osoby z tej jednostki podróżowały do Bułgarii w czasie zbliżonym do tego, gdy miały miejsce wybuchy w zakładach zbrojeniowych w 2014 i 2015 roku.

Wznowione śledztwo ws. zamachu na Gebrewa i zaoczne zarzuty

W 2019 roku bułgarscy śledczy wznowili śledztwo w sprawie otrucia Emiliana Gebrewa, ówczesny prokurator generalny podkreślił wówczas, że agent wywiadu Rosji, podejrzewany w związku z tą sprawą, był w Bułgarii w kwietniu 2015 roku i że jest to osoba powiązana z próbą otrucia Skripalów.

W grudniu, jak przypomina Radio Swoboda, strona bułgarska oświadczyła, że śledztwo skupia się na pięciu prawdopodobnych agentach GRU, a w następnym miesiącu, w styczniu 2020 roku, oskarżono o próbę otrucia trzech Rosjan. Byli oni początkowo przedstawiani z użyciem pseudonimów, następnie Belingcat ustalił ich prawdziwą tożsamość, na podstawie rosyjskiej bazy danych, która wyciekła do Internetu.

Chodzi o Siergieja Pawłowa (ps. Siergiej Liutenko), Siergieja Fiedotowa (ps. Denis Siergiejew), Gieogrija Gorszkowa (ps. Jegor Gordijenko).

***

***

Na podstawie portalu Radia Wolna Europa opracowała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl

Czytaj także

Gry wojenne Rosji wokół Ukrainy. Ekspert PISM: Rosja eskaluje żądania, ustępstwa byłyby groźne dla Europy

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2021 18:43
- Dwa główne scenariusze w odniesieniu do działań Rosji w Donbasie to próba zastraszenia Zachodu i Ukrainy, celem wymuszenia ustępstw, zwłaszcza uznania de facto "strefy wpływów Kremla" w Europie Wschodniej oraz ograniczona interwencja wojskowa - powiedział portalowi PolskieRadio24.pl Marcin Terlikowski (PISM). Analityk podkreślił jednocześnie, że obecnie nie można wykluczyć żadnego rozwoju wypadków, w tym wojny na szerszą skalę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bolesne sankcje. "USA zamknęły Putinowi dostęp do milionów dolarów pożyczek. Wskazano mu też marchewkę"

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2021 21:34
- W wyniku amerykańskich sankcji Rosja de facto nie będzie powiększać swojego zadłużenia. Nie będzie mogła sprzedawać obligacji na rynku międzynarodowym i nie będzie mogła pożyczać setek milionów dolarów, co w normalnych okolicznościach mogłaby robić. Ta możliwość została odcięta – zauważa w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Anders Aslund z think tanku "Atlantic Council". Analityk dodał, że "marchewką" dla Władimira Putina jest obietnica szczytu dwustronnego – jeśli będzie się dobrze zachowywał. – Taka obietnica nic nie kosztuje – mówi ekspert.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Działacz: wspólna operacja FSB i Mińska to zły znak dla Białorusi tuż przed spotkaniem Putin-Łukaszenka

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2021 10:00
- Sens tej operacji, która przypomina lata 30. XX wieku w ZSRR, jest taki, by ugruntować następne działania Rosyjskiej Federacji na Białorusi. W latach 30. także nie było podstaw do oskarżeń w politycznych procesach. To będzie bazą obecnych i przyszłych represji wobec Białorusinów -  ocenił działacz białoruski Wiaczesław Siwczyk, komentując wspólną operację KGB i FSB. Służby te zatrzymały trzy osoby, twierdząc, że planowano wojskowy przewrót na Białorusi i zamach na Aleksandra Łukaszenkę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Atak GRU w Czechach. "To może być wierzchołek góry lodowej. Reakcja na ten akt terroru to test dla NATO, UE"

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2021 08:00
- W wyniku ujawnienia operacji GRU w Czechach Moskwa została odsunięta od strategicznego kontraktu, który uzależniałby na lata energetykę Czech od Rosatomu. Odwołano też rozmowy o dostawach szczepionki Sputnik V – zauważa w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl ekspert PISM Łukasz Ogrodnik. Analityk PISM nie wyklucza, że kryzys ten może mieć daleko idące konsekwencje międzynarodowe.
rozwiń zwiń