X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Ich losy pozostają względnie nieznane". Brytyjska organizacja pyta o Cichociemnych

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2021 15:55
Brytyjska organizacja English Heritage apeluje do rodzin Cichociemnych o dzielenie się wspomnieniami o losach bohaterskich krewnych - pisze w poniedziałek brytyjski "The Guardian" na swoich stronach internetowych. - Ich historie pozostają względnie nieznane Brytyjczykom, poza kluczową rolą jaką odegrali w wysiłkach wojennych - podkreśla w rozmowie z tygodnikiem Andrew Hann z English Heritage. 
Pomnik upamiętniający Cichociemnych stojący w Warszawie
Pomnik upamiętniający Cichociemnych stojący w WarszawieFoto: PAP/Marcin Obara
  • Angielskie stowarzyszenie English Heritage chce poznać historie Cichociemnych - polskich żołnierzy szkolonych w Wielkiej Brytanii i przerzucanych na okupowane przez Niemców terytoria w celu szpiegostwa i prowadzenia akcji dywersyjnych
  • To bardzo ważna historia, która ma swój wkład w wysiłki wojenne Wielkiej Brytanii, za sprawą sukcesów w takich akcjach - ocenia w rozmowie z "The Guardian" Andrew Hann z English Heritage
  • Ambasador RP w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki powiedział, że rocznica pierwszego zrzutu jest "ważną datą w historii Polski, polskich sił specjalnych i stosunków polsko-brytyjskich"
  • Apel English Heritage pojawia się w 80. rocznicę pierwszej misji Cichociemnych

Cichociemni_663.jpg
Cichociemni – "wywalcz Polsce wolność lub zgiń"

"The Guardian" przypomina, że Cichociemni trenowali w Wielkiej Brytanii, m.in. w Szkocji, Manchesterze i Essex. 316 z nich zostało potem wysłanych za linie wroga, do okupowanej przez Niemców Polski, w celu prowadzenia akcji szpiegowskich i sabotażowych.

"Kluczowa" rola w zwycięstwie Aliantów"

- Chcielibyśmy usłyszeć od osób, które mają powiązania z (Cichociemnymi) lub historie do opowiedzenia o Cichociemnych w Audley End. Jesteśmy szczególnie zainteresowani historiami osób, które mieszkały w okolicy w tym czasie i które mogą pamiętać nocne huki lub widziały żołnierzy przechodzących przez pola w ciemności. Być może nie jest zaskakujące to, iż pozostawili oni niewiele wyraźnych śladów, biorąc pod uwagę, że byli dobrze wyszkoleni, aby być zarówno "cichymi, jak i niewidzialnymi" - powiedział Andrew Hann, historyk z English Heritage, który opiekuje się Audley End, XVII-wieczną rezydencją w hrabstwie Essex w południowo-wschodniej Anglii, gdzie w czasie II wojny światowej odbywały się szkolenia Cichociemnych. Uczestniczyli oni w kursach skoków spadochronowych, walki wręcz, sabotażu, a także w zakresie wymyślania wiarygodnych historii na wypadek, gdyby zostali schwytani i byli przesłuchani.

- To bardzo ważna historia, która ma swój wkład w wysiłki wojenne Wielkiej Brytanii, za sprawą sukcesów w takich akcjach - ocenia w rozmowie z "Guardianem" Andrew Hann z English Heritage. Dodaje, że wysiłki i heroizm Cichociemnych odegrały "kluczową" rolę w wygranej Aliantów, w tym w zdobyciu danych wywiadowczych w przeddzień lądowania w Normandii, czy o bazach rakiet V1 i V2.

Tarnawski.jpg
Ostatni cichociemny. Aleksander Tarnawski ps. Upłaz

- Ci agenci są wspominani w Polsce, ale ich historie pozostają względnie nieznane Brytyjczykom, poza kluczową rolą jaką odegrali w wysiłkach wojennych. Myślę, że pamięć o nich [Cichociemnych] wymyka się zbiorowej pamięci Brytyjczyków, bo jesteśmy skupieni na agentach działających we Francji i francuskim ruchu oporu - przyznaje Andrew Hann.


Posłuchaj
00:46 dzwiek cihochicemni spec .mp3 "Tobie Ojczyzno. Cichociemni" - tak zatytułowany jest nowy spot edukacyjny przygotowany przez Instytut Pamięci Narodowej. Kilkuminutowa produkcja przypomina historię 316 śmiałków, którzy - przeszkoleni przez Brytyjczyków - wracali do Polski, aby walczyć z Niemcami (IAR)

 

Ambasador RP w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki powiedział, że rocznica pierwszego zrzutu jest "ważną datą w historii Polski, polskich sił specjalnych i stosunków polsko-brytyjskich". Jak dodał, ich pierwsza misja dała "promyk nadziei dla oblężonej ojczyzny, że pomoc nadchodzi".

"Nigdy nie siedział tyłem do drzwi"

"Guardian" cytuje też Janusza Zabielskiego, którego ojciec, Józef, brał udział w pierwszym zrzucie nad okupowaną Europą. Józef Zabielski, który służył w polskiej armii, został przydzielony do jednostki po przedostaniu się w 1940 r. przez Rumunię i Francję do Anglii. - Myślę, że był realistą. Jak większość z nas, zdawali sobie sprawę, że to co zrobili, nie zmieniło przebiegu wojny. Ale dali miejscowym ludziom wciąż żyjącym w Polsce jakąś nadzieję, że nie zostali całkowicie zapomniani - mówi Janusz Zabielski.

tadeusz-chciuk_nac_663.jpg
Tadeusz Chciuk. Cichociemny i kurier Armii Krajowej

Zabielski wraz z dwoma innymi agentami został zrzucony do Polski w nocy z 15 na 16 lutego 1941 r., ale przy lądowaniu złamał kostkę. Następnie oszukał okupacyjne władze niemieckie, gdy zapytano go o przyczynę kontuzji i przez kilka tygodni przedostawał się do Warszawy, często omijając punkty kontrolne wyskakując z pociągów, zanim dojechały do stacji.

Czytaj także: 

Po wojnie Zabielski przekwalifikował się w Londynie na cukiernika, a następnie zajął się zarządzaniem nieruchomościami i otworzył pensjonat. Ale jak powiedział jego syn, "wojenne przyzwyczajenia nadal w nim pozostały i nigdy nie siedział tyłem do drzwi". - Zawsze musiał widzieć, kto wchodzi, kto wychodzi. To było jak instynkt - musiał to robić, nawet po wojnie - powiedział syn polskiego żołnierza. 

80. rocznica pierwszej akcji 

Apel English Heritage pojawia się w 80. rocznicę pierwszej misji Cichociemnych. W nocy z 15 na 16 lutego 1941 r. pierwsi cichociemni zostali zrzuceni na spadochronach do okupowanej Polski. Samolot Whitley Z-6473 wystartował w sobotę 15 lutego 1941 r. o godz. 18.20 z lotniska w Newmarket. Dowódcą załogi był ppor. Francis Keast z 419 Eskadry do zadań specjalnych. Planowano przerzucić do okupowanej Polski trzech skoczków i cztery zasobniki ze sprzętem. Wybrano najkrótszą trasę – z Wielkiej Brytanii nad Holandię, stamtąd nad jeziorami w Brandenburgii, na południe od Berlina, przez Wrocław, Częstochowę, na placówkę odbiorcza, położoną 8,5 km na południe od Włoszczowy. Trzej Polacy wyskoczyli ze spadochronami z samolotu, ale w zupełnie innym miejscu – 200 kilometrów na południowy zachód, pod Skoczowem na Śląsku Cieszyńskim.

Waldemar_Szwiec 1200.jpg
Waldemar Szwiec ps. Robot – cichociemny, który zalazł Niemcom za skórę

Jeden z żołnierzy tak opisał tę operację: "Bardzo ryzykowny był to lot ze względu na niedostateczny zasięg i prędkość użytego wówczas Whitley’a i zakończył się połowicznym sukcesem. Wprawdzie samolot wrócił do Anglii, co świadczyło że tak dalekie rajdy są sprawą realną, ale skoczkowie zostali wyrzuceni na dziko, na terenie Śląska Cieszyńskiego, włączonego do III Rzeszy. Zdani na własne siły, pokonując ogromne trudności, zdołali wreszcie […] dotrzeć do wyznaczonych na terenie Polski punktów docelowych. Tak więc na pierwsze miejsca na długiej liście cichociemnych wpisane zostały nazwiska kpt. lotnictwa Stanisława Kostki Krzymowskiego ps. Kostka, por. kawalerii Józefa Zabielskiego ps. Żbik oraz kuriera politycznego Czesława Raczkowskiego ps. Włodek".

Czytaj także: 

Cichociemni wywodzili się ze wszystkich jednostek Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Łączył ich przede wszystkim etos służby w najbardziej niebezpiecznych warunkach i najściślejszej tajemnicy.

316 żołnierzy za liniami wroga

Od 15 lutego 1941 do 26 grudnia 1944 r. zorganizowano 82 loty, w czasie których przerzucono do Polski 316 cichociemnych (jeden z nich skakał dwukrotnie), wśród których znalazła się jedna kobieta – Elżbieta Zawacka "Zo". Spośród 316 cichociemnych dziewięciu zginęło przed dotarciem do celu: trzech poniosło śmierć z powodu rozbicia się samolotu u wybrzeży Norwegii, trzech innych zostało zestrzelonych nad Danią, a trzem skoczkom nie otworzyły się spadochrony.

W okupowanej Polsce cichociemni wchodzili w skład kierownictwa Komendy Głównej AK, byli żołnierzami "Wachlarza", Związku Odwetu, Kierownictwa Dywersji, zajmowali się szkoleniem, wywiadem, należeli do oddziałów partyzanckich, uczestniczyli w sabotażu i działaniach dywersyjnych we wszystkich okręgach AK. Odegrali kluczową rolę w akcji "Burza". 91 cichociemnych walczyło w powstaniu warszawskim.


TheGuardian.com, PAP, IAR/ mbl

Czytaj także

Biografia rtm. Witolda Pileckiego z nagrodą Costa Book of the Year

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2020 21:02
"Ochotnik" to biografia rotmistrza Witolda Pileckiego, która zdobyła tytuł Książki Roku 2019 w jednym z najbardziej prestiżowych konkursów literackich w Wielkiej Brytanii - Costa Book Awards. Autorem jest  brytyjski pisarz i dziennikarz Jack Fairweather.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Polacy udowodnili, że są wspaniałymi lotnikami". Dowódca RAF oddał hołd pilotom Dywizjonu 303

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2020 16:33
Dowódca brytyjskich Royal Air Force, marszałek lotnictwa Mike Wigston w niedzielę, w dniu Święta Konstytucji 3 Maja, oddał hołd polskim lotnikom uczestniczącym w bitwie o Wielką Brytanię.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Głodzono na śmierć i topiono". Margot Loehr ujawnia niemieckie zbrodnie na dzieciach

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2021 10:31
Dzięki wysiłkom Margot Loehr, niemieckiej psycholog, w bruk chodnika hamburskiej ulicy wkomponowano 49 mosiężnych tabliczek z imionami kilkumiesięcznych ofiar niemieckich zbrodniarzy. W tym roku mają się pojawić kolejne. Loehr mówi, że badanie zbrodni wojennych popełnionych przez jej rodaków jest dla niej trudnym, ale koniecznym doświadczeniem.
rozwiń zwiń