X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Akcja hakerów Kremla przeciw rządowi USA. "To atak na państwo. Niewidzialny front cyberwalki jest otwarty"

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2020 17:21
- Ataki Kremla mają miejsce na wielu polach – nie tylko w cybersferze. Zmasowany, wielomiesięczny cyberatak na instytucje rządowe USA i firmy prywatne ma znacznie głębszy kontekst i należy o tym pamiętać. Trzeba na tę sprawę patrzeć szerzej. Pamiętajmy choćby o regularnym naruszaniu przestrzeni powietrznej i morskiej przez rosyjskie samoloty, okręty podwodne – zauważa w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Anna Łabuszewska, znawczyni spraw wschodnich.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock.com

korea północna żołnierze 1200 shutt.jpg
Cyberarmia Korei Płn. wykradła miliony dolarów, teraz wzięła na cel szczepionkę. Ekspert: atakują od lat, też w Polsce

Trwający kilka miesięcy, a wykryty niedawno atak na instytucje rządowe Stanów Zjednoczonych, według ustaleń amerykańskich ekspertów został dokonany przez grupę hakerów powiązanych ze Służbą Wywiadu Zagranicznego Rosji (SWR).

Anna Łabuszewska, publicystka Tygodnika Powszechnego, autorka bloga o wschodzie, zauważa w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl, iż wiele wskazuje na to, że cyberataki rosyjskie to wedle wszelkiego prawdopodobieństwa operacje organizowane przez państwo, wymierzone są zaś w kluczowe instytucje innych państw. Hakerzy na usługach  ważnych służb, GRU, SWR i FSB, dokonywali ataków na parlamenty, instytucje rządowe państw czy instytucje międzynarodowe Zachodu, albo podejmowali działania destabilizujące.

Taki stan rzeczy bardzo dobrze obrazuje intencje Rosji. Trwają debaty, i w NATO, i w krajach zachodnich, jak traktować cyberataki, będące elementem wojny hybrydowej, jak ma się do nich m.in. artykuł 5. Traktatu północnoatlantyckiego.

- Sankcje Zachodu są dla Rosji już dość dotkliwe. Wydaje się, że USA zbliżają się już do punktu, w którym te restrykcje staną się jeszcze bardziej bolesne. Chodzi tutaj o osoby z najbliższego kręgu prezydenta Władimira Putina i być może jego samego, o sankcje indywidualne, które uniemożliwią rosyjskiej elicie pranie brudnych pieniędzy w USA, możliwość lokowania w tym bezpiecznym dla kapitału kraju swojej renty korupcyjnej - powiedziała portalowi PolskieRadio24.pl Anna Łabuszewska, znawczyni spraw wschodnich, pytana o tę sprawę.

- Putin oficjalnie deklarował, że chce poprawić relacje z USA. Trzeba jednak pamiętać, że tak naprawdę Rosja uważa Stany Zjednoczone za głównego potencjalnego przeciwnika i największe zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa. Cyberwojna to jeden ze sposobów ciągłego testowania przeciwnika, to jest tylko jeden z frontów. Rosja regularnie sprawdza systemy obronne też na innych polach – spotyka się z odpowiedzią w związku z naruszaniem przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty wojskowe, czy okręty wojenne, dajmy na to w pobliżu Alaski – mówi portalowi autorka bloga "17 mgnień Rosji".

Więcej w rozmowie.

CZYTAJ TAKŻE
08813308 (1).jpg
Wnioski po Górskim Karabachu. Ekspert: Putin może wykorzystać okres przejściowy w USA, czas zwiększyć sankcje dla Mińska

PolskieRadio24.pl: Niedawno dowiedzieliśmy się, że mieliśmy do czynienia ze zmasowanym atakiem hakerskim, orkiestrowanym przez Kreml, na instytucje państwowe i firmy prywatne w Stanach Zjednoczonych. Atak, jak przekazują źródła rządowe mediom amerykańskim, trwał co najmniej kilka miesięcy, może od wiosny, na pewno od jesieni i został odkryty dopiero niedawno. Sekretarz stanu Mike Pompeo jako sprawcę ataku wskazał Kreml. W komentarzach słychać, że to cyfrowe Pearl Harbor, inni mówią, że hakerom nie udało się zdobyć żadnych istotnych informacji. 

Tego rodzaju atak na instytucje państwowe to dowód wrogiego nastawienia Kremla. To poważna sprawa. Jednocześnie przychodzi na myśl, że taka działalność Kremla nie budzi specjalnego zdziwienia, nawet jest poczucie pewnego deja vu.

Anna Łabuszewska, znawczyni spraw wschodnich, autorka bloga o wschodzie "17 mgnień Rosji": Ten atak rzeczywiście nie budzi zdziwienia, choć miała miejsce zmasowana i dobrze skoordynowana akcja Rosji. Amerykanie informują, że mogła zacząć się już w marcu. Zaatakowane zostały wrażliwe sektory amerykańskiej administracji, takie jak departament finansów, handlu, federalnej agencji do spraw bezpieczeństwa cybernetycznego. To cele bardzo istotne.

Wręcz krwiobieg państwa.

Istotą tej sprawy jest fakt, że dokonano w gruncie rzeczy ataku na państwo.

To niepokojące, jeśli brać pod uwagę intencje napadającego, czyli Kremla, który tych ataków dokonuje poprzez podległe sobie służby.

Tym razem jako sprawcę ataku wskazuje się Służbę Wywiadu Zagranicznego.

Amerykańscy eksperci generalnie podchodzą do tej sprawy dość spokojnie. Zwraca się uwagę, że z serwerów nie zostały wykradzione istotne dane. Zapewne miała miejsce próba ich przejęcia – tak możemy domniemywać.

Z drugiej strony zauważa się także, że nie wiadomo dokładnie, na jaką skalę przeprowadzono ten atak. I długo go nie wykryto.

Ów atak to niepokojący sygnał, niemniej nie wyrządzono dużych szkód – taki ton dominuje w opiniach amerykańskich ekspertów.

Oczywiście to nie był pierwszy atak na amerykańskie instytucje państwowe. Myślę, że odpowiedzią USA na to, co się stało, będzie uszczelnienie systemu, chroniącego wrażliwe dane państwa.

I nie był to oczywiście pierwszy atak hakerów, powiązanych ze strukturami rosyjskiego państwa na USA. Sekretarz stanu Mike Pompeo powiedział tym razem wprost, że dokonała go Rosja.

Widać wyraźnie, że otwarty jest niewidzialny front cyberwalki. Do tej pory pobrzmiewają echa ataku hakerskiego Rosji w czasie wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku. Wówczas odchodzący prezydent USA Barack Obama zdecydował o nałożeniu sankcji z nim związanych.

Zauważmy, że tym razem także zmasowany atak nastąpił, gdy USA są w okresie przejściowym i w okresie wyborów. Starannie dobrano czas ataku. Warto zwrócić na to uwagę.

O atak na sztab wyborczy demokratów Hillary Clinton oskarżono wtedy 12 agentów rosyjskiego wywiadu. Putin liczył, że Trump zniesie sankcje, ale do tego nie doszło.


chiny free 1200
Tak działa wywiad Chin. Kradzież technologii, danych polskich VIP-ów, blokowanie tematów mediom to czubek góry lodowej

Cyberataki Kremla ponawiają się. Zatem nakładane za ataki hakerskie sankcje były prawdopodobnie zbyt słabe?

Być może tym razem odpowiedź nie będzie się ograniczać do wprowadzenia sankcji – choć i te są dotkliwe.

Padają już zapowiedzi adekwatnej, zdecydowanej  odpowiedzi ze strony Joe Bidena – który jednak musi poczekać jeszcze kilka tygodni na objęcie urzędu.

Lata po ataku hakerskim 2016 roku podczas wyborów prezydenckich były bardzo złe, jeśli chodzi o stosunki rosyjsko-amerykańskie. Zauważmy, że nie udało się zorganizować oficjalnej wizyty na najwyższym szczeblu – było kilka spotkań liderów, ale odbywały się one bardzo rzadko, na marginesie innych spotkań, międzynarodowych szczytów – w 2017 roku na szczycie G20 w Hamburgu, w 2018 w Helsinkach i w  2019 na szczycie G20 w Osace.

Sankcje Zachodu są już dla Rosji dotkliwe. Wydaje się, że USA zbliżają się do punktu, w którym te restrykcje staną się jeszcze bardziej bolesne. Chodzi tutaj o osoby z najbliższego kręgu prezydenta Władimira Putina i być może jego samego, o sankcje indywidualne, które uniemożliwią rosyjskiej elicie pranie brudnych pieniędzy w USA, możliwość lokowania w tym bezpiecznym dla kapitału kraju swojej renty korupcyjnej.

Putin oficjalnie deklarował, że chce poprawić relacje z USA. Trzeba jednak pamiętać, że Rosja uważa Stany Zjednoczone za głównego potencjalnego przeciwnika i największe zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa. Cyberwojna to jeden ze sposobów ciągłego testowania przeciwnika, to jest tylko jeden z frontów.

Rosja regularnie sprawdza systemy obronne też na innych polach – regularnie spotyka się z odpowiedzią w związku z naruszaniem przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty wojskowe, czy okręty wojenne, dajmy na to w pobliżu Alaski.

Nie są to przypadki, ale systematycznie wcielany w życie plan.

Chodzi o to, że ataki mają miejsce na wielu polach – nie tylko w cybersferze. Ten cyberatak ma znacznie głębszy kontekst i trzeba o tym pamiętać. Trzeba na tę sprawę patrzeć szerzej.

W tym przypadku za sprawcę cyberataku uznaje się Służbę Wywiadu Zagranicznego – tak relacjonował jeden z senatorów, przekazując informacje z wysłuchania w jednej z senackich komisji.

Warto się przyjrzeć temu, kto dokonuje cyberataków na instytucje państwowe USA i innych aktorów.

Jeśli chodzi o zaplecze osób, które mają odpowiednie umiejętności, nieoficjalne szacunki jednej z rosyjskich ekspertyz mówią o tym, że w Rosji działa około 20 tys. hakerów. Chodzi przy tym także o osoby, które zajmują się przestępczością kryminalną o charakterze gospodarczym – włamują się do systemów bankowych, pozyskują w nielegalny sposób dostęp do danych, do pieniędzy, transferują owe pieniądze.

Ciekawe jest to, że eksperci, którzy zajmują się rosyjskimi służbami specjalnymi, uważają, że mała liczba procesów hakerów złapanych na gorącym uczynku świadczy o tym, że prawdopodobnie wykorzystuje się ich umiejętności…

1200 satelita.jpg
Test niszczyciela satelitów. Ekspert: to nowy wyścig kosmiczny, kosmos to dla Kremla kluczowy obszar przyszłych wojen

W zamian za zawieszenie kwestii odpowiedzialności za ich czyny Kreml zagospodarowuje ich umiejętności.

Trzeba podkreślić, że autorem ataków tego rodzaju, z jakimi mieliśmy właśnie do czynienia w USA, jest instytucja państwowa.

Każda ze służb specjalnych Rosji - Służba Wywiadu Zagranicznego, GRU, FSB, ma najprawdopodobniej swoje cyberoddziały. Oczywiście oficjalnie do takich ataków nigdy się nie przyznają, Kreml zawsze zaprzecza swojemu sprawstwu.

Grupa pracująca dla SWR według ustaleń ekspertów nosi kryptonim Cozy Bear (sklasyfikowana jest jako Advanced Persistent Threat APT29). Stoi za atakami na amerykańskie serwery, takie jak ten z 2016 roku na serwery partii demokratycznej, także na inne ataki – na amerykańskie think tanki, na rządy Danii, Norwegii, na Pentagon.

Grupę tę uznaje się również za odpowiedzialną za ataki na firmy zajmujące się produkcją szczepionek przeciwko koronawirusowi.

Jak zauważył m.in. Ośrodek Studiów Wschodnich, Rosja doświadczyła pewnych problemów w produkcji szczepionek, nie może produkować ich w dużych ilościach, nie jest sobie w stanie poradzić sobie z tym technologicznie. OSW pisze o wąskim gardle w produkcji Sputnika V. Kreml potrzebuje informacji o produkcji szczepionek.

Z kolei grupa afiliowana wedle ekspertów przy GRU – Fancy Bear (Advanced Persistent Threat 28, Sofacy) – została zidentyfikowana jako sprawca ataku m.in. na agencję antydopingową, ale także na Ukrainie, na serwery partii demokratycznej USA, na instytucje zajmujące się śledztwem ws. MH17, na niemiecki parlament w 2014 roku (zainfekowano wówczas 20 tysięcy komputerów).

Hakerzy powiązani z FSB specjalizują się zaś w większym stopniu nie tyle w atakach na instytucje państwowe, co w wykradaniu danych, przestępczości o charakterze bardziej pospolitym, w oszustwach, malwersacjach. Głośny był ich atak na serwis Yahoo. Przejęto wówczas 500 mln kont użytkowników.

Tym razem jednak mamy uderzenie w jądro państwa – departamenty handlu, finansów, także agencję zajmującą się energią jądrową.

I trzeba podkreślić, że to atak - najprawdopodobniej - koordynowany przez struktury państwowe Rosji.


nawalny 1200 free
Szokujące ustalenia: Nawalnego próbowano otruć nowiczokiem od kilku lat

W październiku 2020 roku USA skazały nawet kilka osób z GRU w związku z atakami na agencję antydopingową, z próbą ataku na Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW), która zajmowała się sprawą Skripala etc. Jednak to Rosji nie zniechęciło. Czyli sankcje są za słabe?

Żaden z ataków na instytucje państwowe, które miały miejsce do tej pory, nie przyniósł poważnych szkód. Te ataki destabilizują debatę publiczną, ale do tej pory nie zachwiały żadnym państwem zachodnim. Zachód ma przewagę technologiczną.

Inną rzeczą zapewne są efekty wrogich działań, które mogą być nieudaczne, a inną intencje. A te chyba, rzec można, nie były dobre, o ile nie najgorsze. Zachód powinien wypracować sobie odpowiedź na tego rodzaju cyberataki. Nad tym zagadnieniem pracuje obecnie NATO, podobnie jak nad odpowiedzią na ataki natury hybrydowej. Ataki na instytucje państwowe USA nie są zarządzane przez szeregowych pułkowników, jak pani wspomniała, to operacje orkiestrowane przez instytucje państwowe.

Ale widać także, że Rosja boi się sankcji, zawsze stara się obniżyć koszty, twierdząc, że w żaden sposób nie uczestniczy w cyberataku. Zawsze zaprzecza. Jednocześnie ciągle dopuszcza się kolejnych ataków państwo-państwo, coraz poważniejszych.

Może należałoby Rosji te koszty podnieść?

Oczywiście, Kreml zawsze zaprzecza, jakoby dokonywał cyberataków, otruć i innych złych czynów. Gdy chwyci się go za rękę, pyta, z jakiej racji ktoś trzyma jego rękę.

Stara się obniżyć koszty swoich działań w ten sposób?

Rosja ma o wiele słabszy potencjał niż Stany Zjednoczone. Dlatego czasem stara się realizować działania, które działają na USA drażniąco, zmuszają je do dialogu, angażują je w pewne problemy. Stara się przypominać o sobie.

Niemniej – intencje działań Kremla to poważne zniszczenie, szkodzenie, atak na Zachód.

Dotkliwe byłyby zapewne sankcje USA obejmujące nawet sprzęt, oprogramowanie czy części do komputerów. Być może kolejna reakcja USA, którą firmować będzie Biden, może być jeszcze bardziej stanowcza, niż to miało miejsce do tej pory.

Wśród wielu ataków, których dopuszczali się rosyjscy hakerzy, był także atak na krwiobieg niemieckiego państwa – na Bundestag. To niepokojące, że państwo w ten sposób atakowane chce prowadzić interesy z agresorem, budować z nim NS2. Pytanie, do czego to może doprowadzić?

To oczywiście ważny problem. Można dodać, że Rosjanie zostali jednak złapani na gorącym uczynku. Nie są zatem tak zaawansowani technologicznie, by doprowadzić do realnych szkód. Mogą osiągnąć cele polegające na destabilizacji sytuacji politycznej, wprowadzeniu pewnego chaosu.

Rosjanie, podobnie jak Chiny, i niedawno Korea Północna, dopuszczają się przestępstw przemysłowych, usiłują infiltrować systemy Zachodu coraz bardziej intensywnie.

Co do odpowiedzi na działania Rosji, można też zauważyć, że w USA planowane jest ostatnio przyjęcie prawa o przejrzystości korporacyjnej - tak by zakazać rejestrowania anonimowych firm. Jest to o tyle ważne, że członkowie rosyjskiego establishmentu mają różnego rodzaju tajemnicze anonimowe firmy w rajach podatkowych, tam transferują środki z renty korupcyjnej i potem starają się je zalegalizować w Stanach Zjednoczonych.

Przyjęcie takich przepisów oznacza, że Rosjanie z otoczenia Putina stracą możliwość przechowywania swoich pieniędzy bezpiecznie w USA.

Zobaczymy, jaką decyzję podejmie w tej sprawie Joe Biden – ma jeszcze kilka tygodni do złożenia przysięgi.

***

Rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl 


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Analityk: przypomina mi się Krym. Zachód nie ma polityki wobec Rosji, Białorusi, przestrzeni posowieckiej. Na tym Moskwa wygrywa

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2020 11:17
- Nie ma wypracowanej polityki i strategii  Zachodu wobec Moskwy – także w kwestii Białorusi, ale i całej przestrzeni posowieckiej. Pewne jest to, że Rosja plany ma od dawna i będzie za wszelką cenę realizować swoje interesy na Białorusi  - mówi portalowi PolskieRadio24.pl politolog dr Paweł Usow. Jak podkreśla, oprócz takiej strategii, obecnie bardzo potrzebny byłby trybunał, który zajmie się zbrodniami i represjami reżimu na Białorusi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Cios w NS2 ze strony norweskiej firmy. Ekspert: to dowód, że dopiero zapowiadane sankcje USA działają już dziś

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2020 14:20
- Decyzja norweskiej firmy, która rezygnuje z certyfikacji statków pracujących przy Nord Stream 2 pokazuje, że działają już teraz, procedowane w Kongresie amerykańskie sankcje na NS2. Będzie to rozszerzenie sankcji wprowadzonych w 2019 roku, one okazały się efektywne, jednak o ostateczny kształt ustawy ciągle toczy się walka – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Mariusz Marszałkowski z portalu biznesalert.pl
rozwiń zwiń

Czytaj także

Piłka w grze. W. Jakóbik: uwaga na determinację Kremla, przez NS2 chce uzależnić Niemcy, region i całą UE na dekady

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2020 12:24
Po tym, gdy w Stanach Zjednoczonych została uzgodniona ostateczna wersja sankcji, warto pamiętać, że mimo wszystko Kreml nie składa broni – ostrzega Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.  W sankcjach znalazł się "topór" na NS2. – Zostały tam wpisane firmy ubezpieczające i certyfikujące NS2. To kolejna porażka Rosjan, którzy początkowo przekonywali, że w ogóle nie będzie tych sankcji – mówi analityk, ale zaznacza jednocześnie, że Kreml walczy w swoim pojęciu o dekady wpływów w Europie i nie podda się łatwo. Analityk przypomina, że część analityków wymienia tzw. "fundusz klimatyczny" w Meklemburgii – jako potencjalny sposób na ominięcie sankcji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

B. attaché USA w Polsce o wschodniej flance NATO: wieści o śmierci mózgowej Sojuszu są przesadzone, jak to ujął Mark Twain

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2020 16:47
- Parafrazując znane słowa Marka Twaina, wieści o śmierci mózgowej NATO są przesadzone – mówi portalowi PolskieRadio24.pl płk Ray Wojcik, b. attaché wojskowy USA w Polsce, analityk think tanku CEPA, odnosząc się do obecnej kondycji NATO i wcześniejszych słów prezydenta Francji na ten temat. Analityk podkreślił, że na wschodniej flance NATO wiele udało się osiągnąć, ale wciąż przed nami wiele do zrobienia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trójmorze jako marka. Ekspert OSW: region musi się rozwijać, tworzyć infrastrukturę, kończy się czas poddostawców

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2020 19:15
- Obecnie, również za sprawą Amerykanów, powoli udaje nam się zaszczepiać wizję Trójmorza i pokazywać, że bez współpracy regionalnej Unia Europejska sama nie rozwiąże za nas wszystkich problemów – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr Konrad Popławski z OSW. - Państwa regionu chciałyby się rozwijać nie tylko jako peryferia w stosunku do UE, ale jako jedne z jej silnych centrów rozwojowych, które też tworzą koncepcje, produkty, usługi i wzmacniają tym samym konkurencyjność całej UE – dodaje. Jak zaznacza, projekt Trójmorza jest pojęciem spinającym te wysiłki w zakresie infrastruktury, także cyfrowej, oraz odpowiedniej polityki na arenie UE, reprezentowania interesów regionu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Te punkty zapalne przykuwały uwagę świata. Rok 2021 może przynieść rozwiązanie części konfliktów

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2020 10:26
Górski Karabach, Donbas, zamrożone konflikty na obszarze posowieckim, apetyty Chin, wojna w Syrii i Libii, wrogie oświadczenia Iranu, Korei Północnej, napięcia na linii Izraela i Autonomii Palestyńskiej. To tylko niektóre obszary, które w 2020 przyciągnęły uwagę świata. Potencjalnie 2021 rok może przynieść rozwiązanie części z nich - ale, jak wskazują eksperci, droga do pokoju jest zazwyczaj bardzo niepewna.
rozwiń zwiń

Czytaj także

O tym, jak Białorusini zaskoczyli świat. Walka o wolność i demokrację tuż za polską granicą

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2020 10:28
Od sierpnia 2020 roku na Białorusi nie ustają protesty. Białorusini żądają ustąpienia Alaksandra Łukaszenki i przeprowadzenia wolnych wyborów. Kluczowa dla ich walki będzie postawa Zachodu, w tym państw, które rozumieją Białorusinów najlepiej: Polski i Litwy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szokujące ustalenia: Nawalnego próbowano otruć nowiczokiem od kilku lat. Prof. Legucka: to nie ujdzie Rosji płazem

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2020 13:00
- Użycie nowiczoka w Salisbury pokazało, że Rosja jest zdolna do ataków chemicznych na terytorium państw NATO. Zastosowanie go po raz kolejny – w przypadku Aleksieja Nawalnego – jest sygnałem, że Rosja posiada broń chemiczną i we wszystkich strategicznych dokumentach w ramach NATO powinno być to brane pod uwagę – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr hab. Agnieszka Legucka (PISM). Portal Bellingcat i Aleksiej Nawalny opublikowali wyniki śledztwa i rozmowę z chemikiem, członkiem grupy FSB, która od czterech lat próbowała otruć opozycjonistę na zlecenie najwyższych władz na Kremlu, najpewniej samego Władimira Putina. Zadaniem rozmówcy Nawalnego było usunięcie śladów zastosowania trującej substancji. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Test niszczyciela satelitów. Ekspert: to nowy wyścig kosmiczny, kosmos to dla Kremla kluczowy obszar przyszłych wojen

Ostatnia aktualizacja: 25.12.2020 06:00
-  W ostatnich latach widzimy bardzo duże przyspieszenie testów broni antysatelitarnej Rosji i Chin. Moskwa i Pekin postrzegają kosmos jako obszar kluczowy dla działań wojennych – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Marcin Andrzej Piotrowski z PISM. Chodzi o możliwość niszczenia satelitów, zakłócania zdolności rozpoznania, ostrzegania i łączności, destabilizację. Stosowane są różne instrumenty – np. satelity kamikadze czy "matrioszki" z kilkoma mikrosatelitami lub robotem ukrytym w środku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Represje na Białorusi. Politolog: zamknięcie granic wiąże się z 3. etapem operacji reżimu, wyniszczaniem alternatywy

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2020 10:00
- Zamknięcie granic dla wyjeżdżających z Białorusi jest ściśle powiązane z trzecią fazą represji. To faza wyniszczenia wszelkiej alternatywy informacyjnej, politycznej. To operacja w skali całego społeczeństwa – mówi portalowi PolskieRadio24.pl białoruski niezależny politolog, dr Paweł Usow. Jak dodał, reżim wypełnił już cele zakładane w dwóch poprzednich fazach. Analityk ostrzega, że Aleksander Łukaszenka musi zapłacić za udzielane mu obecnie wsparcie ze strony Rosji.
rozwiń zwiń