X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Setki zatrzymanych na Białorusi. "OMON jeździł busami po mieście, rozpędzał, ludzie zbierali się na nowo"

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2020 23:00
Z użyciem gazów łzawiących i granatów hukowych białoruskie służby bezpieczeństwa rozpędzały kolejne demonstracje miejscowej opozycji. Zamknięte przez władze Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" poinformowało o zatrzymaniu ponad 420 demonstrantów, w tym przynajmniej kilku dziennikarzy i kilka osób niepełnoletnich. Lista ta jest stale aktualizowana przez obrońców praw człowieka. Protestujący domagają się odejścia Aleksandra Łukaszenki po sfałszowanych wyborach 9 sierpnia.
Zatrzymania w Mińsku
Zatrzymania w MińskuFoto: PAP/EPA/STR

CZYTAJ TAKŻE
08813308 (1).jpg
Wnioski po Górskim Karabachu. Ekspert: Putin może wykorzystać okres przejściowy w USA, czas zwiększyć sankcje dla Mińska

***

Portal internetowy gazety "Nasza Niwa" poinformował, że w Mińsku odbyło się w niedzielę  około 60 demonstracji. Wzięły w nich udział dziesiątki tysięcy ludzi. Białoruska opozycja powtórzyła taktykę z ubiegłej niedzieli. Nie organizowała jednej wielkiej demonstracji w centrum, lecz wiele mniejszych na osiedlach w różnych częściach miasta.

- Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa jeździli mikrobusami po mieście i rozpędzali ludzi, ale demonstracje tworzyły się na sąsiednich ulicach - informuje gazeta.


Posłuchaj
00:54 Relacja Włodzimierza Paca (IAR).mp3 aaa.mp3 Demonstracje na Białorusi. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)

 

Mniejsze demonstracje także w innych miastach

Demonstracje na mniejszą skalę odbyły się również w Brześciu, Grodnie, Homlu, Mohylewie, Witebsku i innych miastach kraju.

To był 113. dzień protestów białoruskiej opozycji domagającej się odejścia Aleksandra Łukaszenki.

mid-epa08837336 (1).jpg
Analityk: przypomina mi się Krym. Zachód nie ma polityki wobec Rosji, Białorusi. Na tym Moskwa wygrywa

Protesty z żądanie odejścia Łukaszenki

Zgodnie z wezwaniem rozpowszechnianym przez niezależne kanały na komunikatorze Telegram protest odbywał się w dzielnicach mieszkalnych i w podwórzach domów.


Zwolennicy opozycji wezwali mieszkańców, by demonstracja odbywała się "po sąsiedzku" i by przyprowadzać na nią sąsiadów. Ludzie maszerowali kolumnami i tworzyli żywe łańcuchy. Milicjanci starali się udaremnić utworzenie dużych kolumn protestujących.

Masowe akcje protestu trwają na Białorusi od wyborów prezydenckich 9 sierpnia. Ich uczestnicy żądają odejścia Aleksandra Łukaszenki po sfałszowanych wyborach.


PAP/IAR/in./agkm

Czytaj także

Kreml śle wojska na Kaukaz. Armeński analityk: Moskwa wykorzystała sytuację, to cios w suwerenność Ormian i Azerów, błąd Turcji

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2020 19:22
- Moskwa w zasadzie traciła Kaukaz Południowy. A teraz, dzięki oddziałom wojskowym w Górskim Karabachu, będzie mogła wywierać presję w regionie – mówi portalowi PolskieRadio24.pl armeński analityk Stepan Grigorjan. Zaznacza, że pojawienie się wojsk Rosji to ograniczenie suwerenności Erywania i Baku, strategiczny błąd Azerów i Turcji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Działacz: dla Kremla jest ważne, by Łukaszenka został u władzy, ale dyktator zmierza prostą drogą przed trybunał

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2020 22:39
- Dla Rosji bardzo ważne jest, żeby Łukaszenka pozostał u władzy. W tej sytuacji dla Kremla niebezpieczny jest sam fakt, że dyktator może oddać władzę w wyniku protestów ulicy. Kreml transponuje te protesty na sytuację w Rosji. Uważa, że to samo może zdarzyć się i w Rosji - powiedział Wład Kobets, ekspert ośrodka iSANS i działacz Centrum Białoruskiej Solidarności w Warszawie, mówiąc o wsparciu Kremla dla Łukaszenki. Działacz zaznacza, że Łukaszenka powinien odejść jak najszybciej, ale nikt już nie wierzy, że dobrowolnie weźmie udział w przekazaniu władzy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wnioski po Górskim Karabachu. Ekspert: Putin może wykorzystać okres przejściowy w USA, czas zwiększyć sankcje dla Mińska

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2020 23:00
- Putin może próbować nadal wykorzystywać czas, w którym USA de facto są poza grą - chodzi o najbliższe dwa miesiące, do czasu zaprzysiężenia prezydenta. Problemy ze skompletowaniem administracji mogą się jednak przedłużyć - ostrzegł w rozmowie z PolskieRadio24.pl Anders Aslund, analityk think tanku Atlantic Council, komentując ostatnie działania Rosji w regionie Górskiego Karabachu. Ekspert podkreślił, że na Białorusi Unia Europejska powinna objąć sankcjami bardzo szerokie grono osób, które dopuszczają się przemocy, a nie, jak do tej pory, 50-60 osób. Zachód powinien też zwiększać koszty rosyjskiej agresji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Analityk: przypomina mi się Krym. Zachód nie ma polityki wobec Rosji, Białorusi, przestrzeni posowieckiej. Na tym Moskwa wygrywa

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2020 11:17
- Nie ma wypracowanej polityki i strategii  Zachodu wobec Moskwy – także w kwestii Białorusi, ale i całej przestrzeni posowieckiej. Pewne jest to, że Rosja plany ma od dawna i będzie za wszelką cenę realizować swoje interesy na Białorusi  - mówi portalowi PolskieRadio24.pl politolog dr Paweł Usow. Jak podkreśla, oprócz takiej strategii, obecnie bardzo potrzebny byłby trybunał, który zajmie się zbrodniami i represjami reżimu na Białorusi.
rozwiń zwiń