X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Żydowscy muzykanci na wsi. "Tylko pamięć po nich została"

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2019 10:00
- Pamiętam pierwsze odpowiedzi na moje zapytania: "Czy gra pan jakieś żydowskie melodie?". To było oczywiste: "Nie!". Zaczęło się to powoli zmieniać wraz z przemianami demokratycznymi w Polsce, odejściem od cenzury. Żydzi zaistnieli wtedy w przestrzeni społecznej - mówił pomysłodawca projektu "Kolberg po żydowsku" prof. Andrzej Bieńkowski. 
Audio
  • Andrzej Bieńkowski zaprasza na drugą odsłonę projektu "Kolberg po żydowsku" (Poranek Dwójki)
Andrzej Bieńkowski
Andrzej BieńkowskiFoto: Grzegorz Śledź

"Kolberg po żydowsku" ma już swoje drugie otwarcie, tym razem w warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Poświęcone jest ono muzyce polskich Żydów grających po wsiach i uczących muzyki wiejskich muzykantów. Cykl bierze się od projektu i płyty wydawnictwa Muzyka Odnaleziona pt. "Kolberg po żydowsku". Składa się na niego m.in. film "Muzykanci żydowscy Simsia", dotyczący historii muzykujących braci z Radomszczyzny.

Wielka biała plama

Andrzej Bieńkowski swoje obserwacje zebrał na podstawie 38 lat badań terenowych na polskiej wsi, które zaczął na przełomie lat 70. i 80. W ramach tego nagrywał muzykę skrzypków, którzy uczyli się u żydowskich mistrzów, a także zbierał wspomnienia i historie, często zupełnie zapomniane i przez to cenne.

- Kiedy zacząłem jeździć na te wsie, to do głowy mi nie przyszło, że muzyka żydowska mogła mieć wpływ na muzykę wiejską! Publikacji nie było żadnych, w radiu nie nadawano takiej muzyki, na festiwalu w Kazimierzu Dolnym też tego nie było - tłumaczył prof. Bieńkowski, dodając jeszcze jedną, najważniejszą być może w tym temacie rzecz. - Strach! Strach polegający na postholocaustowej traumie: wieś zasklepiała się w poczuciu lojalności wzajemnej, że o tym się nie mówi, wypierano to. Zdjęć czy pamiątek na przykład po braciach Simsia też nie można było znaleźć, bo je spalono. Ze strachu.

Muzyka żydowska: co to znaczy?

Muzyka żydowska kojarzy się przede wszystkim z jej klezmerską odmianą, ze względu na popularyzowanie twórczości rozwijanej w USA i motywy orientalne. Muzyka ta jest jednak dużo bardziej zróżnicowana, diametralnie, jak mówił prof. Bieńkowski, różniła się na przykład muzyka żydowskich miast od muzyki żydowskiej wsi.

- W nazewnictwie wiejskim "żydowskimi" nazywano utwory od nazwiska osoby, która grała ten utwór albo go bardzo lubiła. Takie melodie przeszły w kolejnych uczniach dalej jako żydowskie. Marian Bujak mówił kiedyś, że muzyka żydowska jest taka podobna do naszej, smutna, jak psalmy...

Ważna zdaniem gościa jest tu pionierska rola Witka Brody, który połączył ogromną praktykę terenową i analizę dzieł Kolberga z praktyką: dodał do tej muzyki dynamikę, rubatowanie, instrumentarium. Oparł się zwłaszcza na muzyce z Rzeszowskiego, gdzie popularne były kapele w składzie: skrzypce prym, sekund i bas. Tak też grały kapele żydowskie. - To była kapela biedy! Taki był ten polski punkt widzenia - dowodził prof. Bieńkowski.

Jak brzmią historie o żydowskich wpływach w muzyce polskiej wsi oraz przede wszystkim taka muzyka? Tego słuchać można było na koncercie z cyklu Muzyczna Scena Tradycji z 12 listopada 2017 roku.

***

Rozmawiała: Aleksandra Tykarska

Gość: prof. Andrzej Bieńkowski

Data emisji: 2.03.2019

Godzina emisji: 8.10

Materiał wyemitowano w sobotniej folkowej audycji "Poranek Dwójki".

at

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Kolberg po żydowsku", czyli jak grano kiedyś na wsi

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2017 18:50
- Na wsiach nie było niegdyś sztywnego podziału na polskie i żydowskie kapele. Często zdarzało się, że Polacy grali na żydowskich weselach i odwrotnie – powiedział Andrzej Bieńkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rabih Abou Khalil - kosmopolita improwizacji

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2019 09:00
W dzieciństwie zasłuchiwał się w muzyce Theloniusa Monka, Franka Zappy czy Elli Fitzgerald. Urodził się w 1957 roku w kosmopolitycznym Bejrucie, ale wybuch wojny domowej w 1975 roku zmusił go do ucieczki z kraju. Osiedlił się w Europie i rozpoczął współpracę z jazzmanami.
rozwiń zwiń