X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Leopold Tyrmand we wspomnieniach bliskich i znajomych

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2020 10:10
- Leopold Tyrmand - jak powiedział mi jeden z rozmówców - cieszył się popularnością telewizyjną w czasach, kiedy jeszcze nie było telewizji w Polsce. Wszyscy wiedzieli, kim jest - podkreślił w Programie 1 Polskiego Radia Mariusz Urbanek, autor książki "Zły Tyrmand".
Audio
  • Leopold Tyrmand we wspomnieniach bliskich i znajomych (Moje książki/Jedynka)
Okładka książki Mariusza Urbanka Zły Tyrmand
Okładka książki Mariusza Urbanka "Zły Tyrmand"Foto: Wydawnictwo Iskry

"Zły Tyrmand" to swoisty rewers słynnego "Dziennika 1954" Leopolda Tyrmanda, legendy polskiego jazzu, socjalistycznego playboya, enfant terrible swingujących lat 50. PRL. Człowieka, który dla części swego środowiska był moralnym drogowskazem, jednym z niewielu, którzy mieli odwagę odmówić kolaboracji z reżimem, dla reszty tylko niepoważnym bikiniarzem.

O Tyrmandzie opowiedzieli Mariuszowi Urbankowi ludzie, którzy zostali sportretowani na łamach jego książek, wśród nich wielu takich, których nie ma już wśród nas: Agnieszka Osiecka, Irena Szymańska, Stefan Kisielewski, Zygmunt Kałużyński, Szymon Kobyliński, Eryk Lipiński i Jan Józef Szczepański. 

Opinie o Tyrmandzie są różne

- Ja się z Tyrmanda, z "Dziennika 1954" uczyłem prawdy o PRL i komunizmie. Wiele z osób, które na kartach "Dziennika" występowały - i były bardzo krytykowane - było ważnymi postaciami życia publicznego. Konfrontacje tego, co wynikało z "Dziennika 1954" i tego, co ja doświadczałem, czytając i słuchając oficjalnych mediów i prasy podziemnej spowodowało, że chciałem Tyrmanda po prostu poznać bliżej. Zrobiłem sobie listę osób, które występują w "Dzienniku". Po kolei dzwoniłem do nich, prosiłem o rozmowy - wyjaśnił w audycji "Moje książki" Mariusz Urbanek.

Gość radiowej Jedynki opowiedział, że wiele osób było zaskoczonych tym, w jaki sposób Tyrmand ich sportretował. Nie wszyscy zapoznali się bowiem z "Dziennikiem". - I nagle ja im czytam fragment, z którego wynika, że byli komunistycznymi lizusami. Jakoś się musieli odnaleźć w tej sytuacji. Jedni mówili: no takie było zdanie Lolka, ale opowiem, jak go zapamiętałem. Inni rewanżowali się słowami równie ostrymi. Jeszcze inni odmawiali rozmowy. Mówili, że po tym, co usłyszeli, mogliby mówić o Tyrmandzie tylko źle, a nie chcą - wytłumaczył.

Z książki "Zły Tyrmand" wyłania się niejednolity, barwny i wielowymiarowy obraz Leopolda Tyrmanda. - Opowieści ludzi, z którymi rozmawiałem, czasem są wzajemnie sprzeczne - przyznał Urbanek. Wspólne jest to, że wszyscy zgodzili się co do tego, że Tyrmand był inny, oryginalny. - Tyrmand - jak powiedział mi jeden z rozmówców - cieszył się popularnością telewizyjną w czasach, kiedy jeszcze nie było telewizji w Polsce. Wszyscy wiedzieli, kim jest - zaznaczył.

Urbanek przypomniał, że Tyrmand mówił o sobie, że jest "bokserem, pijakiem i dziwkarzem". - Bokserem to on nie był w ogóle, był dość niski. Pijakiem - jak twierdzą jego znajomi - był w niewielkim stopniu. Uważał, że alkohol mu szkodzi. A jeśli chodzi o dziwkarza... to chyba Tadeusz Konwicki powiedział - na tym odcinku nie miał sukcesów większych niż ktokolwiek inny. Choć w tej kwestii różne są relacje kobiet i mężczyzn - wskazał.

Co - zdaniem rozmówcy Magdy Mikołajczuk - obecnie tworzy wizerunek Leopolda Tyrmanda, 35 lat po jego śmierci?

2020 Rokiem Leopolda Tyrmanda

Sejm RP w kwietniu 2019 roku przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2020 Rokiem Leopolda Tyrmanda.

"Był nie tylko bezlitosnym krytykiem komunizmu, ale także arbitrem warszawskiej elegancji, znawcą i namiętnym propagatorem zakazanego w czasach stalinowskich jazzu. (...) W połowie lat 60. zdecydował się na emigrację. Zza oceanu celnie i błyskotliwie analizował system, który zniewalał Europę Środkową i Wschodnią. W pamflecie 'Cywilizacja komunizmu' uznał ten ustrój za najgorszą plagę, jaka spotkała ludzkość. W epoce kontrkultury i młodzieżowego buntu Tyrmand był ważnym głosem amerykańskiego konserwatyzmu" - napisano w uchwale.

***

W audycji także rekomendacje Tadeusza Lewandowskiego.

***

Tytuł audycji: "Moje książki" w ramach pasma "Kulturalna Jedynka"

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Mariusz Urbanek (autor książki "Zły Tyrmand")

Data emisji: 26.02.2020 r. 

Godzina emisji: 21.07

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kobiety wyjątkowe - pierwsze Polki na krańcach świata

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2020 11:25
- Tak, jak Argonauci ruszali po złote runo, tak moje bohaterki ruszają po perły, ale nie dajcie się Państwo zwieść - perła nie jest zwykłym klejnotem, jest stanem umysłu, a może nawet stanem ducha - powiedziała w Programie 1 Polskiego Radia Ula Ryciak, autorka książki "Poławiaczki pereł. Pierwsze Polki na krańcach świata".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nadal poraża i ujmuje" - nowe wydanie kultowej książki Tadeusza Konwickiego

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2020 13:50
Gdy w 1976 roku książka "Kalendarz i klepsydra" pojawiła się na rynku, ustawiały się po nią długie kolejki. Tom zawierał m.in refleksje Tadeusza Konwickiego na temat współczesnej literatury, czasów stalinizmu, anegdoty z życia towarzyskiego i literackiego, portrety prywatne ludzi kultury, sylwetkę kota Iwana (który pojawił się później w książce dla dzieci "Dlaczego kot jest kotem?"), relacje z podróży, recenzje filmów i książek.
rozwiń zwiń