X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

36. rocznica pacyfikacji kopalni "Wujek"

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2017 08:43
36 lat temu, 16 grudnia 1981 roku, podczas pacyfikacji kopalni Wujek w Katowicach zginęło dziewięciu górników a 23 zostało rannych.
Audio
  • 36. rocznica pacyfikacji kopalni "Wujek" (Sygnały dnia/Jedynka)
Kopalnia Wujek w Katowicach
Kopalnia "Wujek" w KatowicachFoto: Shutterstock/Pawel Szczepanski

Górnicy rozpoczęli protest 14 grudnia rano, na wieść o aresztowaniu w nocy z 12 na 13 grudnia Jana Ludwiczaka, przewodniczącego Solidarności w "Wujku". Stan wojenny i docierające informacje o brutalnych pacyfikacjach innych kopalni skłoniły ich do stawienia oporu.

Czytaj więcej:
jaruzelski_stan wojenny663.jpg
Serwis specjalny STAN WOJENNY

Po trzech dniach strajku władze zdecydowały o uderzeniu na kopalnię. Poprzedziło je użycie armatek wodnych oraz gazów łzawiących, którymi rozpędzono tłum ludzi, w tym kobiety i dzieci, próbujące zatarasować wejście do zakładu. Następnie czołgi rozbiły mur fabryczny i barykadę, torując drogę oddziałom milicji i wojska. Pluton specjalny ZOMO użył broni palnej.

Jak powiedziała w audycji "Sygnały dnia" dr Katarzyna Wilczok, wydaje się, że do tych tragicznych wydarzeń, do otwarcia ognia, doszło po to, aby ludzie zaczęli się bać. - Po 16 grudnia praktycznie we wszystkich kopalniach, zakładach pracy, strajki się skończyły - zwróciła uwagę.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadzi: Krzysztof Grzesiowski

Gość: dr Katarzyna Wilczok (Instytut Historii, Uniwersytet Śląski)

Data emisji: 16.12.2017

Godzina emisji: 8.16

Jedynka/PAP/kk

Czytaj także

Pacyfikacja kopalni "Wujek". Tragedia, której nie można zapomnieć

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2016 19:00
- Śmierć górników oznaczała na Śląsku porzucenie jakichkolwiek złudzeń co do istoty ustroju PRL, co do intencji. Górnicy w "Manifeście Lipcowym" czy w "Wujku" nie wyobrażali sobie, że milicja będzie do nich strzelała na terenie ich zakładu pracy. To był niewyobrażalny szok. To była również tragedia rodzin, tragedia niezakończona wraz ze śmiercią najbliższej osoby - mówił Grzegorz Majchrzak przypominając, że ginący górnicy to w wielu przypadkach byli jedyni żywiciele rodzin. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nasi koledzy ginęli, gdy chcieli podnosić rannych. Wtedy strzelała milicja"

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2017 13:51
15 grudnia 1981 roku zapadła decyzja o pacyfikacji kopalni "Wujek". - Najdramatyczniejszy moment, to informacja, z której dowiedziałem się, że zginęli nasi koledzy. Nikt z nas nie przypuszczał, że może do tego dojść, że mogą strzelać i strzelają - mówił w Jedynce Krzysztof Pluszczyk, górnik KWK "Wujek", przewodniczący Społecznego Komitetu Pamięci Kopalni "Wujek".
rozwiń zwiń