Sędzia antybohaterem meczu ze Szwecją. Te decyzje wzbudziły wściekłość Polaków [WIDEO]
Polscy piłkarze pożegnali się z marzeniami o mundialu po pełnym dramaturgii meczu ze Szwecją w finale baraży. Jeszcze w trakcie spotkania pojawiło się wiele zastrzeżeń co do pracy Slavko Vincicia, sędziego tego spotkania. Czy błędy Słoweńca miały wpływ na końcowy wynik?
2026-04-01, 09:40
- Tak trener Szwedów nazwał Polaków. Rzadkie słowa
- Polacy znów zagrają ze Szwecją. Szansa na rewanż
- Polska okradziona z rzutu karnego? Skandal w barażu ze Szwecją
Kontrowersje w meczu Szwecja - Polska
To, że Slavko Vincic nie zanotował dobrych zawodów w meczu Szwecja - Polska, jest oczywiste. Jeszcze w trakcie meczu widzieliśmy, jak w mediach społecznościowych kilka razy zawrzało. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych momentów było starcie w polu karnym, w którym Victor Lindelof próbował wybić piłkę Jakubowi Kamińskiemu. Rzut karny? Nie dla słoweńskiego arbitra, który nawet nie zdecydował się na to, by w tej sytuacji pomógł mu VAR.
Tak wyglądało zajście w polu karnym:
Nie był to jednak koniec. Przy sytuacji z drugim golem dla Szwedów Słoweniec zdecydował się zmienić decyzję bocznego arbitra, który nie zasygnalizował faulu Zalewskiego na Elandze. Oszczędził Lucasa Bergvalla, który szybko złapał żółtą kartkę, a chwilę później mógł wyłapać drugą. Pozostaje jeszce kwestia spalonego w momencie wykonywania rzutu wolnego, którą także podnosili polscy komentatorzy. Wiele o sędziowaniu mówi zresztą reakcja pomocnika Atalanty.
Podsumowanie przyszło w samej końcówce, kiedy Polacy próbowali gonić wynik. Przyznanie zaledwie czterech minut mogło być dyskusyjne, tym bardziej biorąc pod uwagę, ile sekund urwali rywale. Najwięcej wściekłości wywołała decyzja z odgwizdaniem przewinienia Krzysztofa Piątka. Powtórki pokazały jasno, że napastnik cofnął nogę i nie był nawet blisko dotknięcia rywala. Vincić nie tylko podyktował faul, po którym piłkarz Szwedów przeleżał kilkadziesiąt sekund, dał też Piątkowi żółtą kartkę.
Vincic pod ostrzałem Polaków
"To jest cyrk" - komentował Jacek Laskowski jedną z ostatnich decyzji Słoweńca. Kibice także nie zostawili na arbitrze suchej nitki. "MVP reprezentacji Szwecji", "suma błędów niebywałą", "niby u Szwedów Potter na ławce, ale to sędzia głównie czaruje" - to tylko jedne z licznych opinii na temat poziomu prowadzenia wtorkowego meczu.
Biało-Czerwoni zagrali naprawdę dobry mecz, a do wyjazdu na mundial zabrakło niewiele - można zastanawiać się, co byłoby, gdybyśmy pokazali lepszą skuteczność, gdyby pewniej zagrała obrona. Slavko Vincić również był tym elementem, który w tym spotkaniu z pewnością nie pomógł piłkarzom Jana Urbana.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps