X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

ATP Finals: Sinner wykorzystał szansę. "Byłem gotowy, czekałem"

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2021 09:40
Jannik Sinner o tym, że ostatecznie zastąpi rodaka Matteo Berrettiniego w meczu grupowym ATP Finals z Hubertem Hurkaczem, dowiedział się cztery godziny przed rozpoczęciem spotkania. - Byłem gotowy, czekałem - zaznaczył włoski tenisista, który pokonał Polaka 6:2, 6:2.
Jannik Sinner
Jannik SinnerFoto: PAP/EPA/Alessandro Di Marco

Nazwisko wtorkowego rywala Hurkacza stało pod znakiem zapytania już od niedzielnego wieczora, kiedy Berrettini skreczował w swoim spotkaniu otwarcia z powodu kontuzji mięśnia brzucha. O ile już wtedy pojawiały się głosy, że gracz z Italii nie będzie w stanie dwa dni później kontynuować występu, to on sam długo zwlekał z wycofaniem się z kończącego sezon turnieju masters w Turynie. Zrobił to dopiero we wtorek późnym popołudniem. Wtedy też jego decyzję poznał Sinner, który zastąpił wyżej notowanego rodaka w obsadzie jako pierwszy rezerwowy.


Hubert Hurkacz 1200.jpg
ATP Finals: Hubert Hurkacz komentuje porażkę z Sinnerem. "Nie wykorzystałem swoich szans"



- Dowiedziałem się ok. godz. 17. W pierwszej kolejności ten mecz miał się odbyć o godz. 14, ale potem przesunięto go na 21, więc Matteo miał nieco więcej czasu na przygotowanie i sprawdzenie, czy będzie w stanie grać, czy też nie. Ja byłem gotowy, czekałem. Nie wiedziałem, kiedy on podejmie decyzję - relacjonował później 20-letni zawodnik pochodzący z Tyrolu.

Był usatysfakcjonowany swoją postawą w pojedynku z Polakiem, z którym się przyjaźni i sporadycznie łączy siły w deblu.


- Muszę powiedzieć, że dobrze czułem się tego dnia na korcie. Starałem się zagrać swój najlepszy tenis, co mi się udało. Jestem bardzo zadowolony ze swojego występu - przyznał.

Jednocześnie zaznaczył, że przykro mu z powodu pecha Berrettiniego. Zadedykował mu swoje wtorkowe zwycięstwo, pisząc tuż po spotkaniu na obiektywie kamery flamastrem "Matteo, jesteś idolem".


- Matteo miał wielokrotnie w swojej karierze pecha. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Zamierzam w tym turnieju grać dla niego, bo zasłużył, by tu być. Dam z siebie wszystko - zadeklarował.

Sinner debiutuje w obsadzie mastersa, ale w 2019 roku triumfował w jego wersji dla graczy młodego pokolenia - zawodach ATP Next Generation. Te odbywają się w innym mieście położonym w północnej części Włoch - Mediolanie.

- Muszę powiedzieć, że tutejsze korty są dość podobne do tamtych, szybkie. Dobrze się czuję na takiej nawierzchni. Atmosfera tutaj jest niesamowita. Granie w Italii jest czymś wyjątkowym, bo jesteśmy wówczas w tym razem. Doświadczyłem tego we wtorek. Nie jest łatwo, kiedy ma się przeciwko sobie całą halę. Słowa uznania dla publiczności - podsumował.

Tenisista, który wygrał w tym sezonie cztery imprezy ATP, co prawda dołączył do obsady mastersa w trakcie turnieju, ale ma szanse na awans do półfinału. Musi pokonać w czwartek broniącego tytułu Rosjanina Daniiła Miedwiediewa i liczyć na zwycięstwo Hurkacza nad Niemcem Alexandrem Zverevem.

- Szczerze mówiąc, to staram się skupiać tylko na kolejnym meczu i próbować grać świetny tenis. To mój pierwszy cel, bo jeśli chcesz wygrać z Daniiłem, to musisz zagrać swój najlepszy tenis. Jest drugą rakietą świata, zdobył w tym roku tytuł wielkoszlemowy i wygrał wiele innych turniejów. Tak więc będzie to duże wyzwanie. Ale oczywiście jest chęć awansu do półfinału. Z jednej strony jesteś tu i dajesz z siebie wszystko, ale z drugiej jest tu ośmiu najlepszych zawodników na świecie tego sezonu, teraz - razem ze mną - dziewięciu. Z każdym trudno jest tu wygrać. Zobaczymy, jak to się potoczy - zaznaczył Sinner.

Zajmuje on 11. miejsce w rankingu ATP, ale po wtorkowym występie wiadomo już, że zakończy rok w Top10.

- To wiele dla mnie znaczy. Był to jeden z moich celów , bo pomyślałem na pewnym etapie tego sezonu, że naprawdę mogę to zrobić. Teraz miałem tu szczęście, ale z drugiej strony mam za sobą świetny rok. Wygrałem cztery turnieje, dotarłem do finału w imprezie Masters 1000, byłem w kilku półfinałach turniejów o randze 500. Ale też zawsze chcesz się rozwijać i iść do przodu. To mój główny cel - próbować dojrzeć jako osoba i jako zawodnik - podkreślił 20-letni Włoch.

Czytaj także:

Czytaj także

ATP Finals: Daniił Miedwiediew - Hubert Hurkacz. Zacięty mecz na otwarcie turnieju

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2021 16:16
Hubert Hurkacz od porażki rozpoczął rywalizację w prestiżowym turnieju ATP Finals w Turynie. W pierwszym meczu Grupy Czerwonej Polak uległ broniącemu tytułu sprzed roku Rosjaninowi Daniiłowi Miedwiediewowi 7:6 (7-5), 3:6, 4:6. 
rozwiń zwiń