X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Bundesliga: Lewandowskiego czeka ciężka przeprawa? "Każdy rywal chce zaleźć mistrzowi za skórę"

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2021 10:39
Prowadzący w tabeli Bundesligi Bayern Monachium, którego piłkarzem jest Robert Lewandowski, w 9. kolejce podejmie sprawiający mu regularnie kłopoty zespół Hoffenheim. Gospodarzy nie poprowadzi zakażony koronawirusem trener Julian Nagelsmann.
Leroy Sane i Robert Lewandowski cieszą się z bramki w meczu z Benficą
Leroy Sane i Robert Lewandowski cieszą się z bramki w meczu z BenficąFoto: PAP/EPA/MARIO CRUZ

Po ośmiu kolejkach Bayern, który walczy o 10. z rzędu, a 32. w historii tytuł, ma 19 punktów i jest liderem. O jeden wyprzedza Borussię Dortmund oraz o trzy Bayer Leverkusen, który przed tygodniem pokonał 5:1, oraz jedyną wciąż niepokonaną drużynę - SC Freiburg.


Jose Mourinho 1200.jpg
Liga Konferencji: kuriozalne słowa Mourinho po blamażu AS Roma. Media bezlitosne dla "The Special One"



Ekipa Hoffenheim, w której błyskawiczną karierę trenerską zaczął Nagelsmann, jest siódma z dorobkiem 11 punktów.

34-letni szkoleniowiec nie poprowadzi Bawarczyków przeciw byłemu pracodawcy, który pozwolił mu zaistnieć w Bundeslidze w wieku 29 lat, gdyż jest zakażony koronawirusem. Przed środowym spotkaniem Ligi Mistrzów w Lizbonie z Benficą (4:0) Nagelsmann zdradzał objawy infekcji grypowej, a przeprowadzony test na COVID-19 - mimo przyjęcia wcześniej dwóch dawek szczepionki - dał wynik pozytywny. Trener przebywa w domowej izolacji, a drużyną, podobnie jak w Portugalii, kierował będzie jeden z jego asystentów - Dino Toppmoeller.

Hoffenheim, które w ekstraklasie zadebiutowało dopiero w 2008 roku, a ma już za sobą występy w Lidze Mistrzów, długo nie mogło znaleźć sposobu na Bayern, ale w ostatnich sezonach regularnie sprawia mu kłopoty. Pierwsze zwycięstwo odniosło w 2017 roku, a później jeszcze trzykrotnie znalazło sposób na utytułowanego rywala, m.in. w poprzednim sezonie wygrało u siebie 4:1, a 5 października 2019 wygrało na Allianz Arena.


Niezależenie od wyników mecze z Hoffenheim to dobra okazja do poprawy dorobku bramkowego przez Lewandowskiego. W barwach Bayernu dziewięć razy pokonał golkiperów tego rywala w spotkaniach ligowych, dwa kolejne gole dodał w Pucharze Niemiec, a wcześniej także dwa trafienia zaliczył jako zawodnik Borussii Dortmund.

Po dwóch bramkach strzelonych w poprzedniej kolejce Bayerowi przy nazwisku najlepszego snajpera ostatniej dekady Bundesligi widnieje liczba 286 goli w tych rozgrywkach, uzyskanych w 358 występach.

Smaczku sobotniej (godz. 15.30) potyczce dodaje nie tylko osoba trenera Bayernu, ale i... opiekuna Hoffenheim. Od ponad roku jest nim 39-letni Sebastian Hoeness. To syn byłego menedżera i prezesa Herthy Berlin Dietera Hoenessa, a bratanek honorowego prezesa klubu z Monachium Ulego Hoenessa. Młody szkoleniowiec w 2020 roku niespodziewanie wywalczył mistrzostwo 3. ligi z... rezerwami Bayernu, co zaowocowało pierwszą propozycją pracy w Bundeslidze.

- Motywacja jak przed każdym meczem z Bayernem jest duża. Każdy rywal chce mistrzowi zaleźć za skórę, zawiesić poprzeczkę maksymalnie wysoko. Mam nadzieję, że wymyślimy coś, czym zaskoczymy monachijczyków. Na pewno jednak potrzebujemy 90, a pewnie jakieś 95 minut maksymalnej koncentracji, uwagi, ale i przekonania, że stać nas na korzystny rezultat - powiedział Hoeness.

Wicelidera z Dortmundu teoretycznie czeka łatwiejsze zadanie, gdyż zagra w Bielefeld z Arminią. Gospodarze w tabeli zajmują przedostatnią lokatę i wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo, ale z ośmiu meczów przegrali tylko trzy.

Gracze i kibice Arminii nadziei na sukces mogą upatrywać w rozbiciu psychicznym przeciwników, którzy we wtorek ulegli w Lidze Mistrzów Ajaksowi Amsterdam 0:4.

- Jeśli mamy rzucić rękawicę Bayernowi, to nasza mentalność musi się zmienić - przyznał trener BVB Marco Rose, który miał za złe swoim piłkarzom, że przy stanie 0:2 w Amsterdamie sprawiali wrażenie, jakby przestali wierzyć w odrobienia strat.


- Ich język ciała mówił, że mecz się skończył i czekamy tylko na ostatni gwizdek sędziego. Musimy się otrzepać, aby wyjść na boisko w Bielefeld bez tej przegranej w głowach i z innym nastawieniem. Wtedy z 0:4 z Ajaksem można będzie wyciągnąć jakieś pozytywy - dodał.

Borussia po raz ostatni po tytuł sięgnęła w 2012 roku, a później - choć nieraz długo dotrzymywała kroku ekipie z Bawarii - zawsze kończyła rywalizację za plecami Bayernu.

- Kiedy Bayern przegrywa, to taki Joshua Kimmich nie tylko się nie poddaje, ale jest wręcz wściekły. A potem jest ogień na boisku. Może właśnie psychika jest największą różnicą między tymi drużynami - zastanawiał się Rose.

Trener w trudnych chwilach może liczyć zwłaszcza na Erlinga Haalanda. Norweg w sobotę obchodzić będzie mały jubileusz - zagra w Bundeslidze po raz 50. W dotychczasowych 49 występach pokonał bramkarzy rywali... 49 razy. W poprzednim sezonie Borussia wbiła Arminii pięć goli, ale urodzony w angielskim Leeds 21-latek - żadnego.

Trzeci w tabeli Bayer czeka derbowa potyczka z dobrze spisującym się w tym sezonie zespołem FC Koeln, który z 12 pkt jest siódmy. Z kolei Freiburg zagra także na wyjeździe z szóstym Wolfsburgiem Bartosza Białka (Polak wciąż leczy poważny uraz kolana). Natomiast piąty po trzech kolejnych zwycięstwach Union Berlin (15 pkt), w którym marginalne role odgrywają jak na razie pozyskani latem Tymoteusz Puchacz i Paweł Wszołek, w Stuttgarcie spotka się z tamtejszym VfB.

Czytaj także:

Czytaj także

Bundesliga: Lewandowski podpisze nowy kontrakt z Bayernem? Kluczem ma być... Haaland

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2021 11:53
Erling Haaland może być kluczem do tego, by Robert Lewandowski podpisał nową umowę z Bayernem Monachium - donoszą niemieckie media. Jeśli Norweg będzie chciał przejść do mistrza Niemiec, władze klubu mogą nie proponować polskiemu snajperowi nowej umowy.
rozwiń zwiń