X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Anna Tybor zdobyła Manaslu, zjechała ze szczytu na nartach i zapisała się w historii

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2021 15:59
Polska skialpinistka Anna Tybor zdobyła szczyt Góry Ducha - Manaslu, a potem, jako pierwsza Polka, zjechała z ośmiotysięcznika na nartach. 
Anna Tybor
Anna TyborFoto: Biuro Prasowe Anna Tybor

W środę 29.09 nad ranem czasu lokalnego ekipa w składzie: Anna Tybor, Federico Secchi i Marco Majori, wyruszyła z obozu IV w stronę szczytu, który następnie zdobyła o godzinie 15:00 czasu lokalnego (11:15 CET).

Na szczycie ekipa zrobiła pamiątkowe zdjęcie i rozpoczęła przepakowanie do zjazdu na nartach. 

Atak szczytowy, który w zamierzeniu miał potrwać około doby, ze względów pogodowych rozciągnął do trzech dni i dwóch noclegów na wysokości ponad 6000 i powyżej 7000 m.

W efekcie tych komplikacji tempo podchodzenia, które w drodze do obozu II było bardzo wysokie, w kolejnym dniu bardzo osłabło. Zamiast z obozu III, ekipa, która w poniedziałek 27 września wyszła z bazy, bezpośrednio na szczyt wyruszyła z „czwórki” położonej na wysokości 7400 m n.p.m. Był to zarazem ich pierwszy w czasie tej wyprawy – a dla Ani też pierwszy w ogóle – nocleg na wysokości powyżej 7000 m. Być może było to przyczyną jeszcze większego osłabienia tempa podchodzenia, a w konsekwencji ogromnego zmęczenia członków ekipy.

Jeszcze we środę późnym wieczorem Anna wraz z włoskimi wspinaczami dotarli bezpiecznie do obozu IV. Od godzin porannych ekipa kontynuowała zjazd w stronę obozu III na 6800 m, gdzie ekipie udało się zregenerować siły. 

W czwartek nadeszły wiadomości, ze Polka i jej ekipa są już bezpieczni w bazie.

"Kolejne dobre wieści z Nepalu! Ania, Federico i Marco właśnie wrócili do bazy! Ekstremalnie zmęczeni, ale cali i zdrowi" - poinformowano.

O wydarzeniach na Manaslu Anna Tybor opowiedziała w rozmowie z Polskim Radiem:

Posłuchaj
00:26 Anna Tybor Manaslu zjazd .mp3 "Plan zakładał wejście i zjazd na nartach w ciągu jednej doby, jednak ze względu na pogodę, akcja trwała prawie trzy dni"- mówiła po dotarciu do bazy Anna Tybor (IAR)

 

Tak na Manaslu szusuje Anna Tabor:

***

Wyprawa działała od niedzieli 12 września - wówczas Polka i jej zespół zameldowali się w bazie pod szczytem liczącym 8163 m n.p.m. Niemal od razu po dotarciu na miejsce, korzystając z dobrej pogody, Anna Tybor oraz towarzyszący jej włoscy skialpiniści i przewodnicy Marco Majori i Federico Secchi rozpoczęli proces aklimatyzacji, w ramach której dotarli najpierw do obozu I na wysokość 5800 m, gdzie spędzili noc.

Po dwóch tygodniach od przybycia do bazy pod Manaslu Tybor i towarzyszący jej wspinacze byli gotowi, żeby zmierzyć się z Górą Ducha. 

Manaslu, zdobyte po raz pierwszy 65 lat temu, 9 maja 1956 roku, przez Japończyka Toshio Imanishiego i Szerpę Gyaltsena Norbu, po latach stało się jednym z najpopularniejszych ośmiotysięczników atakowanych przez wyprawy komercyjne.

Rozwój tej gałęzi himalaizmu na Górze Ducha, jak z sanskrytu tłumaczy się nazwę szczytu, zbiegł się z okresami zamknięcia Tybetu i ograniczeń w wydawaniu pozwoleń na łatwiejsze Czo Oju czy Sziszapangmę Centralną. Oba tybetańskie ośmiotysięczniki od lat stanowią też atrakcyjne cele dla narciarzy wysokogórskich. Ten pierwszy zresztą był także pierwotnym obiektem zainteresowań Anny Tybor. Wybór Manaslu wiązał się właśnie problemami z uzyskaniem pozwolenia na Czo Oju.

Manaslu to też góra przystępna dla narciarzy. Andrzej Bargiel, który zjeżdżał z niej w 2014 roku, musiał przerwać zjazd ze względu na mgłę, mocno ograniczającą widoczność. Polak nie był pierwszym narciarzem na Manaslu.

Statystyki himalaizmu notują już w 1981 roku narciarską aktywność Austriaków Josefa Mollingera i Petera Wörgöttera. Kwestią sporną pozostaje, czy ich zjazd, rozpoczęty 30 m poniżej wierzchołka, do obozu V i kontynuowany następnego dnia do C1 uznać można za pierwszy zjazd narciarski z ośmiotysięcznika. Czy może była nim próba, którą w 1979 roku podjął Francuz Yves Morin na Annapurnie, zakończona jednak tragicznie na wysokości ok. 6600 m.

Kukuczka_artykolowka.jpg
SERWIS SPECJALNY - JERZY KUKUCZKA

Kamieniem milowym w historii narciarstwa na ośmiotysięcznikach był pierwszy pełny zjazd, którego z Gaszerbrumu I dokonał słynny szwajcarski narciarz i alpinista Sylvain Saudan, który pokonał w dodatku osiągającą 50 stopni nachylenia północną ścianę. Za kolejne przełomowe wydarzenie należy uznać zjazdy Słoweńca Davo Karnicara - wraz z bratem Andrejem w 1995 roku w ciągu jednego dnia ze szczytu Annapurny do jej podstawy oraz samotnie w 2000 roku z Mount Everestu, co było pierwszym i jedynym pełnym zjazdem narciarskim z najwyższego szczytu świata do bazy - oraz Andrzeja Bargiela, który bez odpinania nart zjechał jako pierwszy z Broad Peaku i K2.

Największe kobiece dokonanie narciarskie w Himalajach jest jeszcze całkiem świeże i należy do Amerykanki. 30 września 2018 roku Hilaree Nelson wraz z partnerem Jimem Morrisonem zjechała kuluarem Lhotse z samego szczytu. 

Nie był to jedyny pionierski zjazd w najwyższych górach z udziałem kobiet, choć jak dotąd jedyny z ośmiotysięcznika. W tym samym roku dwójkę z trojga francuskich skialpinistów - autorów pierwszego zjazdu z Laila Peak, uznawanego za jeden z najpiękniejszych szczytów świata (znanego także za sprawą Andrzeja Bargiela, który w tym roku powtórzył ich wyczyn) - stanowiły kobiety: Carole Chambaret i Tiphaine Duperier.

Czytaj także:

Zobacz więcej na temat: góry SPORT Himalaje

Czytaj także

Dramat na Elbrusie. Pięciu wspinaczy nie żyje

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2021 08:19
Na zboczach położonej w Rosji góry Elbrus zginęło 5 alpinistów - podała agencja Ria Novosti. Z dziewiętnastoosobowej grupy udało się uratować 14 osób. Alpiniści próbowali dotrzeć na najwyższy szczyt rosyjskiego Kaukazu. Na wysokości 5400 metrów, w związku z trudnymi warunkami pogodowymi poprosili o pomoc.
rozwiń zwiń