X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Katar 2022: Polska - Albania. Glik docenia rywala Biało-Czerwonych. "Trochę włoski zespół"

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2021 17:58
Piłkarz reprezentacji Kamil Glik przyznał przed czwartkowym meczem eliminacji mistrzostw świata z Albanią w Warszawie, że biało-czerwoni traktują rywala z dużym szacunkiem i respektem. - To taki trochę włoski zespół. Z włoskim trenerem i wieloma piłkarzami z Serie A - dodał.
Kamil Glik
Kamil GlikFoto: PAP/Leszek Szymański
  • 2 września Polacy zagrają z Albanią w Warszawie. Trzy dni później zmierzą się na wyjeździe z grupowym outsiderem San Marino 
  • Najważniejszy sprawdzian Biało-Czerwonych czeka 8 września. Wówczas podopieczni Paulo Sousy zmierzą się w Warszawie z Anglią 

Biało-Czerwoni wracają na PGE Narodowy

Polacy rozegrają w tym miesiącu trzy mecze kwalifikacyjne. Najpierw zmierzą się z Albanią w Warszawie, następnie w niedzielę z San Marino w Serravalle oraz 8 września z Anglią ponownie na PGE Narodowym.

- Na pewno podchodzimy z dużym respektem do drużyny Albanii, bo wiemy, na co ją stać. Analizowaliśmy grę przeciwnika. To mocna drużyna, trochę włoska, z selekcjonerem włoskim (Edoardo Reją — przyp. red.) i wieloma zawodnikami grającymi w Serie A. Podchodzimy więc bardzo poważnie i z dużym szacunkiem. Nie myślimy na razie o meczu z Anglią. Żeby grać z tym zespołem o konkretną stawkę, trzeba najpierw pokonać Albanię - powiedział Glik podczas środowej konferencji prasowej na PGE Narodowym.

Lewandowski 1200.jpg
Katar 2022: Polska - Albania. Kadra wraca "do domu". Biało-Czerwoni przetestują murawę od nowego dostawcy

Przyznał, że bardzo się cieszy z powrotu na ten stadion. Z uwagi na pandemię COVID-19 reprezentacja nie grała tutaj prawie od dwóch lat. - Nie tylko my, piłkarze, ale chyba wszyscy cieszymy się, że wracamy na stadion, na którym zagraliśmy wiele fajnych meczów. Ostatni raz o punkty przegraliśmy tutaj w 2013 roku, z Ukrainą 1:3. Wracają kibice, to też dla nas wartość dodana - podkreślił doświadczony obrońca.

Posłuchaj
00:20 Glik PGE Narodowy.mp3 Biało-czerwoni po blisko dwóch latach znów zagrają na Stadionie Narodowym w Warszawie. Z tego powrotu bardzo cieszy się obrońca Kamil Glik (IAR)

Glik nie narzeka na atmosferę

Zapewnił, że mimo nieobecności z powodów zdrowotnych kilku piłkarzy atmosfera jest bardzo dobra. - Jak zawsze w kadrze narodowej. Owszem, mamy problemy kadrowe, szczególnie wśród piłkarzy ofensywnych, ale trzeba sobie bez nich radzić. Miejmy nadzieję, że powołani w ich miejsce zawodnicy wejdą w buty nieobecnych kolegów i pokażą odpowiednią jakość - zaznaczył Glik.

Z czego, jego zdaniem, wynika słabsza w tym roku dyspozycja defensywy reprezentacji Polski? - Coś za coś. Wcześniej traciliśmy mniej goli, ale tez mniej strzelaliśmy. Teraz stwarzamy więcej okazji, ale to być może kosztuje nas właśnie coś w defensywie. Pracujemy, żeby bramek tracić jak najmniej albo w ogóle, a z przodu tworzyć tyle okazji, ile ostatnio - podkreślił.

Na ile punktów liczy w trzech wrześniowych meczach? - Gramy o dziewięć punktów, bo zawsze gra się o zwycięstwo. Nie ma co mówić o konkretnych prognozach. Przed Euro stawialiśmy sobie cele, a potem wychodzi nie do końca tak, jak byśmy sobie życzyli. Chcemy wygrać wszystkie trzy mecze - zaznaczył.


33-letni obrońca występuje obecnie w Serie B — jego drużyna Benevento spadła w maju z włoskiej ekstraklasy. Latem Glik nie zmienił klubu, choć — jak przyznał — były pewne propozycje. - Pojawiło się kilka tematów, mniej lub bardziej poważnych. Po powrocie do Benevento trenowałem na pełnych obrotach, nie zaprzątałem sobie tym głowy. Dlatego występuję od początku sezonu, w pełni przygotowany. Jak wspomniałem, pojawiły się możliwości transferu, ale z różnych powodów nie zostały dograne do końca. Zobaczymy, co się wydarzy za pół roku czy rok. Mam pełen szacunek do mojego pracodawcy i na pewno korona z głowy mi nie spadnie, jeśli przez pół roku czy rok będę grać w drugiej lidze włoskiej - zakończył Glik.

Posłuchaj
00:19 Glik.mp3 Polacy w ostatnich meczach tracili sporo goli. Kamil Glik podkreśla, że to efekt innego podejścia do gry (IAR)

 

PAP Sousa 1200.jpg
Katar 2022: Polska - Albania. Sousa spokojny o sytuację w kadrze. "Nikt nie narzeka na urazy"

Eliminacje do MŚ 2022 w Katarze rozpoczęły się w marcu. Po trzech spotkaniach grupy I podopieczni Paulo Sousy mają cztery punkty — zremisowali na wyjeździe z Węgrami 3:3, pokonali u siebie Andorę 3:0 i przegrali na Wembley z Anglią 1:2.

Czytaj także:

red

Czytaj także

Katar 2022: ostateczna kadra Polski na wrześniowe mecze eliminacyjne

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2021 17:33
Bartosz Slisz i Damian Szymański, a wcześniej Kamil Piątkowski i Jakub Kamiński zostali dodatkowo powołani na wrześniowe mecze eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Z powodu kontuzji nie wystąpią Dawid Kownacki, Kacper Kozłowski, Krzysztof Piątek i Sebastian Szymański.
rozwiń zwiń