X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Liga Konferencji: Raków Częstochowa gra dalej. Dramatyczna końcówka rewanżu z Rubinem

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2021 20:37
Raków Częstochowa po dogrywce pokonał Rubin Kazań 1:0 i awansował do 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji. Gola na wagę awansu strzelił w 111. minucie gry Vladislavs Gutkovskis. Drugim bohaterem ekipy z Częstochowy był bramkarz Vladan Kovacevic, który obronił rzut karny.
Radość piłkarzy Rakowa Częstochowa
Radość piłkarzy Rakowa CzęstochowaFoto: PAP/Łukasz Gągulski

Gracze z Częstochowy rozpoczęli odważnie, już w pierwszej minucie dwukrotnie zmuszając bramkarza rywali do wysiłku. Po chwili zza pola karnego mocno uderzył Ivi Lopez, ale Jurij Dyupin był górą również tym razem.

W kolejnych minutę przejęli gospodarze, zmuszając podopiecznych Marka Papszuna do głębokiej defensywy. Rubin oddawał kolejne strzały, jednak brakowało im mocy i precyzji. Raków z kolei ograniczał się do dalekich wybić w kierunku napastników i "uprzykrzania życia" rywalom na własnej połowie.

Do przerwy nie oglądaliśmy bramek, podobnie jak w trzech poprzednich spotkaniach Rakowa w Lidze Konferencji. Mimo że przez 345 minut częstochowianie nie byli w stanie strzelić gola, wciąż byli w grze o 4. rundę Ligi Konferencji.

Niedługo po zmianie stron Raków wykreował sobie pierwszą groźną sytuację - ze skrzydła piłkę otrzymał Ivi Lopez, ale Hiszpan fatalnie skiksował, przenosząc piłkę wysoko nad bramką. Chwilę później z 10. metra główkował Cebula - również niecelnie.

Raków próbował narzucić rywalom swoje warunki, grając agresywnie w pressingu i coraz śmielej poczynając sobie na połowie Rubina. Dogodnych sytuacji było jednak jak na lekarstwo. Końcówka należała z kolei do Rosjan - najpierw groźnie w 78. minucie z narożnika pola karnego uderzał Khvicha Kvaratskhelia, a po chwili w słupek trafił Begić. 

W regulaminowym czasie żadna bramka ostatecznie nie padła, a zegar odliczający minuty bez gola w europejskich bojach Rakowa wskazywał już 390 minut.

W dogrywkę Raków wszedł z nową energią - dobrą szansę miał Gutkovskis, ale Dyupin pewnie obronił jego strzał zza szesnastki. Częstochowianie mieli przewagę optyczną, ale ponownie brakowało im zimnej krwi pod bramką rywali. 

W 106. minucie drugą żółtą kartkę zobaczyć Samoshnikov, dzięki czemu Raków mecz kończył z przewagą jednego zawodnika. Przełamanie przyszło w 111. minucie meczu i 411. minucie w pucharowej historii Rakowa - po doskonałej centrze z prawego skrzydła piłkę głową do siatki wpakował Gutkovskis. W kolejnej akcji na 2:0 mógł podwyższyć Ivi Lopez, ale po raz kolejny chybił.

Kiedy wydawało się, że awans Rakowa jest pewny, Dominik Wydra zagrał ręką piłkę we własnym polu karnym, a sędzia wskazał na "wapno". Częstochowian uratował jednak Kovacević, który odbił strzał Haksabanovicia i to polski zespół zagra w 4. rundzie eliminacji Ligi Konferencji.

W 4. ostatniej rundzie el. Ligi Konferencji rywalem Rakowa będzie belgijski Gent, który w dwumeczu pokonał RFS Ryga 3:2.

Rubin Kazań - Raków Częstochowa 0:1 po dogr. (0:0, 0:0).

Bramka:
Vladislavs Gutkovskis (111-głową).

Żółte kartki: Rubin - Michaił Kostiukow, Leon Musajew, Ilja Samosznikow, Mitsuki Saito; Raków - Mateusz Wdowiak, Andrzej Niewulis, Dominik Wydra.

Czerwona kartka: Rubin - Ilja Samosznikow (106, za drugą żółtą).

W 120+1. minucie rzutu karnego dla Rubina nie wykorzystał Sead Haksabanovic (Vladan Kovacevic obronił).

Sędzia: Tamas Bognar (Węgry).

Pierwszy mecz - 0:0; awans - Raków.

Rubin: Jurij Diupin (120+2. Nikita Miedwiediew) - Władisław Ignatjew (94. Gieorgij Zotow), Filip Uremović, Silvije Begić, Ilja Samosznikow - Darko Jevtić (56. Leon Musajew), Oliver Abildgaard, Hwang In-beom (116. Mitsuki Saito) - Sead Haksabanović, Michaił Kostiukow (116. Iwan Ignatjew), Chwicza Kwaracchelia (116. Sołtmurad Bakajew).

Raków: Vladan Kovacević - Fran Tudor, Andrzej Niewulis, Zoran Arsenić - Mateusz Wdowiak (75. Wiktor Dlugosz), Marko Poletanović (97. Dominik Wydra), Giannis Papanikolaou, Patryk Kun (116. Milan Rundić) - Marcin Cebula (97. Daniel Szelągowski), Ivi Lopez - Sebastian Musiolik (84. Vladislavs Gutkovskis).

Czytaj także:

bg

Czytaj także

Liga Konferencji: Raków remisuje z Rubinem. Kolejny bezbramkowy mecz częstochowian

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2021 23:00
Raków Częstochowa zremisował 0:0 z Rubinem Kazań w 3. rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Przez 90 minut obie drużyny skupiały się przede wszystkim na tym, żeby nie stracić gola, wskutek czego kibice w Bielsku-Białej oglądali kiepskie widowisko.
rozwiń zwiń