X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: świetne widowisko w meczu Piast - Raków. Kibice zobaczyli pięć goli i dwa rzuty karne

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2021 17:00
Raków Częstochowa pokonał na wyjeździe Piasta Gliwice 3:2. W pierwszym niedzielnym spotkaniu inauguracyjnej kolejki Ekstraklasy nie brakowało efektownych zagrań i niespodziewanych zwrotów akcji.
Ivi Lopez (z lewej)
Ivi Lopez (z lewej)Foto: PAP/Andrzej Grygiel

Do meczu w Gliwicach Raków przystąpił po zremisowanym bezbramkowo meczu eliminacji Ligi Konferencji z Suduvą. W związku z napiętym terminarzem trener Marek Papszun dokonał kilku zmian w składzie - zabrakło m.in. Cebuli i Musiolika, których zastąpili Szelągowski i Gutkovskis.

Mecz rozpoczął się jednak zdecydowanie lepiej dla gospodarzy. Już w 5. minucie kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Michał Chrapek - po jego strzale z ok. 20 metrów piłka wpadła w samo okienko bramki Rakowa. Podrażnieni stratą gola goście od razu rzucili się do odrabiania strat i przyspieszyli grę. W 17. minucie przed dobrą szansą stanął Gutkovskis, ale jego uderzenie głową minęło cel. Kilka minut później z podobnym rezultatem zza pola karnego uderzał Ivi Lopez.

W 30. minucie po strzale Sokołowskiego mogło być już 2:0, ale kapitalnie interweniował golkiper Rakowa Kovacević, który silny strzał głową pomocnika Rakowa złapał na linii bramkowej. 

W 43. minucie Mateusz Wdowiak odpowiedział Chrapkowi trafieniem podobnej urody pomocnik Rakowa dopadł do wybitej przed pole karne piłki i huknął jak z armaty, wyrównując stan rywalizacji. To jego pierwsze trafienie w barwach ekipy z Częstochowy, do której przeniósł się z Cracovii. Do przerwy było 1:1.

Już w pierwszej akcji drugiej odsłony spotkania w pole karne Piasta wpadł Szelągowski i groźnie uderzył w kierunku bliższego słupka. Piłka minęła jednak bramkę, a kibice gospodarzy mogli odetchnąć z ulgą. Po chwili jednak gracze Rakowa znowu zaatakowali - prawym skrzydłem pomknął Wdowiak, ale jego strzał obronił Plach. Kilka minut później Słowak popisał się kolejną spektakularną interwencją przy uderzeniu Iviego Lopeza. Przewaga Rakowa nie podlegała jednak dyskusji.

Plach ponownie odbił kapitalne uderzenie Lopeza w 59. minucie - tym razem musiał poradzić sobie również z dobitką Kuna. Kiedy wydawało się, że gol dla Rakowa jest kwestią czasu, Piast zaskoczył gospodarzy. Piłkę ze skrzydła od Martina Konczkowskiego w polu karnym otrzymał Patryk Sokołowski i mocnym strzałem w krótki róg pokonał Kovacevicia.

W kolejnej akcji Długosz sfaulował Holoubka w polu karnym Rakowa, a prowadzący spotkanie sędzia Szymon Marciniak wskazał na "wapno". Lipski uderzył jednak fatalnie - jego strzał bez trudu złapał golkiper częstochowian. 

Zamiast 3:1 po chwili było 2:2 - po szybkim kontrataku piłkę do pustej bramki Piasta w 70. minucie wpakował Wiktor Długosz. Już 4 minuty później mieliśmy rzut karny dla... Rakowa. Jedenastkę pewnie wykorzystał Ivi Lopez.

"Piłkę meczową" na wagę remisu w 87. minucie miał na głowie Patryk Lipski, ale jego strzał w fantastycznym stylu odbił Kovacević. Po emocjonującym spotkaniu 3 punkty ostatecznie pojechały do Częstochowy, chociaż obie drużyny zasłużyły na pochwały.

Piast Gliwice - Raków Częstochowa 2:3 (1:1)

Bramki: 1:0 Michał Chrapek (5-wolny), 1:1 Mateusz Wdowiak (43), 2:1 Patryk Sokołowski (66), 2:2 Wiktor Długosz (71), 2:3 Ivi Lopez (75-karny).

Żółta kartka - Piast Gliwice: Michał Chrapek, Tomas Huk. Raków Częstochowa: Giannis Papanikolaou, Fran Tudor.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 4 408.

W 69. minucie rzutu karnego dla Piasta nie wykorzystał Patryk Lipski, Vladan Kovacević obronił.

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Martin Konczkowski, Tomas Huk, Jakub Czerwiński, Jakub Holubek - Arkadiusz Pyrka (80. Michael Ameyaw), Michał Chrapek, Tiago Alves (25. Dominik Steczyk), Patryk Sokołowski, Kristopher Vida (46. Patryk Lipski) - Michał Żyro (65. Alberto Toril).

Raków Częstochowa: Vladan Kovacević - Fran Tudor, Andrzej Niewulis, Zoran Arsenić - Mateusz Wdowiak (83. Maciej Wilusz), Marko Poletanović, Daniel Szelągowski (63. Wiktor Długosz), Giannis Papanikolaou (67. Marcin Cebula), Ivi Lopez, Patryk Kun - Vladislavs Gutkovskis (63. Alexandre Guedes, 83. Sebastian Musiolik).

Czytaj także: 

bg

Czytaj także

Ekstraklasa: Śląsk Wrocław zagra w Conference League. Podbeskidzie żegna się z elitą

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2021 19:43
Śląsk Wrocław w 30. kolejce Ekstraklasy wyprzedził Piasta Gliwice i awansował na 4. miejsce Ekstraklasy, gwarantujące udział w Lidze Konferencji. Z najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej spadło Podbeskidzie Bielsko-Biała, które na wyjeździe uległo mistrzom Polski, Legii Warszawa (1:0).
rozwiń zwiń