X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Liga Mistrzów: Artur Boruc nie gryzie się w język po słabym występie. "Nie pasujemy do Europy"

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2021 12:07
Legia Warszawa wygrała w środę z Florą Tallin 2:1 w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Artur Boruc nie przebierał w słowach po słabym spotkaniu, które rozegrał mistrz Polski.
Artur Boruc
Artur BorucFoto: PAP/Radek Pietruszka

Wynik spotkania jest największym pozytywem pierwszej odsłony starcia z Florą. Legia, która zanotowała naprawdę dobre występy w dwumeczu z Bodoe/Glimt w pierwszej rundzie kwalifikacji, tym razem grała niepewnie w obronie, pozwalała rywalom na wiele, nie stworzyła zbyt wielu sytuacji pod bramką Estończyków.

Gol na wagę zwycięstwa padł dopiero w doliczonym czasie gry, a zdobył go Rafael Lopes. Trafienie przyniosło ogromną ulgę kibicom i piłkarzom, lecz rewanż i to, kto awansuje, pozostaje otwartą kwestią.

Niezadowolony z tego, jak prezentował się jego zespół, był Artur Boruc. 41-letni golkiper wiele razy miał pretensje do kolegów z obrony, kilka razy był zmuszony do interwencji po groźnych akcjach Flory. 

Już po spotkaniu bramkarz wrzucił na Instagramie krótki filmik, na którym szczerze powiedział, co myśli o grze drużyny. 

- Z takim zaangażowaniem, ambicją, nie pasujemy do Europy. Chcemy tam bardzo być, ale musi być dużo lepiej. Wszędzie. Tak po prostu czuję - przyznał.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Artur Boruc (@arturboruc)

Zachwycony nie był także trener Czesław Michniewicz, który zwrócił uwagę na to, że bardzo ważne dla tego, jak wyglądał mecz, było opuszczenie boiska przez kontuzjowanego Bartosza Kapustkę tuż po szybko strzelonym golu.

- Musieliśmy dokonać zmiany, również ustawienia, i zaczęły się kłopoty. Gra przestała się kleić, brakowało dokładności, a nasze błędy napędzały rywali. Zaczęło być nerwowo, ale tak się dzieje, jak faworytowi jest pod górkę. Wygraliśmy jednak, to są puchary, więc to cieszy. Po zmianie przepisów 2:1 to taki sam wynik jak 1:0 - mówił Michniewicz.


Posłuchaj
00:54 michniewicz.mp3 Tak spotkanie komentuje trener Legii Czesław Michniewicz (IAR)

 

Podopieczni trenera Czesława Michniewicza pojadą w przyszłym tygodniu do Tallinna w nieco korzystniejszej sytuacji. Wobec zniesienia przed tym sezonem reguły o większej wadze bramek wyjazdowych każda porażka warszawian jedną bramką oznaczać będzie dogrywkę.
Następnym rywalem Legii w europejskich pucharach będzie albo Dinamo Zagrzeb, albo Omonia Nikozja.

Jeśli mistrz Polski wyeliminuje Florę, w 3. rundzie eliminacji Champions League zagra ze zwycięzcą tej pary, natomiast jeśli przegra dwumecz z Estończykami, zmierzy się ze słabszym z tej dwójki w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy. We wtorek Dinamo pokonało u siebie Omonię 2:0.

Czytaj także:

Czytaj także

Liga Mistrzów: wielki pech Bartosza Kapustki. Legionistę czeka dłuższa przerwa?

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2021 07:45
Bartosz Kapustka zdobył bramkę dla Legii Warszawa w środowym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Florą Tallinn (2:1), ale doznał urazu przy cieszeniu się z gola. - Sytuacja nie wygląda dobrze - powiedział po spotkaniu trener Legii Czesław Michniewicz. 
rozwiń zwiń