X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

NBA: Suns znowu lepsi w finale od Bucks. Antetokounmpo pozbawiony wsparcia

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2021 08:47
Koszykarze Phoenix Suns pokonali u siebie Milwaukee Bucks 118:108 w drugim meczu finałowym ligi NBA i w rywalizacji play-off do czterech zwycięstw prowadzą 2-0. Kolejne spotkanie - w niedzielę w Milwaukee.
Giannis Antetokounmpo (przy piłce) powstrzymywany przez graczy Suns: Camerona Johnsona (z lewej) i Camerona Paynea
Giannis Antetokounmpo (przy piłce) powstrzymywany przez graczy Suns: Camerona Johnsona (z lewej) i Camerona Payne'a Foto: PAP/EPA/TANNEN MAURY
  • W szeregach gości szalał Giannis Antetokounmpo, któremu zabrakło jednak wsparcia ze strony kolegów 
  • Inaczej było w drużynie gospodarzy, która znowu pokazała zespołową koszykówkę 
  • Wyróżnił się zdobywca 31 punktów Devin Booker 
  • Teraz rywalizacja przeniesie się do Milwaukee, a "Kozły" muszą wygrywać u siebie, jeśli liczą na przedłużenie finałowej serii 
Paul 1200.jpg
NBA: pierwszy mecz finałowy dla Phoenix Suns

Giannis bez wsparcia 

Decydująca dla losów meczu była druga kwarta, którą walczący o pierwsze w historii mistrzostwo NBA gospodarze wygrali różnicą 14 punktów i zbudowali bezpieczną przewagę. Od wyniku 37:35 "Słońca" już nie oddały prowadzenia.

Najjaśniej tego wieczoru świeciła jednak gwiazda Giannisa Antetokounmpo. Grek zdobył dla "Kozłów" 42 punkty, miał 12 zbiórek i cztery asysty, ale zabrakło mu wsparcia kolegów. Jrue Holiday uzyskał 17 punktów, a Khris Middleton - 11. Obaj, podobnie jak cały zespół, przy niskiej skuteczności, szczególnie rzutów "za trzy" (niecałe 30 proc.).

Suns nie znaleźli sposobu na dwukrotnego (2018-19) najlepszego gracza sezonu zasadniczego, ale nie przeszkodziło im to w odniesieniu zwycięstwa.

Zespołowa gra daje zwycięstwa 

Devin Booker był liderem gospodarzy z dorobkiem 31 punktów (siedem "trójek" z 20 drużyny), Mikal Bridges dodał 27 punktów, a Chris Paul - 23.

- Gramy po to, żeby "strzelać bramki", ale nie zapominamy o obronie. Dbamy o balans między tymi elementami, ale i o zrównoważony atak. U nas nie ma "egoistycznych napastników" - tłumaczył trener ekipy z Arizony Monty Williams, używając porównań piłkarskich, jakby chciał nawiązać do rozgrywanych jednocześnie mistrzostw Europy.

Filozofię i taktykę Suns najlepiej obrazuje jedna z akcji rozpoczęta przez Paula, w której po asyście Bookera do kosza trafił środkowy Deandre Ayton, ale wcześniej wymienionych zostało 10 podań, a piłka przeszła przez ręce każdego z pięciu zawodników przebywających na boisku.

Teraz rywalizacja przeniesie się do Milwaukee.

- Zapominamy, że prowadzimy 2-0 i potraktujemy najbliższy mecz niczym siódme, decydujące starcie. Zresztą do każdego podchodzimy w ten sposób. Wiemy, że Bucks to świetna drużyna, a do tego będzie podrażniona i zdeterminowana - przyznał Booker.

To nowa sytuacja dla "Słońc", które po raz trzeci grają w wielkim finale, ale nigdy w nim prowadziły.

"Kozły" muszą wygrywać u siebie 

Z kolei zespół Bucks już w tegorocznym play-off przegrywał z Brooklyn Nets 0-2 i potrafił odwrócić losy serii. Teraz Antetokounmpo i jego koledzy liczą też na wsparcie publiczności, która po raz pierwszy od 1974 roku będzie oglądać finał.

- Wiemy, w jakim położeniu się znaleźliśmy. Wracamy do domu, ale chcemy ponownie zawitać do Phoenix na piąty mecz przy remisie 2-2 - podkreślił grecki koszykarz.

Wynik czwartkowego meczu finałowego koszykarskiej ligi NBA:

Phoenix Suns - Milwaukee Bucks 118:108
(stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 2-0 dla Suns)

/empe 

Czytaj także

NBA: Phoenix Suns w wielkim finale po zwycięstwie nad LA Clippers

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2021 10:41
Po zwycięstwie w Konferencji Zachodniej, po raz pierwszy od 1993 roku koszykarze Phoenix Suns zagrają w finale ligi NBA. Ich rywalem będzie Atlanta Hawks lub Milwaukee Bucks.
rozwiń zwiń