X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Legia Warszawa zasłużyła na mistrzostwo. Teraz Europa zweryfikuje ekipę Michniewicza

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2021 09:14
Legia Warszawa zapewniła sobie mistrzowski tytuł na trzy kolejki przed końcem sezonu 2020/21 Ekstraklasy. W obecnych rozgrywkach podopieczni Czesława Michniewicza nie zostawili rywalom większych złudzeń i pewnie sięgnęli po trofeum, ale czy ten zespół stać na coś więcej niż dominacja na krajowym podwórku?
Tomas Pekhart
Tomas Pekhart Foto: Mateusz Kostrzewa / Legia.com
  • Żaden inny klub nie zdobył piętnastu tytułów mistrza Polski 
  • Michniewicz prowadzi warszawian od września ubiegłego roku 
  • Szkoleniowiec podkreślił, że jego głównym celem będzie dobry występ w europejskich pucharach

W 27. rozegranych dotychczas kolejkach zespół Czesława Michniewicza zdobył 59 punktów, może pochwalić się bilansem 18 wygranych, 5 remisów i 4 porażek. Strzelił 47 bramek, tracąc przy tym 24.

Poszczególne liczby nie świadczą może o tym, że Legia zdeklasowała rywali i zostawiła całą stawkę daleko z tyłu, jednak nie można kwestionować tego, że w przekroju całego sezonu wyścig o mistrzostwo nie mógł zakończyć się inaczej. Pogoń czy Raków mogły postraszyć "Wojskowych", ale nie rzuciły im poważnego wyzwania. Można jedynie żałować, że nie nastąpiło to na boisku, a zwycięstwo w Ekstraklasie zostało przypieczętowane dzięki remisowi Jagiellonii z Rakowem.

"Włożyliśmy w to mnóstwo pracy"

- Nie do końca jest tak, że można oglądać inne drużyny i wygrać Ekstraklasę. Włożyliśmy to mnóstwo pracy. Chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom, z którymi miałem okazję współpracować, a także współpracownikom czy sztabowi. To nasz wspólny sukces. To, że potrafiliśmy zdobyć na trzy kolejki przed końcem tyle punktów, aby ten remis wystarczył do mistrzostwo, to na pewno olbrzymi sukces naszych zawodników - mówił Michniewicz.

Punktem zwrotnym było oczywiście zatrudnienie właśnie tego trenera, który 21 września ubiegłego roku zastąpił na stanowisku Aleksandara Vukovicia. Szkoleniowiec przychodził w momencie trudnym, w którym stołeczny zespół zdecydowanie rozczarowywał. Tydzień po tym, jak pojawił się w klubie, Michniewicz odpadł z europejskich pucharów, przegrywając 0:3 z Karabachem. To była katastrofa, zarówno sportowa, jak i finansowa. Nie przełożyła się jednak na to, jak broniący tytułu zespół grał w Ekstraklasie.

Posłuchaj
00:41 podbrożny.mp3 Sukces stołecznej drużyny komentuje były napastnik reprezentacji Polski, a w przeszłości także gracz Legii - Jerzy Podbrożny (IAR)

 

Pierwszych dziesięć spotkań Michniewicza na krajowym podwórku przyniosło osiem zwycięstw i dwa remisy. Legia może nie grała spektakularnie, ale punktowała w imponującym stylu. Niesmak pozostawiły dwie kolejne porażki z zespołami, które bronią się przed spadkiem - Stalą Mielec i Podbeskidziem, w ostatnim grudniowym meczu i pierwszym po powrocie na boiska. I były to jedyne poważne ligowe wpadki Michniewicza. 

Mistrzostwo po 15 latach

W tym sezonie Legia imponowała pewnością siebie i wyrachowaniem. Potrafiła wygrywać mecze, w których nie była znacznie lepsza, remisować te, które w innych okolicznościach, z innym szkoleniowcem, mogłaby przegrać. Na finiszu sezonu kibice mogli właściwie z największym od lat spokojem po prostu czekać na to, kiedy ich drużyna przypieczętuje tytuł. Bez nerwów, bez wątpliwości. Michniewicz dał Legii coś, czego bardzo potrzebowała - stabilność.

Legii do tytułu nie ciągnął jeden piłkarz, choć oczywiście warto podkreślić świetną strzelecką dyspozycję Tomasa Pekharta. Czech, co do którego w momencie transferu było sporo wątpliwości, był jednak egzekutorem, który potrafił wykorzystywać wykreowane przez partnerów sytuację, którego piłka szukała w polu karnym. Warto podkreślić, ile dali drużynie Luquinhas, Mladenović i Juranović, Boruc czy Kapustka. Ale tych, którzy dołożyli swoją cegiełkę, było więcej.

Michniewicz czekał na swoje drugie mistrzostwo Polski 15 lat. Przez ten czas brakowało ofert ze ścisłej czołówki, mimo że właściwie w każdym miejscu pracy pokazywał się z dobrej strony. Wreszcie dostał zespół, który miał spore problemy, jednak był w stanie je rozwiązać, nie bał się stawiać na młodzież, widać było, że potrafił zaszczepić piłkarzom odpowiednią mentalność.

Prawdziwy test jednak dopiero nadejdzie - z budżetem i piłkarzami, którymi dysponuje mistrz Polski, mistrzostwo kraju było obowiązkiem. Ale prawdziwym sprawdzianem będą eliminacje europejskich pucharów. 

Czytaj także:

Mistrz potrzebuje wzmocnień

Michniewicz sam podkreślał, że nie chce być zapamiętany w Warszawie jako ten, który dał Legii piętnaste mistrzostwo czy zdominował krajowe rozgrywki. Trener powiedział jasno, że już teraz myśli o europejskich pucharach. Przygotowania do tego, co nastąpi latem, zaczynają się już teraz.

Po raz ostatni mistrz Polski miał okazję rywalizować z czołowymi drużynami Europy w sezonie 2016/17, kiedy w fazie grupowej rozgrywek mierzył się z Borussią Dortmund, Realem Madryt i Sportingiem Lizbona. Był to dla klubu świetny czas, jednak tamten sukces nie przełożył się na to, by udało się na kolejne lata zadomowić w europejskich pucharach.

Legia nie może przesadnie świętować, ponieważ tej drużynie, jeśli chce myśleć o tym, by pokazać się z dobrej strony w Europie, potrzeba wzmocnień. Trzon drużyny wydaje się być jasny, lecz piłka będzie leżeć po stronie Dariusza Mioduskiego, który musi zrobić wszystko, by zapewnić szkoleniowcowi wzmocnienia i zadbać o zatrzymanie kluczowych piłkarzy.

Latem końca dobiegają kontrakty Radosława Cierzniaka, Artura Boruca, Igora Lewczuka, Artema Szabanowa, Marko Vesovicia, Waleriana Gwilii, Pawła Wszołka i Mateusza Cholewiaka.

Zimowy zaciąg Legii okazał się fiaskiem, żaden z nowych piłkarzy nie wywalczył miejsca w składzie. Takie błędy nie mogą się już powtórzyć. Michniewicz spotkał się już w dyrektorem sportowym Radosławem Kucharskim. Szkoleniowiec chce w kadrze bramkarza, dwóch stoperów, środkowego pomocnika i napastnika. To, czy uda się spełnić jego życzenia, może zadecydować o rezultacie walki w pucharach.


Posłuchaj
00:15 podbrożny 2.mp3 Czy zdaniem Podbrożnego Legia powinna dokonać wzmocnień w składzie przed walką w eliminacjach do Ligi Mistrzów? (IAR)

 

Mistrz kraju po letniej przerwie ma wznowić zajęcia na początku czerwca, a w dniach 16-24 czerwca zaplanowane ma zgrupowanie w austriackim Leogang, gdzie rozegra mecze kontrolne z zagranicznymi rywalami pod kątem kwalifikacji Ligi Mistrzów 2021/22.

ps

Czytaj także

Ekstraklasa: Czesław Michniewicz skomentował mistrzostwo. "Dla Legii to kolejny dzień w biurze"

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2021 22:40
Piłkarze Legii Warszawa zapewnili sobie piętnasty w historii klubu tytuł mistrza Francji po tym, jak Raków Częstochowa tylko zremisował w Białymstoku z Jagiellonią. -  Chwała zawodnikom, chwała całemu sztabowi - mówił w rozmowie z klubową stroną internetową trener Legii Czesław Michniewicz. 
rozwiń zwiń