X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Liga Mistrzów: Manchester City nie dał szans Borussii. "Obywatele" mogą szykować się na hit z PSG

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2021 22:53
Manchester City pokonał w wyjazdowym meczu 2:1 Borussię Dortmund i zapewnił sobie awans do półfinału Ligi Mistrzów. "Obywatele" przegrywali do przerwy 0:1, jednak zdołali odmienić losy spotkania.
Kevin De Bruyne w meczu Manchesteru City z Borussią Dortmund
Kevin De Bruyne w meczu Manchesteru City z Borussią DortmundFoto: PAP/EPA/FREDERIC SCHEIDEMANN / POOL

Od pierwszego gwizdka spotkania inicjatywę miał Manchester City - piłkarze Guardioli pokazywali dokładnie to, z czego znane są drużyny Hiszpana. Cierpliwie rozgrywali piłkę, długo budowali swoje akcje i szukali luk w defensywie rywali. Pierwsze słowo w tym meczu należało jednak do Borussii, która po niedokładnym podaniu De Bruyne zdołała sprawdzić formę Edersona. Dahoud w 7. minucie dopadł do piłki przed polem karnym i posłał potężne uderzenie, które jednak trafiło prosto w ręce golkipera.

To było tylko ostrzeżenie, jednak Manchester City nie zdołał szybko zareagować. Druga okazja zakończyła się juz golem. Haaland dostał dobre podanie za linię obrońców, utrzymał się przy piłce i zgrał ją w pole karne. Strzelać próbował Dahoud, ale ostatecznie do pozycji doszedł Bellingham, który precyzyjnie uderzył w długi róg. Ederson zdołał tylko dotknąć futbolówkę, ale dał rady skutecznie interweniować. 17-latek zachował się tutaj jak prawdziwy rutyniarz, mimo że było to jego debiutanckie trafienie w prestiżowych rozgrywkach.

Manchester City musiał wziąć się do roboty, ale chwilę później po rzucie rożnym groźnie uderzał Akanji. W 25. minucie Anglicy wreszcie mieli swoją szansę - De Bruyne przejął piłkę na linii pola karnego i potężnie strzelił, ale futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Piłkarze Guardioli wyraźnie podkręcili tempo, wyprowadzali atak za atakiem, ale Niemcy bronili się skutecznie.

W 32. minucie świetną okazję miał Mahrez, który próbował wykończyć dogranie Fodena. Niestety dla kibiców gości, świetnie w bramce Borussii spisywał się Marvin Hitz, który kilka razy zdołał zatrzymać graczy "Obywateli".

Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, a jeden zdobyty gol Niemców dawał im przepustkę do półfinału Ligi Mistrzów - pierwsze spotkanie zakończyło się ich porażką 1:2, ale zdołali zdobyć bardzo cennego gola na terenie Anglików. Było jednak jasne, że rywale po wznowieniu gry zdecydowanie podkręcą tempo.

Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. W 54. minucie po tym, jak Emre Can zagrał ręką w polu karnym, z jedenastu metrów do siatki trafił Riyad Mahrez. 

To właśnie do Niemca kibice będą mieli największe pretensje nie tylko po tym spotkaniu, ale po całym dwumeczu. Pomocnik sprezentował rywalom dwa gole, które z pewnością zdecydowały o tym, jak przebiegała ta rywalizacja.

W tej sytuacji zawodnicy BVB musieli zaatakować, jednak nie chcieli rzucać na szalę wszystkich sił - kolejny stracony gol byłby dla nich końcem tego spotkania. Niemcy wyprowadzili kilka niezłych akcji, bliski szczęścia po uderzeniu głową był Hummels, jednak cały czas wrażenie groźniejszej drużyny sprawiali goście.

W 74. minucie piękną indywidualną akcją popisał się De Bruyne, który minął dwóch rywali i przymierzył w długi róg. Hitz zdołał obronić, ale chwilę później to jego błąd praktycznie rozstrzygnął losy meczu. Foden uderzył w krótki róg, a Szwajcar spóźnił się z interwencją - piłka odbiła się jeszcze od słupka i wylądowała w siatce.

Borussia próbowała jeszcze walczyć, jednak tego dnia cud nie nastąpił. Manchester City zameldował się w półfinale Ligi Mistrzów i znów spróbują sięgnąć po wymarzony triumf w Europie. Ale żeby się do niego dostać, Pep Guardiola będzie musiał pokonać w dwumeczu PSG.

Borussia Dortmund - Manchester City 1:2 (1:0).

Bramki: dla Borussii - Jude Bellingham (15), dla Manchesteru City - Riyad Mahrez (55-karny), Phil Foden (75).

Sędzia: Carlos del Cerro Grande (Hiszpania).

Wyniki ćwierćfinałów piłkarskiej Ligi Mistrzów (* - oznacza awans):

środa, 14 kwietnia

Borussia Dortmund - Manchester City* 1:2 (1:0); pierwszy mecz 1:2
Liverpool - Real Madryt* 0:0; 1:3

wtorek, 13 kwietnia

*Paris Saint-Germain - Bayern Monachium 0:1 (0:1); 3:2
*Chelsea - FC Porto 0:1 (0:0); 2:0 (oba mecze w Sewilli)

półfinały (27/28 kwietnia i 4/5 maja):

Paris Saint-Germain - Manchester City
Real Madryt - Chelsea

finał: 29 maja w Stambule

Czytaj także

Liga Mistrzów: awantura po meczu Chelsea - Porto. Poważne oskarżenia wobec Thomasa Tuchela

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2021 10:40
Po ostatnim gwizdku rewanżowego meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów Chelsea - Porto doszło do przepychanek między zawodnikami obu zespołów, a trener "The Blues" Thomas Tuchel miał obrazić szkoleniowca "Smoków" Sergio Conceicao. Awansowała Chelsea, ale medialna "dogrywka" położyła cień na sukcesie Anglików.
rozwiń zwiń