X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Kowalewski pod wrażeniem zdobywców K2. "Nepalczycy w końcu wyszli z cienia"

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2021 09:07
Nepalczycy, którzy zdobyli w sobotę K2 (8611 m) w Karakorum, to zdaniem Waldemara Kowalewskiego, który jeszcze dwa tygodnie temu był w bazie pod szczytem, to elita światowego himalaizmu. - Cieszę się, że tego dokonali. Są lepsi od zachodnich wspinaczy. W końcu wyszli z cienia - powiedział.
Wyprawa na K2 po historycznym sukcesie
Wyprawa na K2 po historycznym sukcesieFoto: PAP/EPA/SEVEN SUMMIT TREK / HANDOUT

47-letni Kowalewski, który ma na koncie pięć ośmiotysięczników: Mount Everest (2014), Lhotse i Broad Peak (2017) oraz Manaslu (2016) i K2 (2019), został ewakuowany z bazy helikopterem z powodu kłopotów zdrowotnych. Teraz czeka w rodzinnym Szczecinie na operację przepukliny, urazu którego nabawił się wynosząc do obozu I zbyt ciężki ładunek.

Na szczycie stanęli w sobotę o godz. 17 czasu pakistańskiego: Nirmal Purja, który w 2019 r. dokonał innego historycznego wyczynu (w ciągu 189 dni zdobył z tlenem wszystkie 14 ośmiotysięczników), inny zdobywca Korony Himalajów i Karakorum Mingma Gyalje Sherpa oraz Gelje Sherpa, Mingma David Sherpa, Sona Sherpa, Mingma Tenzi Sherpa, Pem Chhiri Sherpa, Dawa Temba Sherpa, Kili Pemba Sherpa i Dawa Tenjing Sherpa.

Czytaj także:

- Nie wierzyłem, że to się uda w tym sezonie zimowym. Ale cieszę się, że dokonali tego Szerpowie, choć z użyciem tlenu z butli. Wiem, że szybkie tempo było efektem założenia dość nisko - na 7300 m butli tlenowych. Myślę, że wszyscy go używali, bo w innym przypadku różnica czasowa w dotarciu na szczyt między tymi, którzy nie mają go byłaby znacznie większa. Niemniej ten sukces należał się Szerpom. Od lat pracowali na innych w górach najwyższych. To była bardzo równa, silna grupa Szerpów, znacznie większa niż tych 10, którzy weszli. Śmietanka światowego i nepalskiego himalaizmu. Dokonali czegoś wielkiego dla siebie i kraju. Cieszę się, że skończyło się - taką mam nadzieję - postrzeganie Nepalczyków jako gości, którzy będą w trampkach taszczyć "białasowi" sprzęt, by ten wszedł na szczyt. Szerpa to równoprawny zawodnik wysokogórski, nawet lepszy niż ten z zachodu - powiedział.

Everest 1980 baner zdjęcie 1200.jpg
SERWIS SPECJALNY - JAK POLACY ZDOBYLI EVEREST w 1980

Dla Kowalewskiego było to drugie zimowe podejście do K2. W sezonie 2018/19 był członkiem jednej z dwóch ekspedycji, które zmagały się z Czogori ("Rozległą górą"). Szczecinianin został na początku akcji górskiej ugodzony kamieniem lub bryłą na wysokości 5800 m, gdy podchodził do obozu pierwszego i musiał opuścić bazę po niespełna dwóch tygodniach od przybycia.

- Mam kolejne doświadczenie w arcycierpieniu himalajskim. Ale nie żałuję niczego. To była zupełnie inna wyprawa pod względem logistycznym. Dużo więcej ludzi do zabezpieczenia drogi linami. Ja też miałem poręczować część - Komin House'a na wysokości 6400 m, ale się nie udało... Pogoda w tym roku była inna niż dwa lata temu. Rzeczywiście bez huraganowych wiatrów, ale zimniej. W styczniu dwa lata temu w namiocie przez kilka dni miałem temperaturę wieczorem, po kolacji, między minus 22 a minus 25. Teraz było między minus 37 a minus 40. Wszyscy mieliśmy skwaszone miny w takich temperaturach - dodał.

Jego zdaniem wejście bez tlenu na K2 przy obecnej technologii nie jest możliwe zimą ze względu na brak możliwości "dogrzania" organizmu - przede wszystkim kończyn na dużych wysokościach w ekstremalnych warunkach pogodowych.

- Moim zdaniem wejście bez użycia tlenu przy dzisiejszych możliwościach technologicznych jest niemożliwe. Ogrzewanie ciała - kończyn jest możliwe tylko przy użyciu tlenu. Chemiczne ogrzewacze nie działają powyżej 6500 m. Różnica z tlenem i bez jest ogromna, wspinałem się, więc odczułem to na własnej skórze. Po 15 minutach używania tlenu krążenie powraca do normy wysokogórskiej. Gdy będzie dostępne ogrzewania elektryczne - magazynowanie energii na kilkadziesiąt godzin w powerbankach ważących ćwierć kilo, wtedy będzie można pokusić się o K2 bez tlenu - podkreślił.

Nimrals update THE IMPOSSIBLE IS MADE POSSIBLE ! #K2winter - History made for mankind, History made for Nepal...

Opublikowany przez ‎سلیم نور بخش‎ Sobota, 16 stycznia 2021

Kowalewski czeka na operację w Szczecinie, ale w planach ma już kolejne wyprawy wysokogórskie. Jego celem długofalowym jest zdobycie Korony Himalajów i Karakorum, czyli wszystkich 14 ośmiotysięczników, a najbliższym Annapurny.

- Będę miał operację na początku lutego, laparoskopowo. Wykona ją robot, a w innym pomieszczeniu będzie profesor chirurg sterujący wszystkim z komputera. Taka operacja daje szanse na powrót do normalnych treningów po 3-4 tygodniach. Gdybym zdecydował się na tradycyjny zabieg, czyli pójść "pod nóż", to dochodzenie do pełnej sprawności trwałoby dwa miesiące. Mam plany na wiosenne wspinaczki, więc zależy mi na szybkim dojściu do formy. Droga do Korony jest długa i kręta... - zdradził.

Himalaista ze Szczecina umówiony jest na marzec na wyprawę na Annapurnę (8091 m) w Himalajach, 10. co do wysokości szczyt globu, ale jeden z tych na których dochodzi do wielu wypadków z powodu zagrożenia schodzącymi lawinami. Jednym z uczestników tej ekspedycji miał być Hiszpan Sergi Mingote, który zginął w sobotę na K2, schodząc z I obozu.

- 15 marca jestem umówiony z kilkoma wspinaczami na Annapurnie, w tym gronie miał być... Sergi. Dopinamy szczegóły wyprawy, ale teraz, po jego śmierci, wszystko wygląda inaczej. Mam nadzieją, że uda się zbudować sześcioosobowy zespół. Takie mam marzenia. Planujemy iść od południa, stosunkowo nowa drogą, bardziej "spionowaną", trudniejszą technicznie, ale z mniejszym zagrożeniem lawinowym, czego wszyscy się bardzo boimy - dodał.

Czytaj także:

Kowalewski podkreślił też, że w dobie pandemii COVID-19 organizacja i logistyka wypraw jest znacznie trudniejsza.

- Dominujące uczucie to beznadzieja, bo człowiek nie jest niczego pewien: czy wyleci, czy dotrze na miejsce. Pojawiają się co chwila nowe zakazy, nakazy, konieczność wypełniania online formularzy. Można powiedzieć, że przez trzy tygodnie, od momentu dotarcia do Skardu, gdzie nikogo w żadnych maseczkach nie widziałem, byłem szczęśliwy, bo zapomniałem o koronawirusie. Cóż, już powrót na lotnisko w Islamabadzie przypomniał o pandemii, niestety - dodał.

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

K2 zdobyte zimą. Wejście z tlenem robi różnicę. "Zmniejsza wysokość odczuwalną o dwa kilometry"

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2021 17:00
- Zastanawiam się, ile osób w ogóle zdaje sobie sprawę, jaka jest różnica między zdobywaniem ośmiotysięcznika wspomagając się tlenem i bez wspomagania - mówił w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Piotr Tomala, szef programu Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera. Po zdobyciu K2 zimą warto wyjaśnić, na czym polega ta różnica.
rozwiń zwiń