X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Piast ruszy w górę tabeli? "Musimy zbudować dobrą formę"

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2021 08:25
Gerard Badia, kapitan Piasta Gliwice, przyznał, że jego zespół zdołał już wrócić na właściwe tory po słabym rozpoczęciu sezonu. - Chcemy wyskoczyć w górę, dlatego to zaczynające się w niedzielę zgrupowanie w Turcji jest dla nas tak istotne - przyznał zawodnik.
Gerard Badia, Piast Gliwice
Gerard Badia, Piast GliwiceFoto: Shutterstock.com/MaciejGillert

Mówiąc o świątecznym czasie, Badia przyznał, że w poprzednich latach po wigilijnej kolacji w gronie najbliższych i rozdaniu prezentów, młodzi ludzie spotykali się na imprezach.

- Teraz było inaczej, lokale wieczorami zostały zamknięte. Zostaliśmy w domu, podobnie było w Sylwestra. Przyszło do nas kilka osób, zaprosiliśmy więcej, jednak niektórzy się bali. To normalne w obecnej sytuacji. Spędziłem tę zimową przerwę w rozgrywkach z rodziną, bardzo spokojnie – dodał pomocnik.

Wyjaśnił, że w Hiszpanii obostrzenia w grudniu były inne, niż w Polsce.

- Restauracje otwierano rano i - po przerwie - wczesnym popołudniem, do 15.30. Można było pójść na przykład na obiad i tak zrobiliśmy w Barcelonie. Wieczorem pozostawał już tylko spacer. Otwarte były hotele, a centra handlowe pełne ludzi, kupujących świąteczne prezenty na ostatni moment. Trochę się tego tłumu obawiałem robiąc zakupy - przyznał urodzony w Katalonii zawodnik.

Podkreślił, że dla jego rodaków brak możliwości wyjścia wieczorami do lokalu jest trudny do zaakceptowania.

- My lubimy się spotkać w barze, na tarasie, w restauracji. Teraz zwyczaje się zmieniają. Można iść do lasu albo parku i tam porozmawiać. Mimo tej trudnej sytuacji odpocząłem. Trochę czasu spędziłem tylko z żoną, kiedy rodzina zajęła się dziećmi - stwierdził.

Piast, po zdobyciu w minionym sezonie trzeciego miejsca w Ekstraklasie, obecne rozrywki zaczął nieszczególnie i mimo serii siedmiu meczów bez porażki na koniec jesiennej części, zajmuje 13. miejsce w tabeli.

- Początek mieliśmy fatalny. Złożyło się na to wiele czynników: zmiany w zespole, udział w Lidze Europy, zakażenia koronawirusem, kontuzje. Pojawiły się nerwy po przegranych meczach. Teraz widać już ten spokój, który wcześniej był w naszej szatni - ocenił piłkarz, który na początku sezonu musiał radzić sobie z kontuzją.

Podkreślił, że zimowe przygotowania są dla drużyny bardzo ważne.

- Musimy zbudować dobrą formę, bo punktów nadal mamy niewiele. Ostatnie ubiegłoroczne mecze poprawiły co prawda naszą pozycję w tabeli, ale chcemy wyskoczyć w górę. Dlatego to zaczynające się w niedzielę zgrupowanie w Turcji jest dla nas tak istotne. Pierwsze dwa, trzy spotkania po przerwie zimowej pokażą, o jakie miejsca będziemy walczyli wiosną - stwierdził zawodnik, który na razie do Gliwic wrócił sam.

Żona z dziećmi dołączy do niego na początku lutego.

Zaznaczył, że cieszy się perspektywy treningów na dobrze przygotowanych tureckich boiskach przy ciepłej pogodzie.

- Tym bardziej, że w Hiszpanii było zimno, padał śnieg. Moje rodzinne miasteczko było całkiem białe, wyglądało pięknie - śmiał się pomocnik, grający w gliwickim klubie od 2014 roku.

Zaznaczył, że naznaczona problemami zdrowotnymi w zespole jesień nie była łatwa.

- To jest trudne dla organizmu, kiedy grasz, masz przerwę, potem wracasz bez formy do intensywnych treningów, żeby znów grać. Taka sytuacja sprzyja kontuzjom. Mam nadzieję, że do końca sezonu już żadnych nieprzewidzianych przerw w rozgrywkach nie będzie - ocenił Hiszpan.

Podczas zgrupowania w Antalyi zespół trenera Waldemara Fornalika ma w planie rozegranie trzech sparingów. Rywalami będą ukraińska Zoria Ługańsk i serbski Proleter Nowy Sad, trzeci przeciwnik nie został jeszcze potwierdzony.

31-letni Badia do Piasta przyszedł w lutym 2014. Został przez klubowych działaczy "znaleziony” podczas zgrupowania niedaleko Alicante. Bardzo dobrze mówi po polsku, od trzech lat jest kapitanem zespołu. Przeżył walkę o utrzymanie, pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski, w lipcu 2020 podpisał kolejny, roczny kontrakt.

Przed przyjazdem do Polski występował w zespołach w Segunda A i B, czyli na drugim i trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii.

Czytaj także:

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ekstraklasa: Lech uprzedził Legię. Bartosz Salamon ma wzmocnić "Kolejorza"

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2021 10:00
Lech Poznań jest zainteresowany sprowadzeniem Bartosza Salamona - 9-krotnego reprezentanta Polski, obecnie broniącego barw włoskiego Frosinone. Zakup 29-letniego stopera ma być jednym z najważniejszych elementów zimowej ofensywy transferowej wicemistrzów Polski.
rozwiń zwiń