X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Maciej Zieliński kończy 50 lat

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2021 05:00
Maciej Zieliński to jeden z najlepszych koszykarzy w historii polskiego basketballu. Dwa razy był blisko zdobycia medalu na mistrzostwach Europy. Obecne zajmuje się polityką.  
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: slgckgc/flickr/CC BY 2.0
  • Pierwsze kroki koszykarskie stawiał w Olsztynie
  • Twierdza Śląsk, tam spędził najlepsze chwile swojej kariery
  • Trzy lata zdobywał doświadczenie na parkietach amerykańskiej National College Athletic Association, Ligi Akademickiej Stanów Zjednoczonych
  • Był podporą drużyny narodowej, która mogła walczyć o najwyższe trofea w Europie
  • Człowiek orkiestra - po zakończeniu przygody ze sportem zaangażował się w zarządzanie, politykę oraz działania charytatywne

 

Maciej Zieliński przyszedł na świat 5 stycznia 1971 roku w Wałbrzychu. Później przeniósł się z całą rodziną do Olsztyna. Od dzieciństwa interesował się koszykówką. Zadebiutował na parkiecie w drużynach młodzieżowych AZS Olsztyn. W roku 1986 powrócili na Dolny Śląsk, do Wrocławia. 16-letni wówczas Zieliński został natychmiast wcielony do pierwszej drużyny Śląska Wrocław.

"Łatwo nie było. Byłem szczupłej budowy, wyglądałem jak szczypior, a musiałem walczyć pod koszami z takimi potężnymi gośćmi jak Henio Wardach czy Jarek Jechorek. Nie raz dostałem łokciem w zęby. Ale nie pękałem" - wspominał w rozmowie z tvn24.pl.

Twierdza Śląsk Wrocław. Najlepsze sportowe lata

Talent Zielińskiego rozbłysnął w 1991 roku. Grał pierwsze skrzypce na parkietach ligowych. Ze swoją drużyną klubową wywalczył tytuł mistrza Polski. Za swoją postawę w rozgrywkach krajowych został okrzyknięty Most Valuable Player polskiej ligi (najbardziej wartościowym zawodnikiem).

"Była ogromna presja, pomimo że to były zupełnie inne czasy. To było świetne uczucie, bo kibice nas kochali, wierzyli w nas. My w zamian dawaliśmy im radość i dumę" - wspominał Zieliński. "Nawet ciężko było mi sobie wyobrazić, żebym grał w innym klubie. To była mocna więź. Praktycznie całą swoją karierę spędziłem w Śląsku. Czułem się jak w domu. Tworzyliśmy jedną, wielką rodzinę (…) Po prostu wielki Śląsk" - z dumą wypowiadał się o klubie z Wrocławia w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl.


Jan Tomaszewski i Antoni Piechniczek 1200.jpg
Antoni Piechniczek, trener, który odkrył tajemnicę mundialu. "Trzeba umieć wykorzystać swoje 5 minut"

Pierwszy występ na mistrzostwach Europy

Wraz z reprezentacją wywalczył awans do mistrzostw Europy. W tym samym roku, w którym zdobył pierwsze mistrzostwo Polski. To był olbrzymi sukces. Drużyna narodowa prowadzona była przez selekcjonera Arkadiusza Konieckiego. W pierwszym meczu potykaliśmy się z Bułgarią. Po wyrównanym pojedynku wygraliśmy 83:75. W drugim spotkaniu graliśmy z późniejszym tryumfatorem championatu Jugosławią. Wynik nie pozostawił złudzeń. Przegraliśmy 61:103. O awansie do strefy medalowej zadecydował pojedynek z Hiszpanią. Znacznie wyżej notowaną od naszej reprezentacji. Po bardzo zaciętym meczu ulegliśmy sześcioma punktami 67:73.

"To było dla mnie wielkie wydarzenie (…) To była wyjątkowa okazja, by zmierzyć się z wielkimi gwiazdami. Najbardziej szkoda porażki z Hiszpanią. Wygrana z nimi dawała nam wejście do strefy medalowej. Skończyło się 67:73 i to był duży zawód. Może to była ostatnia realna okazja, by pokonać Hiszpanię na wielkiej imprezie?” - wspominał porażkę na tvn24.pl.

Postanowił spróbować swoich sił za oceanem

W polskiej lidze był jednym z najlepszych zawodników. Jako człowiek bardzo ambitny postanowił spróbować swoich sił w USA, kolebce basketballu, miejscu westchnień wszystkich koszykarzy na całym świecie. W 1992 dostał się do zespołu ligi akademickiej Providence Friars. Grał w nim przez trzy lata. Wystąpił w 70 meczach. W roku 1994 uzyskał awans do turnieju finałowego tych rozgrywek. Niestety nie mógł wystąpić w pierwszym meczu przeciwko Alabamie. Bez niego koledzy sobie nie poradzili i odpadli z dalszej rywalizacji. Po trzech latach pobytu w Stanach Zjednoczonych powrócił do ukochanego Śląska Wrocław. Miał bardzo dużo nowych doświadczeń, co bardzo pomogło mu w dalszej karierze w Polsce.

Po jego powrocie rozpoczął się złoty okres drużyny z Dolnego Śląska. Od 1996 do 2002 roku zdobywali tytuły mistrza Polski. Poza sezonem 1997, w którym wygrał Znicz Pruszków. Dwa razy wygrali Puchar Polski oraz Superpuchar. Zieliński został wybrany MVP ligi w sezonach 1997 oraz 1999. To były najlepsze lata Śląska Wrocław. Klub ten już nigdy później takich sukcesów nie osiągnął.

Drugi występ na mistrzostwach Europy

W roku 1997 Polska ponownie wywalczyła awans do championatu Starego Kontynentu. Odżyły nadzieje na dobry występ. Mieliśmy w tamtym czasie bardzo dobrą drużynę. Poza Zielińskim występowali w niej Adam Wójcik, Dominik Tomczyk czy Piotr Szybilski. Liczyliśmy na niespodziankę. W pierwszej fazie turnieju wygraliśmy z Łotwą 86:79. Ponieśliśmy także dwie porażki. Z późniejszym tryumfatorem turnieju Jugosławią 76:104 oraz Włochami 65:80. Wyniki te dały nam awans do następnej rundy. Tam trafiliśmy na Chorwację. To był prawdziwy horror. Zapewniliśmy sobie zwycięstwo jednym punktem 77:76. W drugim meczu przegraliśmy z Hiszpanią 61:104. Aby myśleć o wejściu do ćwierćfinału musieliśmy wygrać z Niemcami. Po bardzo ciekawym spotkaniu pokonaliśmy zachodnich sąsiadów 86:76. Aby zagrać w strefie medalowej musieliśmy pokonać Grecję. Do przerwy prowadziliśmy 39:38. Niestety drugą część przegraliśmy. Wynik końcowy 62:72 dla przeciwników.

"Na tamte czasy to był wielki sukces, choć patrząc z perspektywy europejskiej albo innych dyscyplin w Polsce, pewnie nikt by tak tego nie ocenił. Za tym wynikiem jednak poszła popularność koszykówki, także NBA. Potem wszystko opadło i od tego czasu trudno się odbudować" - podsumował Zieliński konsekwencje występu na Euro 97, w wywiadzie w "Przeglądzie Sportowym".

Obecnie działa na wielu frontach

Karierę zawodniczą zakończył w 2006 roku. Od tego momentu zajął się polityką. Został radnym Rady Miejskiej Wrocławia. W 2011 objął pozycję prezesa w drugoligowym koszykarskim Śląsku Wrocław. W tym samym roku z powodzeniem wystartował w wyborach do Sejmu RP. W 2014 próbował swoich sił w wyborach na prezesa Polskiego Związku Koszykówki. Przegrał rywalizację z Grzegorzem Bachańskim. Otrzymał 21 głosów na 88 możliwych.

"Całą karierę pracowałem na elektorat. I sport na pewno mi ułatwił start w polityce. Ale też ciężko pracowałem podczas kampanii wyborczych. To było mnóstwo spotkań i rozmów z ludźmi. A dlaczego polityka? Po zakończeniu kariery nadal chciałem działać dla Wrocławia i dla sportu. To było naturalne przejście na drugą stronę barykady. Staram się być aktywny w Sejmie i poza nim. Chętnie uczestniczę w akcjach charytatywnych i społecznych" - opisał swoją nową pasję na tvn24.pl

AK

Zobacz więcej na temat: SPORT Koszykówka
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

NBA: Warriors pokonali Blazers. 62 punkty Curry'ego w 36 minut

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2021 09:51
Golden State Warriors wygrali z Portland Trail Blazers 127:112 w rozegranym w nocy z niedzieli na poniedziałek meczu koszykarskiej ligi NBA. Zespół gospodarzy poprowadził do zwycięstwa Stephen Curry - zdobywca 62 punktów. Dla gości 32 punkty rzucił Damian Lillard. W tym sezonie "Wojownicy" odnieśli trzy zwycięstwa w sześciu występach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

NBA: Stephen Curry cały czas czaruje. Kolejny świetny mecz

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2021 10:24
Zaledwie dzień po zdobyciu rekordowych 62 punktów Stephen Curry uzyskał tym razem 30 pkt dla Golden State Warriors w wygranym meczu koszykarskiej ligi NBA z Sacramento Kings 137:106.
rozwiń zwiń