X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

NBA: zasada "bij mistrza" wygrała. Porażka Los Angeles Lakers na otwarcie sezonu

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2020 09:36
Broniący tytułu koszykarze Los Angeles Lakers sezon 2020/21 ligi NBA zaczęli od porażki. W derbowym spotkaniu ulegli Los Angeles Clippers 109:116. W drugim wtorkowym meczu Brooklyn Nets gładko pokonali we własnej hali Golden State Warriors 125:99.
Kawhi Leonard (z prawej)  z Los Angeles Clippers oraz zawodnik Lakers Dennis Schroder
Kawhi Leonard (z prawej) z Los Angeles Clippers oraz zawodnik Lakers Dennis Schroder Foto: EPA/ROBERT GAUTHIER / LOS ANGELES TIMES SHUTTERSTOCK

LeBron 1200.jpg
WIĘCEJ O KOSZYKÓWCE

Od zakończenia poprzednich rozgrywek minęły niespełna trzy miesiące. Nigdy wcześniej nie było tak krótkiej przerwy, ale nigdy też okoliczności nie były tak nietypowe. Pandemia spowodowała wielomiesięczne zawieszenie sezonu 2019/20 i dlatego zakończył się on dopiero w październiku.

Start nowego przyspieszyły natomiast kwestie ekonomiczne. Początkowo koszykarze mieli wrócić do gry w styczniu, ale oszacowano, że będzie się to wiązało ze zmniejszeniem wpływów ligi o około miliard dolarów. Szlagierowe spotkania rozgrywane w święta Bożego Narodzenia to niemal tradycja.

Nieskuteczna pogoń mistrzów 

Spotkanie w Los Angeles poprzedziła ceremonia wręczenia Lakers mistrzowskich pierścieni. Pod dach hali nie wciągnięto jednak tradycyjnego baneru informującego o zdobytym tytule. Klub zdecydował, że nastąpi to dopiero, gdy na trybunach będą mogli zasiąść kibice.

Być może to podniosły nastrój spowodował, że Lakers zaczęli mecz słabo. Clippers uchodzą za ich najgroźniejszych rywali w Konferencji Zachodniej i szybko zaczęli to potwierdzać. Już po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 20 punktów.

Lakers mozolnie odrabiali stratę i w trzeciej części gry doprowadzili do remisu. Na więcej nie było ich jednak stać. Rywale natychmiast podkręcili tempo i po kilku minutach znów mieli bezpieczną, kilkunastopunktową przewagę.

- Skupiamy się na sobie, nie na Lakers. Oni mieli świetny poprzedni sezon, zdobyli mistrzostwo i nikt im już tego nie zabierze. Teraz jednak wszystko zaczyna się od początku - podkreślił trener Clippers Tyronn Lue, który objął zespół w październiku.

Clippers do wygranej poprowadził Paul George, który zdobył 33 punkty, trafiając 13 z 18 rzutów z gry. Solidne wsparcie zapewnił mu Kawhi Leonard - 26 pkt. Wśród pokonanych najlepszy był LeBron James - 22 pkt.

- Okoliczności nie są idealne. Mieliśmy bardzo krótką przerwę i trzeba uważać z obciążeniem zawodników, aby nie złapali kontuzji. Nie zmienia to jednak faktu, że dziś każdy powinien zagrać lepiej - przyznał szkoleniowiec Lakers Frank Vogel.

Giannis Antetokounmpo 1200 f.jpg
Antetokounmpo z najwyższym kontraktem w historii NBA. Milwaukee? "To jest mój dom, to jest moje miasto"

O ile Lakers do gry wrócili po niespełna trzech miesiącach, to są też drużyny, które meczu o stawkę nie rozegrały od marca. Wszystko dlatego, że dokończenie sezonu 2019/20 nastąpiło bez najsłabszych ekip w momencie przerwania.

Udany powrót Duranta 

W tym gronie są Golden State Warriors. Mistrzów z lat 2015, 2017 i 2018 wciąż nie opuszcza pech. Kolejny sezon straci bowiem Klay Thompson. Słynny strzelec nie gra od czerwca 2019 roku, kiedy zerwał więzadło w kolanie. W listopadzie natomiast zerwał ścięgno Achillesa. W spotkaniu z Nets z powodu drobnego urazu nie mógł też zagrać Draymond Green.

W ekipie "Wojowników" na wyróżnienie zasługuje jedynie James Wiseman. Wybrany z drugim numerem w tegorocznym drafcie 19-letni środkowy zdobył 19 punktów. Jego koledzy mieli natomiast duże problemy ze skutecznością. Stephen Curry, Andrew Wiggins i Kelly Oubre trafili łącznie tylko 14 z 51 rzutów z gry.

W efekcie Warriors praktycznie nie nawiązali walki. W pewnym momencie przegrywali różnicą aż 38 punktów.

Nowojorczycy za to wreszcie pokazali prawdziwy potencjał. Włodarze klubu już latem ubiegłego roku zakontraktowali Kevina Duranta, który potrzebował jednak wielu miesięcy, aby wyleczyć zerwano ścięgno Achillesa, jeszcze za czasów gry w Warriors.

Debiutujący w nowym zespole Durant i drugi gwiazdor Nets - Kyrie Irving na parkiecie przebywali tylko po 25 minut, a zdobyli w tym czasie, odpowiednio, 22 i 26 pkt.

- Z mojego powrotu do gry starałem się nie robić wielkiej sprawy. Koszykówką zajmuję się odkąd skończyłem osiem lat, więc musiałem tylko sobie przypomnieć to, co już potrafię - powiedział Durant.

Sezon zasadniczy 2020/21 zakończy się 16 maja. Każda z drużyn rozegra w nim 72 spotkania, co oznacza dziesięć mniej niż zwykle. Wszystko wskazuje na to, że tym razem nie będzie tradycyjnego Meczu Gwiazd. Mistrz natomiast najpóźniej zostanie wyłoniony 22 lipca, czyli tuż przed rozpoczęciem letnich igrzysk olimpijskich w Tokio.

Czytaj także:

Wyniki wtorkowych meczów, inaugurujących sezon 2020/21 koszykarskiej ligi NBA:

Brooklyn Nets - Golden State Warriors 125:99
Los Angeles Lakers - Los Angeles Clippers 109:116

/ah

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

NBA: nie żyje legenda Boston Celtics. Tom Heinsohn miał 86 lat

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2020 09:07
Nie żyje członek Galerii Sław ligi NBA Tom Heinsohn, który związany był z klubem Boston Celtic jako koszykarz, trener, doradca i komentator przez ponad 60 lat. Miał udział w zdobyciu wszystkich 17. mistrzostw przez "Celtów".
rozwiń zwiń

Czytaj także

NBA reaguje na pandemię koronawirusa. Drużyny mogą korzystać z większej ilości graczy

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2020 10:57
Z uwagi na pandemię koronawirusa z 13 do 15 zwiększona została liczba aktywnych koszykarzy w kadrze meczowej – postanowiła Rada Gubernatorów NBA.
rozwiń zwiń