X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Pogoń może wskoczyć na ligowe podium

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2020 10:14
Nawet na trzecie miejsce w tabeli piłkarskiej Ekstraklasy może awansować Pogoń Szczecin, jeśli wygra zaległy mecz z Jagiellonią Białystok. Spotkanie odbędzie się w piątek 30 października o godz. 18.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Foto: Marcin Kadziolka/Shutterstock.com

Po ośmiu ligowych kolejkach szczecinianie mają najmniej rozegranych meczów z wszystkich zespołów. Zaledwie sześć. Powody były dwa - pandemia w portowym zespole i eliminacje Ligi Europy, przez które nie odbył się mecz z Lechem w Poznaniu. Mimo tego zespół Kosty Runjaicia plasuje się w górnej części tabeli. Ma na koncie 11 punktów, przegrał tylko jeden mecz i ewentualne zwycięstwo w zaległym spotkaniu z Jagiellonią Białystok może dać drużynie awans na trzecią pozycję. Warunkiem jest wygrana Portowców różnicą więcej niż jednej bramki, co szczecinianom jeszcze się w tym sezonie nie udało.


Pierwotnie pojedynek z Jagiellonią miał się odbyć 3 października. Przełożony został z powodu zakażeń 34 osób w zespole i sztabie szczecińskiej drużyny - w tym ponad 20 piłkarzy. Drużyna szczecińska zbiera sporo pochlebnych recenzji za obronę, jednak w ataku ma ciągle problemy z wykończeniem akcji.

- Najważniejsze jest to, że defensywę mamy solidną. Od tego się wszystko zaczyna budować. Oczywiście dużo trenujemy wariantów w ataku, ale to nie jest tak, że wszystko to co się robi na treningach da się łatwo przełożyć na sytuację meczową. Wierzymy, że w końcu zaczniemy także strzelać więcej bramek, bo mamy zawodników w ataku, którzy potrafią to robić - powiedział pomocnik Pogoni Damian Dąbrowski.


Posłuchaj
00:23 zając.mp3 Trener piłkarzy z Białegostoku - Bogdan Zając wylicza zalety Pogoni (IAR)

00:34 podstawski.mp3 Pomocnik klubu ze Szczecina - Tomas Podstawski chwali grę rywala, ale nie zapomina o atutach swojego zespołu (IAR)

  

Dąbrowski od początku rozgrywek wygrywa rywalizację o pozycję w środku pola z Kamilem Drygasem i zbiera pochlebne recenzje. Przyczynia się też walnie do zatrzymywania ataków rywali nim to zrobią stoperzy. Był też w gronie zawodników, którzy na przełomie września i października zachorowali na COVID-19.

- Osobiście ja i moja rodzina przeszliśmy chorobę dość łagodnie. Dwa dni gorzej się czułem. Teraz już nie ma śladu po niej - wspomniał zawodnik. Portowcy po powrocie z kwarantanny wygrali mecz w Gdańsku z Lechią 1:0 i zremisowali bezbramkowo z Legią na własnym boisku. Teraz mają szansę na awans do ścisłej czołówki.


- Jak spojrzymy na tabelę i perspektywę możliwych punktów, to dobrze to wygląda. Fajnie byłoby, gdybyśmy po piątkowym spotkaniu być wysoko w tabeli. To kusząca perspektywa. Ostro trenujemy, by tak się stało - twierdzi Dąbrowski. O rywalu mówi z szacunkiem. Twierdzi, że pod wodza trenera Bogdana Zająca Jagiellonia jest zespołem bardzo solidnym i dobrze zorganizowanym.

- Nie patrzę jednak na rywali. Ważne jest to, byśmy my zagrali swój futbol. Po powrocie do grania z dnia na dzień czujemy się coraz lepiej. Mecze z Lechią i Legią pokazały, że pod względem fizycznym dajemy radę. Przed piątkowym spotkaniem jestem dobrej myśli - zakończył pomocnik Pogoni.

- W ostatnich meczach Pogoń była dobrze zorganizowana i trudno było jej strzelić gola. W starciu z Legią potrafili przeciwstawić się silnemu rywalowi (bezbramkowy remis w Szczecinie - przyp. red.), wcześniej pokonali Piasta na wyjeździe. To drużyna dobrze zorganizowana i broniąca, potrafi wyprowadzać szybkie ataki. Mają swoje atuty i na pewno jest to rywal niewdzięczny. Zdobywa dużo punktów, walczy w każdym meczu i musimy podjąć rękawicę, żeby powalczyć o wygraną - powiedział trener Bogdan Zając w wypowiedzi dla biura prasowego Jagiellonii.

Mecz Pogoń - Jagiellonia zaplanowany jest na piątek 30 października na godz. 18 na stadionie im. Floriana Krygiera w Szczecinie.

Czytaj także:

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ekstraklasa: Wisła Kraków - Lechia Gdańsk. Passa "Białej Gwiazdy" przerwana

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2020 19:55
Wisła Kraków przegrała z Lechią Gdańsk 1:3 w zaległym meczu 6. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy.Gospodarze objęli prowadzenie w 30. minucie po trafieniu Brazylijczyka Jeana Carlosa. Pięć minut później wyrównał Michał Nalepa. Dziewięć minut po zmianie stron piłkę do własnej bramki skierował obrońca "Białej Gwiazdy" Maciej Sadlok. Wynik ustalił w 68. minucie Portugalczyk Flavio Paixao, wykorzystując rzut karny podyktowany po zagraniu ręką Sadloka. 
rozwiń zwiń