X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

NBA: Jimmy Butler bohaterem Heat. Lakers muszą poczekać na mistrzostwo

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2020 09:58
Koszykarze Miami Heat pokonali Los Angeles Lakers 111:108 w piątym meczu finałów NBA. Bohaterem drużyny z Florydy był Jimmy Butler, który zaliczył triple-double po raz drugi w finałowej serii. Wciąż bliżej mistrzowskich pierścieni są Lakers, którzy w rywalizacji do czterech wygranych prowadzą 3-2. 
Jimmy Butler (przy piłce, obok Anthony Davis z Lakers) był bohaterem Heat w piątym meczu finałów NBA
Jimmy Butler (przy piłce, obok Anthony Davis z Lakers) był bohaterem Heat w piątym meczu finałów NBA Foto: PAP/EPA/ERIK S. LESSER
  • Heat prowadzili minimalnie przez większość meczu 
  • Lakers mieli szansę wyjść na prowadzenie w ostatnich sekundach, jednak Danny Green spudłował rzut z dystansu 
  • Jimmy Butler przeszedł do historii ligi jako szósty w historii koszykarz, który w finałach NBA zanotował minimum dwa mecze z triple-double 

Przez większość meczu utrzymywała się niewielka przewaga Heat. Czwarta kwarta zaczynała się przy ich sześciopunktowym prowadzeniu. Lakers zdołali ją zniwelować i przez ostatnie sześć minut toczyła się walka kosz za kosz.

Green miał "piłkę meczową"

Butler nie tylko imponował w ataku, ale również w obronie, notując pięć przechwytów. Kluczowe punkty zdobył na 16,8 s przed ostatnią syreną. Wówczas wykorzystał dwa rzuty wolne i jego zespół wygrywał 109:108.

NBA 1200.jpg
NBA rezygnuje z haseł BLM na koszulkach. "Rozumiem ludzi, którzy chcą po prostu obejrzeć mecz"


W kolejnej akcji piłka szybko trafiła do największej gwiazdy Lakers - LeBrona Jamesa. Kiedy zbliżył się do kosza, pojawiło się przy nim aż trzech zawodników Heat. Nie widząc szansy na rzut podał do stojącego na obwodzie niepilnowanego Danny'ego Greena. Ten jednak spudłował.

Zbiórką w ataku zdołał się popisać Markieff Morris, ale następnie posłał piłkę poza parkiet. Wygraną Heat dwoma rzutami wolnymi przypieczętował Tyler Herro. James wykonał jeszcze niecelny rzut rozpaczy z połowy boiska.

- Każdy młody koszykarz wchodzący do NBA powinien studiować grę Jimmy'ego Butlera. Jest doskonałym uosobieniem gracza, który świetnie gra zarówno w ataku, jak i w obronie - komplementował podopiecznego trener Heat Erik Spoelstra.

Przeszedł do historii 

To było drugie triple-double Butlera w tych finałach. W spotkaniu numer trzy zanotował 40 pkt, 13 asyst i 11 zbiórek.

Minionej nocy w trakcie trwającego 48 minut meczu na parkiecie spędził ponad 47. Na ławce rezerwowych usiadł jedynie na ostatnie 48 s pierwszej kwarty.

Został szóstym koszykarzem w historii, który w jednej finałowej serii co najmniej dwa razy miał triple-double. Wcześniej dokonali tego Magic Johnson, LeBron James, Larry Bird, Wilt Chamberlain i Draymond Green.

James i Davis to za mało 

W ekipie Lakers świetnie w piątek zagrał James, który na swoim koncie zapisał 40 pkt, 13 zbiórek, siedem asyst i trzy przechwyty. Duże wsparcie zapewnił mu Anthony Davis - 28 pkt, 12 zbiórek oraz po trzy przechwyty i bloki.

Słabiej zagrali za to ich koledzy, którzy łącznie trafili tylko 14 z 46 rzutów z gry.

Lakers wciąż bliżej tytułu 

Mimo wygranej sytuacja Heat wciąż jest trudna. W historii finałów tylko raz zdarzyło się, aby klub roztrwonił prowadzenie 3-1. Odwrócić losy rywalizacji w takich okolicznościach w 2016 roku udało się ekipie Cleveland Cavaliers, której liderem był wówczas LeBron James.

Z powodu pandemii koronawirusa spotkania rozgrywane są w zamkniętym ośrodku Disney World na Florydzie. Szósty mecz zaplanowany jest na niedzielę.

Wynik piątkowego meczu finału koszykarskiej ligi NBA:

Los Angeles Lakers - Miami Heat 108:111
(stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 3-2 dla Lakers)

/empe

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

NBA: Jimmy Butler bohaterem, Miami Heat zmniejszyli stratę do Lakers w wielkim finale

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2020 10:34
Koszykarze Miami Heat przegrywają z Los Angeles Lakers w finałach ligi NBA już tylko 1-2. W niedzielę ekipa z Florydy wygrała 115:104, a świetny mecz w jej barwach rozegrał Jimmy Butler, który uzyskał triple-double - 40 punktów, 13 asyst i 11 zbiórek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

NBA: Lakers o krok od mistrzowskich pierścieni. Heat pokonani po raz trzeci

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2020 10:36
Koszykarze Los Angeles Lakers potrzebują już tylko jednego zwycięstwa, aby zdobyć swoje 17. mistrzostwo ligi NBA. We wtorek pokonali Miami Heat 102:96 i w ligowym finale – rozgrywanym do czterech zwycięstw – prowadzą 3-1.
rozwiń zwiń