X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

PGE Ekstraliga: awans Stali do finału w cieniu skandalu. Kontrowersje i upadki w rewanżu ze Spartą

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2020 09:40
Żużlowcy Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski awansowali do finału PGE Ekstraligi po pokonaniu na własnym torze Betard Sparty Wrocław 55:34 i odrobieniu z nawiązką strat z pierwszego meczu. Mecz zakończył się skandalem po kontrowersyjnej decyzji lekarza zawodów. 
Szymon Woźniak (kask czerwony) i Niels Kristian Iversen (niebieski) z Moje Bermudy Stali Gorzów oraz Maciej Janowski (żółty) i Daniel Bewley (biały) z Betardu Sparty Wrocław podczas rewanżowego meczu półfinałowego żużlowej Ekstraligi,
Szymon Woźniak (kask czerwony) i Niels Kristian Iversen (niebieski) z Moje Bermudy Stali Gorzów oraz Maciej Janowski (żółty) i Daniel Bewley (biały) z Betardu Sparty Wrocław podczas rewanżowego meczu półfinałowego żużlowej Ekstraligi,Foto: PAP/Lech Muszyński
  • Olbrzymie kontrowersje wzbudziła decyzja o dopuszczeniu do dalszej jazdy Nielsa Kristiana Iversena po groźnym upadku w 10. biegu 
  • Duńczyk był poobijany, ale lekarz pozwolił mu jechać dalej. Z zawodów wykluczono natomiast gwiazdę gości Taia Woffindena 
  • W finale gorzowianie zmierzą się z broniącą tytułu Fogo Unią Leszno 
Orlen Bartosz Zmarzlik 1200F.jpg
Żużlowe Grand Prix. Bartosz Zmarzlik przeszedł do historii. "Ten tytuł ma cudowny smak"

Kontrowersje i upadki 

Spotkanie miała niezwykłą dramaturgię. Od początku przewagę mieli gorzowianie, ale goście byli blisko, mimo, że już w drugim biegu stracili jednego ze swoich najlepszych zawodników - juniora Gleba Czugunowa, który miał upadek, ale już od początku spotkania uskarżał się na złe samopoczucie. Ekipa gości wycofała go z zawodów.

Potem była przerwa spowodowana kłopotami telewizji, ale kulminacyjnym momentem tej rozgrywki okazał się bieg 10., po którym w wyniku upadku do dalszej jazdy nie był zdolny Tai Woffinden.

Z kolei ze strony Stali pobijany z toru zszedł Niels Kristian Iversen. Wrocławianie nadal walczyli, ale Stal przypieczętowała swój awans do finału jeszcze przed wyścigami nominowanymi.

Do tego warto przypomnieć, że ten mecz był dwukrotnie przekładany. Najpierw z uwagi na niekorzystne prognozy pogody z 27 na 28 września br. Potem okazało się, że mimo wysiłków organizatorów tor po wcześniejszych opadach nadal nie nadawał się do jazdy. Wówczas spotkanie przeniesiono na niedzielę (4 października br.).

Świetny początek Stali 

Mecz otworzyło zwycięstwo gospodarzy 4:2. Mimo słabszego startu Woźniak poradził sobie z Janowskim, a Iversen wyprzedził Bewleya. Gospodarze od razu odrobili stratę z Wrocławia. W biegu juniorów przewrócił się jadący na czele stawki Czugunow, którego zarzuciło podczas pokonywania łuku na początku drugiego okrążenia.

Zawodnik sam wrócił do parkingu, ale zgodnie z regulaminem został wykluczony za przerwanie wyścigu. W powtórce sędzia uznał, że Karczmarz „ukradł start”, przerwał jazdę zawodników i dał ostrzeżenie juniorowi Stali. W końcu trójka młodzieżowców odjechała swój bieg, a ten zakończył się podwójnym triumfem gospodarzy, którzy prowadzili 9:3.

Czugunow wycofany, transmisja z problemami 

W trzeciej odsłonie Sparta wygrała 4:2. Parę Woffinden/Chris Holder rozdzielił Thomsen. Na początku czwartego okrążenia uślizg miał jadący na ostatnim miejscu młodszy z braci Holderów. Nic mu się nie stało, w wyścig został zaliczony.

Do następnego wyścigu nie wyjechał Gleb Czugunow, potem okazało się, że z uwagi na złe samopoczucie został wycofany z całych zawodów. Fricke jechał sam przeciwko Zmarzlikowi i Jasińskiemu. Australijczyk przegrał z oboma. Pierwszy był Zmarzlik, a drugi Jasiński. Po pierwszej serii Stal miała 18, a Sparta 8 punktów.

Potem była dłuższa przerwa związana z kosmetyką toru i prośbą telewizji o jej wydłużenie z uwagi na problemy z przekazem na żywo. Po kilku minutach zawody wznowiono bez ich transmitowania (przekaz tv wrócił po siódmym biegu).

Goście się nie poddawali 

Piąty wyścig zakończył się remisem, a w szóstym Janowski z Chrisem Holderem wygrali podwójnie z J. Holderem i Karczmarzem. Stal wygrywała, ale tylko 20:16. Potem było 4:2 dla Stali. Zwyciężył Zmarzlik, a Woffinden, jadący za Liszkę z rezerwy taktycznej, odebrał dwa punkty Woźniakowi na samej kresce.

Po następnym tego dnia równaniu toru, w ósmej odsłonie zawodów trener Betardu Dariusz Śledź za Liszkę w ramach rezerwy taktycznej posłał na tor Janowskiego. Ten wraz z Fricke'm wygrał 4:2 z Jackiem Holderem i Jasińskim. Dziewiąty wyścig to popis jazdy Zmarzlika i Woźniaka, którzy nie dali szans Chrisowi Holderowi i Janowskiemu - było 31:23 dla Stali.

Stłuczenie żeber nie przeszkadza w jeździe 

W wyścigu 10. doszło do bardzo groźnej sytuacji. Po starcie nieoczekiwanie na czele jechał Michał Curzytek. Za jego plecami trwała walka o pozycje z udziałem Thomsena, Iversena i Woffindena.

Na ostatnim łuku czwartego okrążenia trzeci w stawce Iversen obrócił się i upadł na tor, zaraz potem przejechał po nim Woffinden i wpadł na bandę. Do tego po wyjściu z tego samego łuku upadł Curzytek. Na tor wyjechały karetki.

Po kilkunastu minutach lekarz zawodów poinformował, że Niels Kristian Iversen ma najprawdopodobniej stłuczenie żeber z lewej strony klatki piersiowej i jest zdolny do kontynuowania zawodów. Pytany o Taia Woffindena przekazał, że Brytyjczyk ma najprawdopodobniej złamaną jedną z kości śródręcza i nie jest zdolny do dalszej jazdy. Sędzia zaliczył wynik 3:2, wykluczając Curzytka i Iversena.

Sparta przypieczętowała awans 

W 11. wyścigu Woźniak z Thomsenem pokonali podwójnie Fricke'a z Janowskim, który po raz drugi dnia był ostatni. Gospodarze prowadzili 39:26, ale po chwili to Sparta wygrał 5:1. Wygrał Ch. Holder przed Curzytkiem, trzeci był Jasiński jadący za obolałego Iversena.

Na zakończenie fazy zasadniczej zawodów Zmarzlik z Jackiem Holderem byli szybsi od Chrisa Holdera jadącego za Woffindena i Bewleya i w ten sposób Stal przy stanie 45:32 wjechała do tegorocznego finału Ekstraligi.

W biegach nominowanych Stal wygrywała dwukrotnie 5:1 i finalnie pokonała mocno osłabioną tego dnia Spartę 55:34. Z kompletem punktów ściganie zakończył Bartosz Zmarzlik.

Obrońcy tytułu czekają w finale 

W finale ekstraligi rywalem Stali Gorzów będzie Unia Leszno, która pewnie wygrała półfinałową rywalizację z Falubazem Zielona Góra. W Zielonej Górze leszczynianie wygrali 46:44, a na własnym torze pokonali Falubaz 57:33 i są na dobrej drodze do czwartego tytułu mistrzowskiego z rzędu.

Unia 1200.jpg
PGE Ekstraliga: Unia rozbiła Falubaz i awansowała do wielkiego finału. Drugi półfinał w niedzielę



Mecze finałowe i o 3. miejsce odbędą 9 i 11 października. Stal Gorzów rozpocznie walkę o tytuł mistrzowski na własnym torze.

Mistrz z rundą honorową 

Przed rozpoczęciem sportowej rywalizacji o wielki finał, władze gorzowskiego klubu, miasta i zebrani na stadionie kibice podziękowali Bartoszowi Zmarzlikowi za wywalczony dzień wcześniej w Toruniu drugi z rzędu tytuł indywidualnego mistrza świata, co jest historycznym wydarzeniem dla polskiego żużla. Po jednym tytule mistrzowskim mieli wcześniej Jerzy Szczakiel (1973) i Tomasz Gollob (2010).



Kiedy Zmarzlik stojąc na pickupie robił honorową rundę honorową po gorzowskim torze z trybun było słychać gromkie „Dziękujemy! Dziękujemy!”. Potem odebrał gratulacje i podarunek od prezesa Stali Gorzów Marka Grzyba i prezydenta Gorzowa Wlkp. Jacka Wójcickiego. 

Rewanżowy mecz półfinałowy: Moje Bermudy Stal Gorzów - Betard Sparta Wrocław 55:34.

Awans do finału wywalczył zespół z Gorzowa, który w pierwszym meczu przegrał we Wrocławiu 44:46

Punkty:

Moje Bermudy Stal Gorzów: Bartosz Zmarzlik 15 (3,3,3,3,3), Szymon Woźniak 11 (3,1,2,3,2), Anders Thomsen 11 (2,2,3,2,2), Jack Holder 8 (u,1,2,2,3), Wiktor Jasiński 5 (2,2,0,1), Rafał Karczmarz 3(3,0,0), Niels Kristian Iversen 2 (1,1,w,-).

Betard Sparta Wrocław: Tai Woffinden 10 (3,3,2,2,-), Maciej Janowski 9 (2,3,3,0,0,1), Chris Holder 8 (1,2,1,3,1,0), Max Fricke 4 (1,0,1,1,1), Michał Curzytek 3 (1,0,w,2,0), Daniel Bewley 0 (0,0), Gleb Czugunow 0 (w,-,-).

Najlepszy czas dnia uzyskał Szymon Woźniak w 1. wyścigu – 58,25 s. Sędzia Piotr Lis (Lublin). Widzów: 7,5 tys.

/empe 

Czytaj także

Żużlowe Grand Prix: triumf w Toruniu przypieczętował tytuł. Bartosz Zmarzlik mistrzem świata po raz drugi

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2020 22:06
Bartosz Zmarzlik po raz drugi z rzędu został indywidualnym mistrzem świata w jeździe na żużlu! Polak zapewnił sobie tytuł, awansując do finału kończącego cykl Grand Prix turnieju w Toruniu. W nim 25-letni gorzowianin okazał się najlepszy, wyprzedzając Macieja Janowskiego. Łącznie Zmarzlik wygrał aż cztery z ośmiu eliminacji tegorocznego GP. 
rozwiń zwiń