X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Wiadomości

Gortat nie chce być prezesem PZKosz, ani trenerem: nie mam cierpliwości do dorosłych

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2020 12:36
Marcin Gortat, do niedawna jedyny Polak w koszykarskiej lidze NBA, podczas organizowanego przez siebie tradycyjnego campu w Warszawie opowiadał dziennikarzom o planach swoich i fundacji MG13. - Na pewno nie chcę być prezesem PZKosz – powiedział były koszykarz NBA.
Marcin Gortat w rozmowie z dziennikarką amerykańskiej TV FOX podczas Polskiej Nocy w NBA
Marcin Gortat w rozmowie z dziennikarką amerykańskiej TV FOX podczas "Polskiej Nocy" w NBAFoto: Facebook Marcin Gortat/screen

- Gdy byłem zawodnikiem ligi NBA bardzo dużo czasu, prywatnego czasu w przerwie letniej, poświęcałem campom. Dzisiaj, gdy jestem koszykarzem-emerytem, takie zajęcia z młodzieżą jak ten camp w Warszawie i poprzednie w Łodzi i Zgierzu to sama przyjemność. Czas pokazuje, że nasza akcja przynosi efekty. Zawodnicy i zawodniczki, z którymi 10, 12 lat temu nawiązaliśmy kontakt, dzisiaj wchodzą w dorosłą koszykówkę, są też w kadrach młodzieżowych. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie - zaznaczył.

Czerpiący przyjemność z pracy z młodzieżą były już koszykarz ligi NBA nie chciałby jednak być trenerem klubowym. Zapytany o to kategorycznie odpowiedział. - Nie. To jest najgorsza rzecz, jaką mógłbym zrobić. Nie mam cierpliwości do dorosłych zawodników.

Czym więc chciałby się zajmować? Jakie ma plany na najbliższą przyszłość?

- Żyć szczęśliwym życiem. Właściwie nie mam planów, żyję z dnia na dzień. Nadal rozwijamy fundację MG13, kontynuujemy działalność charytatywną. Myślę, że w najbliższym czasie zaczniemy produkcję filmu o Andrzeju Zausze. Jednym z biznesów do zrealizowania jest fabryka kosmetyków. Na pewno ważna jest rodzina i moje życie prywatne, które – myślę - czas ustabilizować - przyznał.

Posłuchaj
01:08 Marcin Gortat o planach na przyszłość.mp3 Marcin Gortat o planach na przyszłość (IAR)

 

Gortat nadal zamierza dzielić swój czas miedzy Stany Zjednoczone i Polskę.

- Tutaj nic się nie zmieni. Myślę, że dalej będę w miejscu, które będzie mnie satysfakcjonowało. Mam dom na Florydzie i nadal będę go utrzymywał, również ze względów podatkowych. Moim ostatnim marzeniem natomiast, po którego spełnieniu mógłbym spokojnie odejść, byłoby stworzenie szpitala dla dzieci. Byłby to taki wieńczący element w mojej "koronie charytatywnej", po szkołach i fundacji - podkreślił.

Były środkowy reprezentacji Polski był też pytany o zmianę pokoleniową na tej pozycji w kadrze narodowej. Czy Mikołaj Witliński bądź Dominik Olejniczak mogą w przyszłości być godnymi następcami jego i Macieja Lampego?

- Przytoczyłbym jeszcze dwa inne nazwiska - nie należy o nich zapominać: Przemek Karnowski, który musi dojść do zdrowia i Adrian Bogucki. To są dwa "bizony", które powinny dominować nie tylko w polskiej ekstraklasie, ale również w Europie - ocenił.

W szczęśliwe życie według Gortata nie wpisuje się prezesura Polskiego Związku Koszykówki.

- Na pewno nie mam chęci zostać prezesem. Nie interesuje mnie odpowiadanie, nie ukrywajmy, przed starszym pokoleniem seniorów głęboko wrytych w środowiska koszykarskie, którzy dyktowaliby, jak Marcin Gortat ma budować polską koszykówkę. Dlatego będę robił to, co robię - zadeklarował.
Inny sposób jego zaangażowania w polską koszykówkę byłby możliwy tylko pod pewnymi warunkami.

- Powtarzam to od wielu miesięcy, że musieliby się zmienić ludzie zarządzający PZKosz. Osoba, która jest teraz, jest niekompetentna i kompletnie nie potrafi znaleźć dialogu w środowisku koszykarskim, które po ósmym miejscu w mistrzostwach świata jest kompletnie podzielone. Zawodnicy poodchodzili z reprezentacji – tak nie powinno być. Dlatego, jeżeliby się pojawiły odpowiednie osoby, pierwszy jestem gotowy do współpracy. Udostępnię moje nazwisko i kontakty, żeby pomóc polskiej koszykówce - dodał.

W przeszłości w wypowiedziach prasowych Gortat mówił, że chciałby zostać prezydentem Polski. Teraz nie wydaje się zdeterminowany w realizacji tych planów.

- Zobaczymy. To oczywiście było powiedziane pół żartem, pół serio. Na dziś koncentruję się na rzeczach, na które mam wpływ. Lubię być tam, gdzie jestem szefem wszystkich szefów i ja decyduję, a nikt mnie nie kontroluje - wyjaśnił.

Gortat, w ostatnich latach jedyny polski koszykarz w lidze NBA, ogłosił zakończenie zawodniczej kariery 15 lutego, na dwa dni przed swoimi 36. urodzinami, a niecały miesiąc przed zawieszeniem rozgrywek z powodu pandemii koronawirusa. Decyzja ta nabrała innego znaczenia w świetle następujących po niej miesięcy.

- Dzisiaj mogę powiedzieć, że jestem mądry, gdyż nie podpisałem kontraktu na kolejny rok. Wtedy ludzie pukali się w głowę, mówili, że mogłem zdobyć jeszcze mistrzostwo, ale dzisiaj niechcący wyszło, że dobrze zdecydowałem. Zakończyć sezon w marcu i po czterech miesiącach wrócić jeszcze raz do koszykówki w wakacje, w wieku 36 lat, byłoby dla mnie bardzo, bardzo trudne - nadmienił.
Jak były zawodnik ligi NBA widzi jej przyszłość po pandemii?

- W grudniu nowe rozgrywki nie wystartują, dopiero w styczniu. Prawdopodobnie z opcją przerwy na olimpiadę, tak jak teraz jest w NHL. Myślę jednak, że trzeba dwóch, może trzech lat, zanim liga NBA wróci do normalnego kalendarza - od września do maja. Kontrakty graczy na pewno pójdą w dół. Już obecnie zawodnicy otrzymają stawki niższe o 19 procent. To przykre, ale pandemia dotknęła wszystkich. Nawet tak potężną ligę jak NBA – zakończył Gortat.

Czytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Energa Basket Liga: Marcin Gortat wspiera koszykarzy. "Prosimy o dialog, a nie o szantaż"

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2020 10:40
Marcin Gortat chce pomóc koszykarzom Energa Basket Ligi, których kluby poinformowały o konieczności redukcji wynagrodzeń w związku z przerwaniem rozgrywek przez pandemię koronawirusa. "Prosimy o dialog, a nie o szantaż" - napisał w mediach społecznościowych były zawodnik klubów NBA. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

NBA: Raptors stracili szanse na obronę tytułu. Celtics w finale Wschodu

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2020 09:25
Koszykarze Toronto Raptors nie obronią mistrzostwa NBA. W piątek w siódmym, decydującym meczu półfinału konferencji ulegli Boston Celtics 87:92. O prymat na Wschodzie "Celtowie" powalczą z Miami Heat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

NBA: Lakers nie zmarnowali szansy. LeBron James i spółka czekają na derbowego rywala w finale?

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2020 12:35
Koszykarze Los Angeles Lakers pokonali Houston Rockets 119:96, półfinałową rywalizację wygrali 4-1 i awansowali do finału Konferencji Zachodniej ligi NBA. Ich rywalem będzie lepszy zespół z pary Los Angeles Clippers - Denver Nuggets (3-2 po pięciu meczach).
rozwiń zwiń