X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Wiadomości

Ekstraklasa: firma, której pracownicy obrażali Tarasa Romanczuka, przeprasza. "Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć"

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2020 11:59
Po niedzielnym meczu PKO BP Ekstraklasy między Jagiellonią Białystok a Lechią Gdańsk (1:2) grupa osób zasiadających w lożach VIP przysługujących firmie Kotniz obrażała kapitana białostoczan Tarasa Romanczuka. W piątek firma oraz białostocki klub wydały wspólne oświadczenie, w którym zapewniono, że sytuacja została wyjaśniona, a zachowanie osób krzyczących wulgarne słowa wobec pomocnika było niedopuszczalne. 
Taras Romanczuk
Taras Romanczuk Foto: Shutterstock.com/Mikolaj Barbanell

Po przegranym meczu z Lechią piłkarze gospodarzy udali się w kierunku trybun, by podziękować kibicom za wsparcie. Inaczej wyglądała sytuacja w loży VIP. 

PAP Jagiellonia 1200.jpg
Ekstraklasa: skandal po meczu Jagiellonia - Lechia. Taras Romanczuk obrażony przez kibiców z loży VIP

W momencie gdy zawodnicy Jagiellonii schodzili do szatni, w ich stronę poleciały niecenzuralne słowa od osób zasiadających w loży VIP. Całą sytuację chciał uspokoić kapitan białostoczan Taras Romanczuk. Ostatecznie jednak nie doszło do bójki, a interwencja Macieja Makuszewskiego i kierownika drużyny zapobiegła starciu między piłkarzem Jagiellonii i grupą prowokatorów.

- Ch*** gracie od dawna", A ty co k*** grasz?, Ty kapitanem jesteś? Jaki z ciebie Polak jest? - takie krzyki usłyszał Romanczuk.

W piątek na stronie białostockiego klubu pojawiło się wspólne oświadczenie Jagiellonii i firmy Kotniz, której pracownicy obrażali urodzonego na Ukrainie jednokrotnego reprezentanta Polski. Oświadczenie podpisano "Kotniz kibicuje Jagiellonii".

frankowski 1200 f.jpg
Kibice Jagiellonii wybrali jedenastkę stulecia. Frankowski bezkonkurencyjny

Poniżej pełna treść oświadczenia:

Przedstawiciele Klubu oraz firmy Kotniz wyjaśnili sytuację, która miała miejsce po ostatnim gwizdku niedzielnego spotkania pomiędzy Żółto-Czerwonymi a Lechią Gdańsk. Obie strony szybko znalazły wspólny język i wyjaśniły nieprzyjemne zajście, a także zadeklarowały chęć podjęcia wspólnych działań.

- Sytuacja, która miała miejsce w niedzielę w ogóle nie miała prawa się wydarzyć. Szkoda, że spotykamy się w takich okolicznościach, ale wiem, że w przyszłości możemy wiele wspólnie osiągnąć. Zachowanie naszych byłych pracowników totalnie nie wpisuje się w wartości, którymi kieruje się nasza firma. Ucierpiało na tym nie tylko dobre imię Kotniz, ale także naszego miasta. Wspólnie z Jagiellonią podejmiemy działania, które udowodnią, że był to tylko jednorazowy incydent. Kotniz od zawsze kibicował Jagiellonii, uważamy się za kibiców, a w takiej sytuacji czujemy się w obowiązku, żeby wspierać naszych piłkarzy i klub - przekonuje prezes firmy Kotniz, Sebastian Nietupski.

- Doskonale rozumiemy sytuację, w jakiej znalazła się firma Kotniz. Nasze wizje i wartości jakimi kierujemy się w działaniu są spójne i dalekie od tych, które doprowadziły do naszego spotkania. Warty podkreślenia i docenienia jest fakt natychmiastowej reakcji. Wzajemny szacunek to podstawa. Nieprzyjemne wydarzenie jest już historią, teraz wspólnie skupimy się na przyszłości - mówi wiceprezes zarządu Jagiellonii Białystok, Agnieszka Syczewska.

W każdej sytuacji trzeba szukać możliwie najlepszego rozwiązania. Dlatego zapominamy o przyczynie naszego spotkania. Mamy nadzieję, że będzie ono początkiem wspólnych działań, które przyniosą wiele korzyści Klubowi i firmie Kotniz.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ekstraklasa: klasyk w Poznaniu, Legia o krok od mistrzostwa Polski

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2020 14:15
Piłkarze lidera Legii Warszawa w hicie 34. kolejki Ekstraklasy zagrają w sobotę w Poznaniu z Lechem i w razie zwycięstwa lub remisu wywalczą tego dnia mistrzostwo kraju. Jeżeli przegrają, będą musieli czekać na wynik niedzielnego meczu Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wisła Kraków o krok od utrzymania. "Jesteśmy w komfortowej sytuacji"

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2020 16:56
Piłkarze Wisły Kraków w piątek mogą zapewnić sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Muszą zdobyć minimum punkt w spotkaniu z ŁKS w Łodzi i liczyć na potknięcie Arki Gdynia w starciu z Koroną w Kielcach. - To nas napędza, bo chcemy jak najszybciej zrealizować nasz cel - powiedział trener Artur Skowronek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekstraklasa: Lech Poznań odłoży koronację Legii Warszawa? Żuraw: chęć rewanżu jest ogromna

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2020 10:07
W sobotę Legia Warszawa może świętować w Poznaniu mistrzostwo Polski. Stołecznej drużynie wystarczy remis, ale jak zapowiada trener Lecha Dariusz Żuraw, "Kolejorz" chce zrobić wszystko, by odłożyć koronację lidera Ekstraklasy. - Chęć rewanżu jest ogromna. Chcemy zagrać dobre spotkanie, chcemy być lepsi, ale najważniejsze są trzy punkty - przyznał opiekun poznanian.
rozwiń zwiń