X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

ARD wchodzi za kulisy piłkarskiego świata. "Środki przeciwbólowe łyka się jak cukierki"

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2020 11:48
Środki przeciwbólowe są wykorzystywane przez piłkarzy na masową skalę - wynika z filmu dokumentalnego autorstwa telewizji ARD i ośrodka badawczego "Correctiv". "Ibuprofen łyka się jak cukierki" - mówi w nim serbski obrońca Unionu Berlin Neven Subotić.
Neven Subotić
Neven SubotićFoto: Printscreen z Twitter

W ostatnich latach w ARD sporo zajmowano się dopingiem. To właśnie materiały tej telewizji doprowadziły do wykrycia afery w Rosji i wykluczenia tego kraju m.in. z igrzysk olimpijskich.

Tym razem pod lupę wzięto leki, które nie znajdują się na liście zakazanych substancji Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). Ukazano jednak skalę problemu, który dotyka zarówno zawodowego, jak i amatorskiego futbolu.

"Drużyny są pod presją"

- To, co widziałem przez ostatnie 14 lat... Ibuprofen łyka się jak "Smarties" - powiedział Subotić, mając na myśli popularne czekoladowe cukierki.

Serb w niemieckiej lidze występuje od 2006 roku (FSV Mainz, Borussia Dortmund, FC Koeln i obecnie Union Berlin), z wyjątkiem sezonu 2018/19, spędzonego we francuskim Saint-Etienne.

- Z mojego doświadczenia wynika, że drużyny nie edukują nikogo w tym zakresie, bo ciągle są pod presją, żeby doprowadzić do jak najszybszego powrotu kontuzjowanych piłkarzy na boisko - dodał Subotić.

Środków przeciwbólowych zawodnicy używają nie tylko wówczas, gdy odczuwają dolegliwości. Niektórzy zażywają je prewencyjnie.

- Możesz mi dziewięć razy powiedzieć: "Bierzesz za dużo tych leków, odstaw je!". Dziewięć razy cię nie posłucham" - stwierdził Jonas Hummels, który do 2016 roku występował w Unterchaching w 3. lidze. Jego brat Mats jest obrońcą wicelidera ekstraklasy Borussii Dortmund.

Rozsądek na dalszym planie

- Przez ostatnie trzy, cztery lata w ogóle nie mógłbym grać bez środków przeciwbólowych - zaznaczył z kolei Dani Schahin, który zakończył karierę latem 2019 roku. Wcześniej bronił barw m.in. Fortuny Duesseldorf, Greuther Fuerth czy SC Freiburg.

Na problem od wielu lat próbuje zwrócić uwagę Toni Graf-Baumann, były doradca Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA), obecnie członek Komisji Antydopingowej Niemieckiej Federacji Piłkarskiej (DFB).

- Natrafia się na ścianę. Pieniądze, sponsorzy, rosnące wynagrodzenia i media odgrywają w oczach związków sportowych ważniejsze role niż medyczny rozsądek - stwierdził.

Pracownik laboratorium antydopingowego w Kolonii Hans Geyer uważa, że środki przeciwbólowe powinny znaleźć się na liście zakazanych przez WADA.

- Kryteria mówiące o poprawie wydajności organizmu oraz zagrożeniu dla zdrowia są spełnione. Moim zdaniem ta praktyka stoi też w sprzeczności z etyką tego sportu, skoro niektórzy mogą trenować wyłącznie dzięki lekom przeciwbólowym - wyjaśnił.

Z badania przeprowadzonego przez "Correctiv" na 1142 piłkarzach wynika, że przynajmniej kilka razy w sezonie takie środki przyjęło 47 procent zawodników, a 21 procent przyznało się do zażywania ich co najmniej raz na miesiąc.

- Szokujące jest to, że to zjawisko obserwujemy też w futbolu amatorskim. Wiedziałem, że ten problem istnieje, ale łykanie takich leków prewencyjnie to po prostu głupota. Sport amatorski ma służyć zachowaniu zdrowia, a nie temu, żeby się wykończyć - podkreślił prezes DFB Fritz Keller. Zapowiedział uwrażliwienie klubów i trenerów na tę kwestię.

Dokument zostanie wyemitowany w telewizji ARD we wtorkowy wieczór.

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Robert Lewandowski na prowadzeniu w prestiżowym rankingu. Tym razem się uda?

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2020 09:43
Robert Lewandowski po raz pierwszy w karierze może zwyciężyć w klasyfikacji najlepiej ocenianych piłkarzy według "Kickera". Napastnik Bayernu był bliski szczęścia w sezonie 2015/16.
rozwiń zwiń