X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Wiadomości

70 lat temu zdobyto pierwszy ośmiotysięcznik. Annapurna, wyjątkowa góra też dla Kukuczki

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2020 09:47
70 lat temu - 3 czerwca 1950 - po raz pierwszy w historii człowiek stanął na szczycie ośmiotysięcznika. Annapurnę (8091 m) zdobyli Francuzi - kierownik wyprawy Maurice Herzog i Louis Lachenal. Nadzwyczajny wyczyn przypłacili odmrożeniami, a w konsekwencji amputacją palców rąk i nóg. Polacy także zapisali się w historii podboju tego ośmiotysięcznika.
Po lewej Maurice Herzog w drodze do bazy po zdobyciu Annapurny w 1950, obok na zdjęciu ośmiotysięcznik Annapurna (8091 m n.p.m.)
Po lewej Maurice Herzog w drodze do bazy po zdobyciu Annapurny w 1950, obok na zdjęciu ośmiotysięcznik Annapurna (8091 m n.p.m.)Foto: www.markhorrell.com/blog.skreen (Photo: Alpinismus, Munich) iShutterstock

Przyczyniły się do tego nie tylko warunki pogodowe, w tym bardzo niskie temperatury i burza śnieżna podczas zejścia, ale i używanie środka dopingującego maxitonu z grupy amfetamin. Miał on wpływ na zaburzenia układu krążenia poprzez niwelację odczuwania zimna. Wspinacze nie używali też tlenu.

Jerzy Kukuczka  Wyprawa na Annapurnę była najszybszą zimową ekspedycją. Już w szesnastym dniu po założeniu bazy, udało nam się wejść na szczyt

Wyprawa, w której udział wzięli najlepsi ówcześni francuscy alpiniści, nie miała pierwotnie jednego celu – Annapurny. Ten szczyt był w zasadzie rezerwowym.

Pierwszym wyborem stała się odległa od niej o 33 km Dhaulagiri (8167 m). Jednak dojście pod jej ściany przerosło możliwości wspinaczy. Francuzi nie mogli korzystać z dokładnych map, bo takich wówczas nie było. Do 1949 roku Nepal pozostawał zamknięty dla obcokrajowców, a alpiniści posługiwali się niedokładnymi indyjskimi mapami z błędnie wyrysowanymi masywami, przełęczami i dolinami.

Problemy topograficzne i trudności w dotarciu pod Dhaulagiri spowodowały, że wybór członków wyprawy padł na Annapurnę. Znalezienie drogi do lodowca spływającego spod Annapurny po północnej stronie masywu zajęło im ponad dwa tygodnie.

Kukuczka_artykolowka.jpg
SERWIS SPECJALNY - JERZY KUKUCZKA

"Grań szczytowa przybliża się niepostrzeżenie. Kilka skałek, które musimy ominąć... Podciągamy się, jak się da. Czy to możliwe? Ależ tak. Wiatr uderza w nas brutalnie. Jesteśmy na szczycie Annapurny... Nie mogę się jednak przyzwyczaić do myśli o zwycięstwie. To niewiarygodne, że zdeptaliśmy ten śnieg. Nie da się zbudować tu kopczyka; nie ma luźnych kamieni, wszystko skute lodem" – napisał Herzog, jeden ze zdobywców szczytu, w książce o zmaganiach z Annapurną.

Annapurna to ważna góra także dla Polaków

3 lutego, 1987 r. Jerzy Kukuczka i Artur Hajzer stanęli na szczycie tego ośmiotysięcznika. Było to pierwsze w historii zimowe wejście i trzynasty ośmiotysięcznik w kolekcji Kukuczki.

- Wyprawa na Annapurnę była najszybszą zimową ekspedycją. Już w szesnastym dniu po założeniu bazy, udało nam się wejść na szczyt - mówił Kukuczka po powrocie do Polski. 

Spośród Polaków jako ostatni na wierzchołek tego niskiego ośmiotysięcznika (10. co do wysokości spośród 14), ale owianego złą sławą ze względu na dużą liczbę wypadków i zgonów, weszli 10 lat temu (dokładnie 27 kwietnia 2010) Kinga Baranowska i Piotr Pustelnik. W przypadku Baranowskiej był to już siódmy ośmiotysięcznik, a obecny prezes Polskiego Związku Alpinizmu tym osiągnięciem zwieńczył zdobycie Korony Himalajów i Karakorum (wszystkie 14 szczytów powyżej 8000 m).

- Na wyprawę zaprosił mnie Piotr Pustelnik, twierdząc, że mam w górach szczęście. On po raz piąty miał się zmierzyć z Annapurną, dla mnie to była pierwsza próba. Jadąc, wiedziałam, że góra ma złą legendę, więc gdzieś z tyłu głowy to siedziało. Wspomnienia Herzoga umacniały mnie w przekonaniu, że to niebezpieczny szczyt. Niemniej wierzyłam, że staniemy na jego wierzchołku i tak też się stało - mówi Baranowska.

Himalaistka, która ma obecnie dziewięć ośmiotysięczników w swoim dorobku, podkreśliła, że największe trudności na Annapurnie wiążą się nie z aspektami technicznymi czy wysokością, ale sytuacjami trudnymi do przewidzenia.

- Największe zagrożenia to lawiny, szczeliny oraz fakt, że po północnej stronie – od której atakowaliśmy - baza leży bardzo nisko, na około 4000 m i trzeba się wspinać cztery kilometry w górę. Z tych powodów, ograniczając ryzyko, aklimatyzację zrobiliśmy na siedmiotysięczniku Pumori. Szczyt powitał nas załamaniem pogody, ale w pierwszym oknie pogodowym udało się go zdobyć – dodaje.

Everest 1980 banner.jpg
SERWIS SPECJALNY - JAK POLACY ZDOBYLI EVEREST w 1980

Podczas dziewiczej wyprawy w 1950 r. poważne problemy Francuzów zaczęły się w zejściu. Zdjęcie okularów na szczycie w celu zrobienia fotografii, zgubienie rękawic przez Herzoga, załamanie pogody, które przyniosło burzę śnieżną, spowodowały, że odwrót był walką o życie. Gdyby nie pomoc Gastona Rebuffata i Lioneya Terraya, którzy dotarli do obozu V na wysokości 7500 m, zdobywcy mogliby pozostać w wiecznych śniegach. Herzog stracił władzę w odmrożonych dłoniach, Lachenal miał odmrożenia nóg, zaniki świadomości oraz - podobnie jak dwaj ratownicy - cierpiał na śnieżną ślepotę.

Zdjęcie Lachenala z zabandażowanymi kikutami dłoni i stóp, którego na paryskim lotnisku Orly wynosi na rękach z samolotu współtowarzysz wyprawy Terray, stało się jednym z bardziej poruszających dokumentów w historii alpinizmu. Lachenal, nie mogąc się wspinać, przerzucił się na wysokogórskie eskapady narciarskie. Podczas jednego z ekstremalnych zjazdów, 25 listopada 1955 roku, poniósł śmierć, wpadając do szczeliny lodowej w masywie Mont Blanc.

Everest 1989 1200 F.jpg
Mount Everest 1989. Tragedia, jakiej nie było i heroiczna walka Artura Hajzera o życie Andrzeja Marciniaka

Herzog, minister sportu, a następnie przez wiele lat mer Chamonix, zmarł w grudniu 2012 roku w Neuilly-sur-Seine pod Paryżem w wieku 93 lat.

Baranowska, druga i jedyna Polka na Annapurnie, po Wandzie Rutkiewicz, uważa, że to jeden z ładniejszych szczytów w Himalajach.

- Dla mnie wszystkie ośmiotysięczniki są ładne, ale Annapurna chyba szczególnie. W domu, w salonie, wisi jedyne zdjęcie himalajskich gigantów i jest to właśnie Annapurna. Zrobiłam fotografię, wspinając się na Dhaulagiri, a więc z daleka, ale mimo to, a może właśnie dlatego, widać jej piękno. Pamiętam, że właśnie wspinając się na Dhaulagiri, polubiłam Annapurnę. Widziana z bazy jest mniej spektakularna, ale też ma to "coś" – dodaje Baranowska.

<<< CZYTAJ TAKŻE >>> "Strategiczna myśl partii i siła ludu - tak zdobyliśmy Everest". Chiny świętują, świat im nie uwierzył

/ah/PAP/PolskieRadio24.pl

Zobacz więcej na temat: góry Himalaje SPORT
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mount Everest: Edmund Hillary i Tenzing Norgay pierwsi "załatwili skurczybyka"

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2020 10:50
Po wielu nieudanych i często tragicznych wyprawach, 29 maja 1953 r. na Mount Everest wspięli się jako pierwsi na świecie Nowozelandczyk Edmund Hillary i Szerpa Tenzing Norgay. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

40 lat temu, zimą, Polacy zdobyli Mount Everest. Krzysztof Wielicki: Everest nie był przyjemnością. To była misja, jak wojna

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2020 23:30
- Byłem odmrożony, ale pomyślałem sobie, że dla Everestu mogę jakieś palce stracić. Wziąłem na wagę górę i moje straty i Everest wygrał. Nie wiem jak Leszek, ale ja czułem, że to jest moja misja, nie zadanie dla przyjemności, tylko jak na wojnie - mówi w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Krzysztof Wielicki, który po akcji górskiej, w której brało udział dwudziestu wspinaczy, wraz z Leszkiem Cichym, zimą 1980 roku stanął na szczycie Mount Everestu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

40 lat temu Polacy zimą zdobyli Everest. Leszek Cichy: zrobili to dwaj inżynierowie z kluczem francuskim w dłoni

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2020 23:40
- Do ataku szczytowego ruszyliśmy o 7.15, jak już było widno. Wejście na szczyt łatwe nie było, ale było bardzo racjonalne. Ciągle powtarzam, że na szczyt wybrało się dwóch inżynierów, bo cały czas liczyliśmy: ile metrów na godzinę robimy w pionie, jak szybko zużywa się tlen i o której możemy być na szczycie - mówi w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Leszek Cichy, który w 1980 roku wraz z Krzysztofem Wielickim, zimą stanął na szczycie Mount Everestu.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Druga Polka na Mount Everest. Anna Czerwińska: na szczyt niosłam dodatkowy ciężar

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2020 10:09
20 lat temu Anna Czerwińska, jako druga Polka po Wandzie Rutkiewicz, stanęła na szczycie Mount Everestu. Mając 51 lat była wtedy najstarszą kobietą, która zdobyła najwyższą górę Ziemi (8848 m). - Od 8000 m najgorsza była samotność, pogoda się psuła, tlen w butli się kończył – wspomina.
rozwiń zwiń