X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Wiadomości

PlusLiga: domowa passa VERVY trwa. Warszawianie lepsi od PGE Skry w hicie

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2020 21:46
Siatkarze VERVY Warszawa Orlen Paliwa wygrali z PGE Skrą Bełchatów 3:1 w szlagierowym meczu ekstraklasy siatkarzy. Wicemistrzowie Polski umocnili się na prowadzeniu w tabeli i pozostali niepokonani w tym sezonie w meczach ligowych we własnej hali.
Audio
  • Ze zwycięstwa cieszy się przyjmujący drużyny z Warszawy Bartosz Kwolek. (IAR)
  • Z kolei środkowy Skry Karol Kłos tak tłumaczy porażkę swojego zespołu. (IAR)
Siatkarze VERVY Warszawa Orlen Paliwa po ligowym hicie z PGE Skrą Bełchatów mieli powody do radości
Siatkarze VERVY Warszawa Orlen Paliwa po ligowym hicie z PGE Skrą Bełchatów mieli powody do radości Foto: PAP/Piotr Nowak
  • Warszawski zespół przystąpił do ligowego hitu po dwóch porażkach 
  • Bohaterem meczu był białoruski atakujący Artur Udrys 
  • Bełchatowianie zagrali bez kontuzjowanego Artura Szalpuka 

Zespoły przystępowały do tego spotkania w odmiennych nastrojach. Bełchatowianie tydzień temu pokonali mistrza Polski Grupę Azoty Zaksę Kędzierzyn-Koźle 3:2, VERVA zaś przegrała z Cerrad Enei Czarnymi Radom 1:3, a w środę w takim samym stosunku uległa w Lidze Mistrzów Sir Sicomie Monini Perugia.

Czujna VERVA 

Głównie za sprawą zagrywek Bartosza Kwolka gospodarze zaczęli mecz od prowadzenia 4:0. W trakcie pierwszej odsłony cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę i ich zwycięstwo w niej ani przez chwilę nie było zagrożone. Zupełnie inaczej wyglądała druga partia, w której do samego końca trwała wyrównana walka. Obie ekipy miały swoje szanse na jej wygranie. Goście zmarnowali dwie piłki setowe, a gospodarze wykorzystali piątą.

Trzecia odsłona zaczęła się - podobnie jak pierwsza - po myśli podopiecznych Anastasiego (5:2). Ich problemy ze skończeniem ataku sprawiły jednak, że role się odwróciły i od połowy seta dominowali zawodnicy Michała Mieszko Gogola. Czwarty set był wyrównany tylko do stanu 10:9. Wówczas w polu serwisowym pojawił się Piotr Nowakowski, a jego zespół zdobył wówczas pięć punktów z rzędu. Później przewaga miejscowych jeszcze wzrosła, bo skutecznymi zagrywkami popisał się też Artur Udrys. Białoruski atakujący i jego koledzy nie mieli problemy z przypieczętowaniem zwycięstwa.

- Pierwsze dwa sety były bardzo ciężkie, ale jestem zadowolony, bo byliśmy skupieni i czujni. Po trzecim mój zespół musiał się obudzić, brakowało nam też świeżości. Ale zaczęliśmy "cisnąć" i się udało. Bałem się o losy tego meczu. W ciągu miesiące rozegraliśmy chyba 12 spotkań. Gdy wróciliśmy z Włoch, to spaliśmy trzy godziny. Nie mieliśmy zbytnio czasu na przygotowanie się do niego, a rywale mieli na to cały tydzień - ocenił Anastasi.

Białoruski bohater 

Bohaterem Vervy był Udrys, który zdobył 25 punktów. W pierwszych dwóch miesiącach sezonu z gry wykluczyła go kontuzja kolana, niedawno zaś miał przerwę związaną ze złamaniem żebra. W sobotę potwierdził jednak, że gdy jest zdrowy, to stanowi ważny punkt stołecznej ekipy.

- Czuję się lepiej, ale nie jestem jeszcze całkiem zdrowy. Oceniłbym to na 85 procent. Wciąż dokucza mi nieco kolano. Ale po meczach takich jak ten jestem podwójnie szczęśliwy - podsumował Białorusin.

Mały szpital w Bełchatowie

Do składu stołecznej ekipy wrócił w sobotę Nowakowski. Reprezentacyjny środkowy tydzień temu miał stłuczkę w stolicy i choć nic mu się nie stało, to trener Andrea Anastasi postanowił nie brać go do Włoch. Skra od kilkunastu dni wciąż musi sobie radzić bez przyjmującego Artura Szalpuka.

- Ten tydzień był dla nas trudny jeśli chodzi o kontuzje. Nie mamy Artura, Kapcer Piechocki był chory i wczoraj dopiero wrócił do treningu, a Mariusz Wlazły miał kłopoty z barkiem. Trenowaliśmy w 10-11-osobowym składzie. Wielu zawodników wzięło na siebie ciężar jakości treningu i odpowiedzialności dziś podczas meczu. Artur idzie w dobrą stronę, w tym tygodniu zaczął już lekkie zajęcia i myślę, że od przyszłego zacznie już trenować pod kątem czysto siatkarskim - zaznaczył Gogol.

Jego zdaniem zawodnicy Skry nie zagrali słabo całego spotkania.

- To nie był w naszym wykonaniu tragiczny mecz, ale boli mnie to, jak go zaczęliśmy. Była mała burza podczas przerwy i nagle zaczęliśmy lepiej się spisywać i byliśmy w grze. Nie wykorzystaliśmy swoich szans w dwóch pierwszych setach. To mogły być tak naprawdę dwa różne mecze. Półtora seta zajęło nam, żeby zaadaptować się do gry Udrysa, to trochę długo - podsumował.

Seria utrzymana 

Warszawski zespół podtrzymał efektowną serię w meczach ligowych we własnej hali - w tym sezonie nie przegrał żadnego z takich pojedynków.

Trzecią w tabeli Skrę już za trzy dni czeka kolejny trudny pojedynek z PlusLidze - podejmie wtedy będący tuż za nią w tabeli Jastrzębski Węgiel. VERVA dzień później zmierzy się na wyjeździe z przedostatnią w stawce Asseco Resovię Rzeszów. 

pm 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

PlusLiga. Możdżonek nie zagra już w Asseco Resovii Rzeszów: nie tak to sobie wyobrażałem

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2020 08:33
- Niestety kończę przygodę z Asseco Resovią i nie tak to sobie wyobrażałem - podkreślił były kapitan "Pasiaków", Marcin Możdżonek. Z powodu przedłużającej się kontuzji siatkarza, klub i zawodnik postanowili rozwiązać obowiązujący kontrakt za porozumieniem stron.
rozwiń zwiń

Czytaj także

PlusLiga. Z Japonii na mecz PGE Skry Bełchatów. "Najpierw stałem się fanem Mariusza Wlazłego"

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2020 12:02
- To długa historia. Pierwszy mecz Skry obejrzałem w 2013 roku w Rzeszowie i wtedy byłem bardzo podekscytowany. Podobała mi się nie tylko gra, ale również atmosfera w hali i stałem się fanem polskiej siatkówki - przyznał Japończyk Toshiki, który w ostatni weekend przyjechał z Kraju Kwitnącej Wiśni prosto na mecz PGE Skry Bełchatów. Toshiki jest wielkim fanem Mariusza Wlazłego.
rozwiń zwiń