X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ekipa PHZ i Andrzej Bargiel utknęli w bazie pod Lhotse i Everestem. "Doniesienia o Icefall Doctors są przesadzone"

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2019 16:20
Ekipa PHZ, która planuje zdobyć Lhotse (8516 m n.p.m.) oraz Andrzej Bargiel, który zamierza zjechać na nartach z Mount Everestu (8848 m n.p.m.) wciąż  mają problemy - lodowiec Khumbu Icefall, znajdujący się u podnóża najwyższego szczytu Ziemi, wciąż jest zaporą nie do przejścia.  
W drodze na Lhotse
W drodze na Lhotse Foto: PHZ/Facebook
  • W bazie pod Everestem i Lhotse są dwie ekipy z Polski - grupa Polskiego Himalaizmu Zimowego im. Artura Hajzera, która w ramach przygotowań do zimowego K2 zamierza zdobyć Lhotse oraz wyprawa z Andrzejem Bargielem na czele, który chce zjechać z najwyższej góry świata na nartach 
  • Obie te góry mają wspólną bazę, a droga w kierunku szczytów w pierwszej fazie wspinaczki jest jednakowa

 

himalaje góry k2 1200 f.jpg
GÓRY - Serwis specjalny

Pogoda pokrzyżuje plany? 

Polacy, którzy są obecnie w Nepalu zmagają się z kapryśną pogodą. Natura jest bezwzględna - od ponad tygodnia trwają obfite opady deszczu i śniegu co utrudnia bezpieczne pokonanie pierwszej trudności - lodowca Khumbu Icefall, który znajduje się u podnóża najwyższego szczytu Ziemi oraz sąsiadującej z nim góry Lhotse. Przygotowaniem drogi przez lodowiec w kierunku obozu pierwszego zajmują się Icefall Doctors – jest to grupa Sherpów specjalizująca się w poręczowaniu Khumbu Icefall - zakładają liny, montują drabinki nad szczelinami - dzięki nim, co roku setki uczestników wypraw komercyjnych może zdobywać Mount Everest i Lhotse od strony Nepalu.

Kilkanaście godzin temu pojawiła się informacja, że droga do obozu pierwszego została przygotowana. Podał ją Tim Emmett, jeden z najwszechstronniejszych brytyjskich wspinaczy, który nie ma jednak doświadczenia w Himalajach. Brytyjczyk entuzjastycznie przekazał, że droga do obozu pierwszego jest już otwarta i przebywający w bazie pod Everestem wspinacze będą mogli rozpocząć realizację swoich celów. 

Okazuje się jednak, że te doniesienie były zbyt optymistyczne. 

"Ze względu na kiepskie warunki pogodowe oraz duże trudności w poruszaniu się po Khumbu Icefall działający tam wytyczyli zaledwie połowę drogi do Obozu I. Zdaniem zespołu doniesienia Toma Emmeta są przesadzone" - podano 19 września w raporcie PHZ.

YouTube: Andrzej Bargiel 

Szef programu Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera Piotr Tomala kilka miesięcy temu poinformował, że Polacy po raz kolejny zaatakują K2 zimą w sezonie 2020/2021 roku. Do tego czasu PHZ zorganizuje szereg wypraw unifikacyjnych, których celem jest przygotowanie wspinaczy do zimowej działalności na jedynym niezdobytym dotąd zimą ośmiotysięczniku K2. Wyprawa na Lhotse jest kolejną w ramach przygotowań do zimowej wyprawy na K2. W ekspedycji biorą udział wspinacze, którzy być może dostaną szansę na uczestnictwo w wyprawie na K2.

Wyprawa na Lhotse to dla nas okazja, żeby sprawdzić w warunkach wysokogórskich młodych i silnych zawodników, którzy mają już za sobą trudne przejścia, ale nie mają doświadczenia w górach wysokich – podkreślał w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Piotr Tomala, kierownik programu Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera. 

W składzie wyprawy są między innymi Mateusz Hatala i Piotr Krzyżowski, którzy 31 stycznia 2019 roku stanęli na szczycie Chan Tengri (7010 m n.p.m) i są pierwszymi Polakami, którzy zdobyli zimą ten najwyższy szczyt Kazachstanu, a drugi co do wysokości w Tien Szanie. W ekipie jest również Piotr Hercog, wybitny biegacz długodystansowy. - Piotr oprócz tego, że ma świetną wytrzymałość, wspina się także w Tatrach, ma też na koncie kilka sześciotysięczników, a podczas wyprawy na Lhotse będzie miał okazję zdobycia doświadczenia w górach wysokich - mówił Tomala przed wyprawą.  Zdaniem szefa PHZ Hercog to mocny zawodnik. - Może z niego wyrosnąć rasowy himalaista, zresztą podczas badań wydolnościowych, które tydzień temu zorganizował nam nasz sponsor firma Hasco-Lek, Piotr wypadł najlepiej. Ale to był test na bieżni, a w takich okolicznościach na Piotra nie ma mocnych. 

Skład wyprawy na Lhotse:

Marcin Kaczkan – kierownik;
Rafał Fronia – z-ca kierownika;
Mariusz Grudzień – lekarz wyprawy;
Oswald Rodrigo Pereira – rzecznik wyprawy; Wadim Jabłoński, Bartosz Ziemski, Mariusz Lange, Piotr Krzyżowski, Mariusz Hatala, Maciej Kimel i Piotr Hercog.

Dla Andrzeja Bargiela zjazd z Everestu ma być wielkim wyzwaniem. Pierwszym człowiekiem, który zjechał z Mount Everestu na nartach, był Słoweniec Davo Karnicar, dokonał tego w 2000 roku. Batgiel zamierza być jednak pierwszym, który zjazd poprzedzi wejściem na Mount Everest bez wspomagania dodatkowym tlenem 

ah, PolskieRadio24.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polacy przebiją "szklany sufit" na K2 bez O2? Adam Bielecki: to wyzwanie na miarę XXI wieku, chcę spróbować

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2019 19:00
- Uważam, że sukces pierwszego zimowego wejścia na Everest jest pełny, nieważne, że z tlenem. Były to inne czasy i inne kryteria. Wtedy było to fenomenalne przejście i koledzy przekroczyli barierę niemożliwego. Dzisiaj, te 40 lat później, my też chcemy dokonać niemożliwego i tym niemożliwym nie jest wejście na K2 z tlenem, tylko bez - mówi himalaista Adam Bielecki w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Najważniejsza nagroda świata gór dla Polaka. Krzysztof Wielicki wyróżniony Złotym Czekanem

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2019 18:29
Krzysztof Wielicki został wyróżniony Piolet d’Or Carriere (Lifetime Achievement Award) - nagrodą przyznawaną za całokształt dokonań w górach. Himalaista będzie dopiero drugim Polakiem z tym prestiżowym wyróżnieniem. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Bargiel wytycza kolejne granice. Mount Everest na nartach

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2019 15:20
Andrzej Bargiel, pierwszy czołwiek, który na nartach zjechał z K2 (8611 m n.p.m) - chce przełamać kolejne granice. Tym razem Polak zapowiedział, że pod koniec września jako pierwszy chce wejść na szczyt Mount Everestu (8848 m n.p.m.), bez tlenu i zjechać do bazy bez odpinania nart. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Na nartach z Mount Everest, bez wspomagania tlenowego. Wielka próba Polaka

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2019 14:36
Andrzej Bargiel, jeden z najsłynniejszych polskich narciarzy wysokogórskich, chce wejść na szczyt Mount Everestu i zjechać z niego na nartach. Choć jako pierwszy dokonał tego w 2000 roku Słoweniec Davo Karnicar, to Polak chce jako pierwszy zrobić to bez wspomagania tlenowego.
rozwiń zwiń