X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

MŚ w short tracku. Natalia Maliszewska: w sporcie są wzloty i upadki, muszę się z nimi liczyć

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2019 19:25
– Po sobotnim biegu dostałam masę pozytywnych wiadomości. Czytałam je i płakałam. Zawiodłam siebie i dlatego to tak jeszcze przeżywam, ale odzew był bardzo duży – mówi Natalia Maliszewska. Polka po porażce w ćwierćfinale Mistrzostw Świata w short tracku w Sofii zapowiada, że w następnym sezonie zrobi kolejny postęp.
Natalia Maliszewska
Natalia Maliszewska Foto: materiały prasowe/PZŁS

– Urodził się we mnie niedosyt w tej chwili, który będę chciała przełożyć na przyszły sezon. To będzie kopniak. Ok, nie teraz? To w przyszłym sezonie. Ja tu stanę i będę najlepsza. W sporcie są wzloty i upadki. Muszę się z nimi liczyć, bo taki jest sport, nie tylko mój, ale i każdy. W czasie przygotowań do igrzysk będą też gorsze chwile. Trenuję po to, żeby zdobyć medal igrzysk olimpijskich. To jest mój cel i tego chcę – dodaje najlepsza zawodniczka w historii polskiego short tracku.

Maliszewska w tym sezonie wygrała na dystansie 500 metrów klasyfikację generalną Pucharu Świata i Mistrzostwa Europy w holenderskim Dordrechcie. Przegrana w Sofii to jej jedyna poważna porażka.

– Wygrałam Puchar Świata, byłam w świetnej dyspozycji przez cały sezon. Nawet w gorszych chwilach umiałam sobie poradzić. Już wcześniej, już trzy lata temu pokazywałam, że mam potencjał. Jestem zawodnikiem, który na treningach odgrywa swoją rolę. Robię wszystko tak dobrze, jak potrafię, bo wiem, że muszę wykorzystywać każdy moment. Nie zadaję pytań trenerom, przychodzę i robię swoje. Ufam im. Wierzę, że w ciągu trzech lat doprowadzą mnie do miejsca, w którym chcę być – mówi Polka.

Kilkanaście godzin po porażce w ćwierćfinale na dystansie 500 metrów Polka wyszła na lód, by ścigać się w wyścigu rankingowym, czyli o niższe pozycje na 1000 metrów. Zdążyła już zapomnieć o sobotnich łzach i pewnie wygrała. W klasyfikacji generalnej na tym dystansie dało jej to dopiero 31. miejsce. Cztery lokaty wyżej uplasowała się druga Polka Nikola Mazur, natomiast w rywalizacji mężczyzn Mateusz Krzemiński był na tym dystansie 32.  


– Przejechałam w tym sezonie najwięcej biegów w życiu. Lepszego sezonu do sprawdzenia siebie w nowej grupie nie mogłam sobie wymarzyć. W tym sobotnim ćwierćfinale zabrakło mi na pewno doświadczenia, bo w takim biegu jeszcze nigdy się nie znalazłam – dodaje Maliszewska.

Największa nadzieja polskiego short tracku na każdym kroku podkreśla, jak ważna jest dla niej siostra, Patrycja Maliszewska, która przecież była pierwszą Polką zdobywającą medale w short tracku.

– Nie wiem, czy Patrycja zdaje sobie sprawę z tego, jak wielką rolę odegrała w mojej karierze. Pati od zawsze była kimś, na kogo patrzyłam. Gdyby nie ona, na pewno nie jeździłabym na łyżwach – mówi Natalia. – Ciężko pracowałam i to jest zawsze klucz do sukcesu. Trenerzy zrobili bardzo dobrą grupę. Mamy dwóch świetnych trenerów i niesamowitą grupę. Bez siebie nawzajem nie będziemy osiągać wyników. Każdy z nas ma wspólny cel i do niego dążymy. Jest w naszej grupie ogromny potencjał. Moje wyniki napędzają innych, jak mnie napędzały wyniki mojej siostry.

Maliszewska nie ukrywa, że najpiękniejszym momentem tego sezonu było zwycięstwo w Mistrzostwach Europy w Holandii, gdzie short track, podobnie zresztą  jak łyżwiarstwo szybkie na długim torze, jest bardzo popularny.

– Tam było niesamowite show, pełne trybuny, a ja tam stanęłam na podium i wysłuchałam Mazurka Dąbrowskiego. Stałam tam nad Holenderkami i czułam wielkie szczęście. Pokazałam tam, że liczę się w tej dyscyplinie i będę się liczyła – zapewnia.

Trenerka polskiej reprezentacji Urszula Kamińska mówi, że grupa ma plan, który zamierza konsekwentnie realizować do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Podkreśla też bardzo ważną rolę sponsora, holenderskiej firmy OTTO, która wspiera finansowo polski short track.

– Są pewne kroki, które chcemy przejść z zawodnikami do 2022 roku, ale one muszą być wykonane w odpowiednim czasie. Nie możemy się spieszyć, musimy pracować spokojnie. W tym sezonie podnieśliśmy na wysoki poziom prędkości maksymalne i to był plan w tym roku. Budujemy silny team, który ma dojechać do Pekinu. Pracujemy nie tylko z Natalią, ale i z innymi zawodnikami w grupie. Jeżeli myślimy o tym, żeby w Pekinie mieć silną sztafetą, musimy iść w tym kierunku – mówi Kamińska.

Trener nie ma pretensji do Maliszewskiej za porażkę w ćwierćfinale Mistrzostw Świata w Sofii. – Była dobrze przygotowana i walczyła. Dla niej ten start jest rozczarowaniem, bo chciała sobie pokazać, że jest najlepsza. Nie ma medalu, ale była walka – dodaje.

Przed Natalią Maliszewską i pozostałymi zawodnikami jeszcze start w Mistrzostwach Polski, które odbędą się w najbliższy weekend w Tomaszowie Mazowieckim. – Te mistrzostwa będą ostatnim startem w tym sezonie. Najważniejsze, żeby dalej cieszyć się z tego, co się robi. Ja po prostu lubię jeździć. I w sumie przykro mi się robi, że już jest koniec sezonu – mówi Maliszewska.

(mb), PolskieRadio24.pl/PZŁS 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

MŚ w short tracku: Natalia Maliszewska odpadła w ćwierćfinale na 500 m w Sofii

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2019 17:00
Natalia Maliszewska nie zdobędzie medalu Mistrzostw Światai. Polka, która w styczniu sięgnęła po tytuł mistrzyni Europy na 500 metrów, a w lutym zapewniła sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na tym dystansie, odpadła w Sofii w ćwierćfinale.
rozwiń zwiń