X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Wiadomości

Liga Mistrzów: Manchester United dokonał niemożliwego w "Parku Książąt". "Czerwone Diabły" wysłały PSG do piekła

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2019 00:03
Manchester United wygrał w Paryżu z Paris Saint-Germain 3:1 (2:1) w rewanżowym meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów i awansował do ćwierćfinału. W drugim środowym meczu piłkarze FC Porto po dogrywce pokonali Romę 3:1 (1:1, 2:1) i także zameldowali się w ćwierćfinale. 
Eric Bailly z Manchesteru United (z lewej) i Angel Di Maria z PSG podczas meczu na stadionie Parc des Princes w Paryżu
Eric Bailly z Manchesteru United (z lewej) i Angel Di Maria z PSG podczas meczu na stadionie Parc des Princes w Paryżu Foto: EPA/IAN LANGSDON

Paryżanie w pierwszym spotkaniu nie dopuścili do głosu rywali z Manchesteru, wygrywając na ich stadionie 2:0. Pierwsze słowo meczu rewanżowego należało jednak do United. 

Strzelanie na stadionie Parc des Princes w Paryżu rozpoczęło się kilka chwil po pierwszym gwizdku sędziego Damira Skominy. W drugiej minucie spotkania Thilo Kehrer niefrasobliwie podał piłkę w poprzek boiska, co wykorzystał Romelu Lukaku. Reprezentant Belgii minął w sytuacji sam na sam Gianluigiego Buffona i skierował piłkę do bramki byłego piłkarza Juventusu i reprezentanta Włoch. 

PSG szybko jednak zmobilizowało szyki i przypuściło atak, który w 12. minucie zakończył się golem Juana Bernata. Hiszpan miał łatwe zadanie, po podaniu Kyliana Mbappe musiał "jedynie" umieścić piłkę w pustej bramce. 

Na odpowiedź Manchesteru kibice czekali do 30. minuty meczu. Doświadczony bramkarz PSG Gianluigi Buffon popełnił szkolny błąd, który bez mrugnięcia okiem wykorzystał Romelu Lukaku. Włoch nie złapał piłki po strzale Rashforda, a Belg szybko dopadł do futbolówki i wbił ją do siatki. 

W drugiej połowie meczu gospodarze od razu postanowili ruszyć do ataku. Jednak nie potrafili wykończyć akcji. Zgromadzeni na stadionie kibice PSG, po strzale Angela Di Marii, unieśli w końcu ręce do góry w 56. minucie spotkania, jednak ich radość była przedwczesna, bo asystent sędziego podniósł chorągiewkę i arbiter główny odgwizdał spalonego.  

Serca paryżan zabiły mocniej w 72. minucie spotkania, gdy Kylian Mbappe posłał efektowne podanie w pole karne, ale jeden z obrońców Manchesteru United powstrzymał zagrożenie.

Wspaniały spektakl w Paryżu, który toczył się w strugach deszczu, do ostatnich minut był pełen emocji. W 90. minucie sędzia Skomina podyktował dla Manchesteru rzut karny (po zagraniu ręką). Przed wyzwaniem stanął Marcus Rashford, który pewnym strzałem pokonał Buffona i uciszył stadion.       

W ostatnich minutach gospodarze próbowali jeszcze odrobić straty, ale ich starania spełzły na niczym. 

Trener Manchesteru United Ole Gunnar Solskjaer po meczu stwierdził: "Góry są po to, aby się na nie wspinać".

Zacięty mecz toczył się też w środę w Porto, gdzie gospodarze pokonali Romę 3:1, a rozstrzygający o awansie gol padł w dogrywce.

Gole dla zespołu z Portugalii strzelili Tiquinho Soares (26 min), Moussa Marega (52 min) i Alex Telles (117 min - rzut karny). Bramkę dla włoskiej drużyny zdobył Daniele De Rossi (3 min - rzut karny). Pierwszy mecz Roma wygrała 2:1.

We wtorek w 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów sensacyjnie odpadł Real Madryt. W pierwszym meczu "Królewscy" wygrali na wyjeździe z Ajaksem Amsterdam 2:1, ale w rewanżu przed własną publicznością przegrali 1:4.

Drugim ćwierćfinalistą jest Tottenham Hotspur, który wygrał w Dortmundzie z Borussią 1:0 (3:0 w pierwszym meczu). 

Cztery pozostałe spotkania 1/8 finału zostaną rozegrane 12 i 13 marca. Dwa dni później odbędzie się losowanie par ćwierćfinałowych.

Finał LM zaplanowano na 1 czerwca w Madrycie (Estadio Metropolitano).

ah, PolskieRadio24.pl 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Liga Mistrzów: hiszpańskie media doceniają Ajax. "Zabrał Realowi koronę"

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2019 07:40
"Ajax strącił Realowi koronę. Piłkarze z Amsterdamu zniszczyli podopiecznych Santiago Solariego w tę czarną noc" - napisała hiszpańska "Marca" po porażce broniących tytułu madrytczyków 1:4, a w dwumeczu 3:5, w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Liga Mistrzów: bliski perfekcji Ajax może żyć chwilą. Złote czasy klubu wróciły, ale tylko na moment

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2019 16:47
Po niesamowitym spotkaniu na Santiago Bernabeu Ajax Amsterdam znalazł się na ustach całego piłkarskiego świata. Rozbicie 4:1 i wyrzucenie za burtę Ligi Mistrzów obrońcy tytułu było zjawiskowe, ale Holendrzy nie mają szans na to, by odbudować potęgę sprzed kilku dekad.
rozwiń zwiń