X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Wiadomości

Justyna Kowalczyk vs. legenda szwedzkiego sportu: ona powinna siedzieć cicho. Nic nie rozumie

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2019 17:28
Justyna Kowalczyk wywołała zamieszanie po tym, jak w wywiadzie dla szwedzkiego dziennika "Expressen" stwierdziła, że system TUE (Therapeutic Use Exemption), zezwalający na korzystanie z zabronionych środków, pod warunkiem że ich zastosowanie ma uzasadnienie medyczne, "otwiera pole dla różnego rodzaju nadużyć".  
Asystent trenera głównego Kadry Narodowej A kobiet w biegach narciarskich Justyna Kowalczyk
Asystent trenera głównego Kadry Narodowej A kobiet w biegach narciarskich Justyna Kowalczyk Foto: PAP/Grzegorz Momot

Justyna Kowalczyk w przeszłości wielokrotnie wypowiadała się na temat sportowców chorujących na astmę, którzy przyjmują leki na to schorzenie. Polka zwracała uwagę, że wyjątkowo wielu astmatyków jest wśród norweskich biegaczy narciarskich. - To nie jest normalne, że 90 proc. sportowców było chorych. Jeżeli ktoś twierdzi, że leki, które są na liście dopingowej, nic nie dają, to ja nie rozumiem tych list i tego wszystkiego - podkreśliła Kowalczyk po powrocie z Vancouver w 2010 roku. - Muszę poważnie porozmawiać z moim doktorem i powiedzieć mu, żebyśmy znaleźli astmę i u mnie. W pierwszej trójce, a nawet szóstce, w biegu łączonym tylko ja jestem zdrowa. Wszystkie pozostałe dziewczyny to astmatyczki - dodawała wówczas podopieczna Aleksandra Wierietielnego. W podobnym tonie Justyna Kowalczyk wypowiadała się w kolejnych latach startów.

Polka, mimo że w tej chwili nie rywalizuje z największymi gwiazdami narciarstwa biegowego - jest obecnie asystentem trenera Aleksandra Wierietielnego i wraz z nim prowadzi polską kadrę kobiet, startuje w maratonach z cyklu Ski Clasics i jedynie podczas mistrzostw świata rozgrywanych w Seefeld zdecydowała się na wsparcie swoich podopiecznych w biegach sztafetowych - wciąż jest jednak w środowisku uznawana za wielką gwiazdę i autorytet.   

Na fali ostatnich mistrzostw w Austrii Justyna Kowalczyk udzieliła wielu wywiadów, a w jednym z nich została zapytana o doping. Polka w rozmowie ze szwedzkimi dziennikarzem z gazety "Expressen" stwierdziła, że system TUE (Therapeutic Use Exemption), zezwalający na korzystanie z zabronionych środków, pod warunkiem że ich zastosowanie ma uzasadnienie medyczne, "otwiera pole dla różnego rodzaju nadużyć, dzięki czemu zawodnicy mogą uciekać w chorobę".

- Jeśli musisz brać silne leki na chorobę, aby w ogóle móc uprawiać sport, to twoje ciało jest do tego nieodpowiednie. Dlatego myślę, że w takiej sytuacji powinno się poszukać w swoim życiu czegoś innego - oświadczyła Kowalczyk i dodała, że jest za absolutnym zniesieniem sytemu TUE.

- Ten system zostawia uchylone drzwi, które sportowcy i trenerzy wyważają - wyjaśniła Polka, czym wywołała trzęsienie ziemi w krajach skandynawskich, gdzie narciarstwo biegowe to świętość. 

Do słów naszej mistrzyni odniósł się były skoczek wzwyż, legenda sportu w Szwecji, 87-letni Arne Ljungqvist, uchodzący za twarz walki z dopingiem w tym kraju.

- Myślę, że Kowalczyk powinna siedzieć cicho, ponieważ ona nie rozumie, jak działa ten system - stwierdził Ljungqvist i wyjasnił, jak działa ten system. 

- Są trzy sytuacje, kiedy uruchamia się system TUE: kiedy inne metody leczenia zostały wyczerpane, kiedy jest zagrożenie dla normalnego funkcjonowania i kiedy brak kuracji mógłby zagrozić zdrowiu i życiu osób trzecich - punktował Szwed, dodając, że jest zaskakujące, że nie wie o tym tak doświadczona osoba, która jest w sporcie od tylu lat. 

Semenya 1200 F.jpg
Caster Semenya obawia się orzeczenia CAS? "IAAF dysponuje nowymi dowodami"

Ljungqvist w kontrze do słów Kowalczyk zdecydował się także na opowiedzenie własnej historii. Zdradził, że przyszedł na świat z nie w pełni wykształconym jądrem, które zostało amputowane ze względu na zagrożenie nowotworem. Choroba jednak rozwinęła się w drugim jądrze, które również usunięto. Ljungqvist podkreślił, że pozostał bez jąder, które w organizmie odpowiadają między innymi za produkcję męskiego hormonu - testosteronu. Jedynym rozwiązaniem, aby ten hormon dostarczyć, była kuracja hormonalna, a testosteron znajduje się na liście środków dopingujących. - Bez systemu wyłączeń TUE sportowiec w sytuacji takiej jak ja na pierwszej kontroli zostałby zdyskwalifikowany - wyjaśnił Szwed. 

ah, PolskieRadio24.pl 


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dopingowa przeszłość Justyny Kowalczyk szansą dla Therese Johaug?

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2016 14:52
Justyna Kowalczyk została skrytykowana za post na Twitterze dotyczący dopingowej wpadki Therese Johaug. Polka w historii Norweżki może odegrać także inną rolę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

PjongCzang 2018: biegi narciarskie na dopingu? Szokujące ustalenia niemieckiej telewizji

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2018 08:06
Ponad 50 biegaczy narciarskich, którzy wystartują w igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu (9-25 lutego), miało w przeszłości co najmniej jeden test krwi z anormalnymi wynikami - ujawniła w niedzielę niemiecka stacja telewizyjna ARD.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Skandynawia zachwycona decyzją Justyna Kowalczyk. "Wielki powrót legendy", "Bomba", "Rywalizacja nabierze rumieńców"

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2019 11:55
Plany Justyny Kowalczyk, która ma wystąpić w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Seefeld wywołały entuzjazm w Skandynawii - to "bomba" i "wielki come back legendy biegów narciarskich".  
rozwiń zwiń

Czytaj także

MŚ w Seefeld 2019: Justyna Kowalczyk i Monika Skinder - duet egzotyczny? Wyjątkowy! "Emerytka-oszustka" i "wielka nadzieja"

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2019 20:01
- Tuż po biegu Justyna Kowalczyk mnie ostrzegała, że teraz będę musiała stawić czoła mediom - mówiła Monika Skinder w rozmowie z Polskim Radiem po sprincie drużynowym techniką klasyczną narciarskich mistrzostw świata w Seefeld, w którym młodziutka Polka wystartowała w duecie z doświadczoną Justyną Kowalczyk. 
rozwiń zwiń