more_horiz
Wiadomości

NBA: rekord Russella Westbrooka, dziesiąty triple-double z rzędu. "Jako dziecko nawet nie marzyłem o grze w NBA"

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2019 12:16
Koszykarze Oklahoma City Thunder pokonali Portland Trail Blazers 120:111 w lidze NBA, a dwóch ich graczy uzyskało tzw. triple-double, przy czym Russell Westbrook - 21 punktów, 14 zbiórek i 11 asyst - uczynił to po raz 10. z rzędu, poprawiając rekord Wilta Chamberlaina
Pierwszy z lewej: Russell Westbrook w meczu ligi NBA.
Pierwszy z lewej: Russell Westbrook w meczu ligi NBA. Foto: printscreen/Twitter/@russwest44

- To niewiarygodna chwila. Jako dziecko nawet nie marzyłem o grze w NBA lub udzielaniu wywiadów takich jak teraz. Za każdym razem, gdy wchodzę do szatni i widzę w niej swoje nazwisko, jest to dla mnie niczym błogosławieństwo - powiedział Westbrook.

Rozgrywający "Grzmotów" uzyskał 23. triple-double w 56. meczu sezonu. W całej karierze ma ich 127 i na liście wszech czasów ustępuje tylko Oscarowi Robertsonowi - 181 i Magicowi Johnsonowi - 138.

W poniedziałek dość szybko uzyskał dwucyfrowe statystyki w dwóch elementach gry - punktach i zbiórkach. Potrzebował pięciu asyst w ostatnich ośmiu minutach spotkania, by uzyskać kolejne triple-doble i poprawić rekord słynnego Wilta Chamberlaina, który w 1968 roku miał dziewięć takich meczów z rzędu. W ciągu czterech minut dociągnął do dziewięciu asyst, a po chwili asystował przy celnym rzucie Paula George'a za trzy punkty i rekord stał się faktem.

George, który w poprzednim zwycięskim spotkaniu z Houston Rockets zdobył 45 pkt, także zagrał w znakomicie. Uzyskał aż 47 pkt, a do tego dodał 12 pkt i 10 asyst.


W pokonanym zespole wyróżnił się Damian Lillard - 31 pkt.

Thunder w ostatnich tygodniach prezentują się znakomicie. Wygrana z Trail Blazers była ich 11. w 12 meczach. W tabeli Konferencji Wschodniej - z bilansem 37 zwycięstw i 19 porażek - zajmują trzecie miejsce. Prowadzą pauzujący w poniedziałek obrońcy tytułu Golden State Warriors (40-15), przed Denver Nuggets (38-18), którzy - po trzech kolejnych porażkach - pokonali u siebie Miami Heat 103:87.

Lider zwycięskiej ekipy Nikola Jokic uzyskał 11. triple-double w sezonie - 23 pkt, 12 zbiórek i 12 asyst. Pod tym względem lepszy od serbskiego środkowego jest tylko Westbrook.

Inny rekord śrubuje James Harden, rozgrywający Houston Rockets (33-23), piątej drużyny Zachodu. Słynny brodacz w wygranych na własnym parkiecie derbach Teksasu z Dallas Mavericks 120:104 uzyskał minimum 30 punktów w 30. kolejnym występie w lidze.

Tym razem odnotował 31, a do tego miał osiem zbiórek, siedem asyst i pięć przechwytów. Brakuje mu jeszcze jednego takiego meczu, by wyrównać drugie najlepsze osiągnięcie w historii ligi słynnego Wilta Chamberlaina. Do słynnego "Szczudło" należy też absolutny rekord - 65 spotkań z rzędu z dwucyfrowymi statystykami w trzech elementach gry.

- Chamberlain jest jednym z największych wśród tych, którzy uprawiali koszykówkę. To zaszczyt próbować mu dorównać. Oczywiście nadal jestem daleko, ale... próbuję dalej - przyznał Harden.

19-letni Słoweniec Luka Doncic, lider Mavericks, był bliski czwartego w sezonie tzw. triple-double - uzyskał 21 pkt, 10 zbiórek i 8 asyst.

W tabeli Konferencji Wschodniej prowadzą Milwaukee Bucks (42-14), przed Toronto Raptors (42-16). Obie ekipy w poniedziałek wygrały.

"Kozły", już Giannisem Antetokounmpo w składzie, który odpoczywał w poprzednim, przegranym u siebie meczu z Orlando Magic, wygrały na wyjeździe z Chicago Bulls 112:99. Do zwycięstwa poprowadził ich właśnie reprezentant Grecji - 29 pkt. 17 zbiórek i osiem asyst. Najwięcej punktów dla "Byków" - 27 - zdobył Zach LaVine.


Z kolei Raptors na własnym parkiecie pokonali Brooklyn Nets 127:125 i było to ich piąte zwycięstwo z rzędu. Wygraną zapewnił gospodarzom Kawhi Leonard trafiając, przy wyniku remisowym, na 4,2 s przed końcem czwartej kwarty. W całym spotkaniu lider jedynego kanadyjskiego zespołu w lidze uzyskał 30 pkt.

Wspierali go reprezentant Hiszpanii Serge Ibaka - 18 pkt i 12 zbiórek, Kameruńczyk Pascal Siakam - 17 pkt oraz inny hiszpański środkowy Marc Gasol - 16, który po przyjściu z Memphis Grizzlies zadebiutował przed własną publicznością. Rozgrywający Nets D'Angelo Russell miał 28 pkt, 14 asyst i 7 zbiórek.

Wyniki poniedziałkowych meczów koszykarskiej ligi NBA: 

Toronto Raptors - Brooklyn Nets 127:125
Denver Nuggets - Miami Heat 103:87
Chicago Bulls - Milwaukee Bucks 99:112
Houston Rockets - Dallas Mavericks 120:104
Minnesota Timberwolves - Los Angeles Clippers 130:120
Oklahoma City Thunder - Portland Trail Blazers 120:111
Cleveland Cavaliers - New York Knicks 107:104
Detroit Pistons - Washington Wizards 121:112
Indiana Pacers - Charlotte Hornets 99:90

Tabele:
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Z P Proc.
1. Toronto 42 16 .724 
2. Philadelphia 36 20 .643 
3. Boston 35 21 .625 
4. Brooklyn 29 29 .500 
5. New York 10 46 .179 

CENTRAL DIVISION
1. Milwaukee 42 14 .750 
2. Indiana 38 19 .667 
3. Detroit 26 29 .473 
4. Chicago 13 44 .228 
5. Cleveland 12 45 .211 

SOUTHEAST DIVISION
1. Charlotte 27 29 .482 
2. Miami 25 30 .455 
3. Orlando 25 32 .439 
4. Washington 24 33 .421 
5. Atlanta 18 38 .321 

WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
1. Denver 38 18 .679 
2. Oklahoma City 37 19 .661 
3. Portland 33 23 .589 
4. Utah 32 24 .571 
5. Minnesota 26 30 .464 

PACIFIC DIVISION
1. Golden State 40 15 .727 
2. Sacramento 30 26 .536 
3. LA Clippers 31 27 .534 
4. LA Lakers 28 28 .500 
5. Phoenix 11 47 .190 

SOUTHWEST DIVISION
1. Houston 33 23 .589 
2. San Antonio 32 26 .552 
3. Dallas 26 30 .464 
4. New Orleans 25 32 .439 
5. Memphis 23 34 .404

(mb)

Zobacz więcej na temat: SPORT NBA Koszykówka
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

NBA: obrońcy tytułu wyszarpali wygraną. Kevin Durant bohaterem Warriors

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2019 12:31
Pięć punktów zdobytych w ostatniej minucie gry pozwoliło broniącym tytułu koszykarzom Golden State Warriors pokonać Miami Heat 120:118 w niedzielnym meczu ligi NBA.
rozwiń zwiń