X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Lewis Hamilton. Mistrz kierownicy ucieka

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2018 13:00
Lewis Hamilton dołączył do galerii sław Formuły 1. Brytyjczyk zdobywając piąty tytuł mistrzowski, ustawił się obok jednej z legend "królowej motosportu" Argentyńczyka Juana Manuela Fangio. Na horyzoncie już tylko Niemiec Michael Schumacher.
Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes)
Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes) Foto: shutterstock.com/cristiano barni

Gdy w marcu 2018 roku na Albert Park w Melbourne zwycięstwo odniósł Sebastian Vettel wydawało się, że ten rok dla obrońcy tytułu wcale nie będzie łatwy. 69. sezon mistrzostw świata Formuły 1 udowodnił, że Lewis Hamilton zdecydowanie odjechał swojemu rywalowi z Ferrari. Gdy zespól z Maranello na wyścigi nie był w stanie dobrać odpowiedniej strategii, w tym samym czasie ekipa pod czujnym okiem Toto Wolffa bezlitośnie karciła Scuderię. 

Na przestrzeni całego sezonu nikt nie miał wątpliwości, że to właśnie Brytyjczykowi należy się piąty tytuł. Hamilton na swój pierwszy triumf w sezonie 2018 musiał czekać do 29 kwietnia, kiedy jako pierwszy przekroczył linię mety na ulicznym torze w Baku, w ramach Grand Prix Azerbejdżanu. Pierwsze dwa wyścigi kończyły się po myśli Vettela, który wygrał zarówno w Australii jak i w Bahrajnie. Nawet zwycięstwo Scuderii w Montrealu i na Silverstone nie przyniosło wymiernych korzyści, gdyż Niemiec nie cieszył się długo z pozycji lidera cyklu. 

Hamilton 1200.jpg
Lewis Hamilton z piątym tytułem mistrza świata

Od łatwego zwycięstwa we Francji Lewis Hamilton rozpoczął obronę tytułu. Brytyjczyk w przeciwieństwie do ekipy Ferrari potrafił sobie radzić w trudnych warunkach pogodowych jak choćby w pamiętnym wyścigu na torze Hockenheim w kraju swojego głównego rywala. To właśnie w Niemczech zespół z Maranello nie był w stanie poradzić sobie z deszczem, który ostatecznie wyeliminował Vettela z rywalizacji o punkty.  

Co prawda Niemiec starał się dotrzymać kroku Brytyjczykowi, jednak to właśnie obrońca tytułu udowodnił wszystkim, że to on potrafi jeździć najlepiej. Dla całego sezonu mistrzostw świata Formuły 1 momentem przełomowym była przerwa wakacyjna. W ostatnim wyścigu przed "urlopem" Hamilton odjechał konkurencji na Hungaroringu w Budapeszcie. 


Miesiąc później Vettel w Belgii, na torze Spa-Francorchamps jako pierwszy dojechał na metę. Wtedy kierowca Mercedesa pokazał klasę i zamknął usta krytykom, którzy przez większość sezonu starali się w jakikolwiek sposób umniejszyć osiągnięcia Hamiltona. Pojawiły się nawet transparenty przedstawiające Brytyjczyka jako "dziecko" w kombinezonie kierowcy Formuły 1. 

Kolejne wyścigi tylko potwierdziły dominację mistrza świata. Monza, gdzie przez długi czas wydawało się, że Kimi Raikkonen dojedzie jako pierwszy, Mercedes kolejny raz przechytrzył Scuderię i to Hamilton mógł się cieszyć z triumfu na ziemi "wroga". Tak jak Vettel wygrywał na Silverstone, tak Brytyjczyk we Włoszech jechał po piąty tytuł w swojej karierze. Później zwycięstwa w Singapurze czy Rosji, tylko pozwoliły 33-latkowi zwiększyć przewagę w całym cyklu. 

***

69. sezon mistrzostw świata Formuły 1 był szczególnym. To właśnie w 2018 roku po raz pierwszy w historii rozegrała się walka o tytuł między dwoma czterokrotnymi triumfatorami. Od Grand Prix Australii zarówno Sebastian Vettel jak i Lewis Hamilton mieli po cztery zwycięstwa w całym cyklu. 

Sam Brytyjczyk nie krył zadowolenia z tegorocznej rywalizacji, jednak jak przyznał cały zespół Mercedesa ciężko na to pracował. Tym bardziej sukces "smakuje" lepiej. Ponadto jeszcze w trakcie sezonu Hamilton zdecydował się na przedłużenie kontraktu z ekipą z Brackley. 

Formuła 1 2018 1200 f.jpg
Kalendarz Grand Prix Formuły 1 na sezon 20

- To był niesamowity sezon dla całego zespołu, zarówno pod względem mentalnym jak i fizycznym. Ferrari było bardzo silne, szczególnie w pierwszej części sezonu, kiedy byli na prowadzeniu i nie wiedzieliśmy jak się to wszystko skończy. Jednak dla nas najlepszą częścią tegorocznej rywalizacji był moment, kiedy musieliśmy gonić Scuderię. Udało nam się tego dokonać poprzez świetną pracę zarówno kierowców jak i zespołu. To była różnica, która zadecydowała w tym roku. Cały team może być dumny - przyznał  w rozmowie z "BBC Sport" pięciokrotny mistrz świata Formuły 1. 

Rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Mercedes bardzo dobrze czuł się "goniąc" rywala z Maranello, z kolei Scuderia chyba nie była w stanie poradzić sobie z presją. W końcu ostatni tytuł w klasyfikacji konstruktorów Ferrari wywalczyło w... 2008 roku. Pierwsza przepadła szansa na mistrzostwo kierowców dla Sebastiana Vettela, z kolei na Interlagos w Sao Paulo podopieczni szefa ekipy Mercedesa Toto Wolffa przypieczętowali piąty z rzędu sukces jako konstruktorzy (2014, 2015, 2016, 2017 i 2018). 


Sam Hamilton zapytany o to czy porównuje siebie do "Hamiltona z 2008" roku przyznał, że tamten nie miałby dzisiaj szans w rywalizacji z obecnym mistrzem świata. W ciągu dziesięciu lat od pierwszego tytułu Brytyjczyk rozwinął swoje umiejętności, pozostawiając innych kierowców daleko z tyłu. Głównym przeciwnikiem 33-latka został Vettel, który w decydującym starciu o piąte trofeum nie miał szans. 

- Teraz jestem na zupełnie innym poziomie. W tamtym roku próbowałem rozgryźć sezon i zastanawiałem się jak mogę to poprawić. Kiedy zdobywasz mistrzostwo to łatwiej ci się jeździ i myśli o wszystkim. Cały czas myślisz, że jesteś świetny jednak ciągle chcesz podnieść sobie poprzeczkę - powiedział Lewis Hamilton. 

Brytyjczyk po raz pierwszy blisko tytułu był w 2007 roku kiedy przegrał walkę o mistrzostwo z Kimim Raikkonenem z Ferrari. Rok później nie pozostawił już złudzeń, że jest nową gwiazdą Formuły 1. Co prawda na kolejne triumfy musiał czekać aż sześć lat, jednak warto było w jego przypadku. Od 2014 roku Hamilton praktycznie nie miał sobie równych wygrywając również w 2015, 2017 i 2018 roku. Jego głównym rywalem stał się Sebastian Vettel, a w międzyczasie sukces osiągnęli tylko Jenson Button (2009) oraz Nico Rosberg (2016). 

***

Można się zgadzać lub nie, ale żyjemy w erze Lewisa Hamiltona. Wcześniej wszyscy ekscytowali się dokonaniami Niemca Michaela Schumachera, w międzyczasie do głosu dochodzili Finowie - Mika Hakkinen i Kimi Raikkonen. Później na torze Formuły 1 królował Sebastian Vettel, z którym 33-latek ze Stevenage rywalizował o miano mistrza kierownicy F1. 

Gdy zarówno Vettel jak i Hamilton mieli po cztery tytuły w kategorii "królowej motosportu", decydujący cios zadał kierowca Mercedesa, który po raz drugi z rzędu stanął na najwyższym stoniu podium w klasyfikacji generalnej sezonu. Ponadto Brytyjczyk wspólnie ze swoim partnerem z zespołu Valtterim Bottasem zapewnili ekipie z Brackley piąty tytuł mistrzowski konstruktorów. 


- Tu nie chodzi o wygraną, to przede wszystkim ciężka praca na torze. Z Mercedesem jestem odkąd ukończyłem 13 lat, dlatego osiągnięcie tego, czego dokonał Fangio jest dla mnie surrealistycznym przeżyciem. Nie byłoby mnie tutaj bez wsparcia mojej rodziny - przyznał 33-latek w rozmowie z "Motor Sport Magazine". 

Kubica 1200.jpg
Oficjalnie: zmiana warty w Williamsie. Robert Kubica kierowcą wyścigowym F1

Lewis Hamilton na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W mistrzowskich tytułach Formuły 1 zrównał się z Argentyńczykiem Juanem Manuelem Fangio, a przed nim został już tylko legendarny Niemiec Michael Schumacher (7). Brytyjczyk ma wszystko by stać się najlepszym w historii tej dyscypliny. 

Mateusz Brożyna, PolskieRadio24.pl 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Robert Kubica - niesamowity powrót po 7 latach. Jedyny polski kierowca w F1 przebył długą drogę

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2018 10:37
Od świetnego wejścia do świata Formuły 1, przez tragiczny wypadek, aż do wielkiego powrotu - Robert Kubica przeszedł bardzo długą drogę w swojej karierze. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Siedem lat od wypadku Kubicy. Polak wrócił do elity F1

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2018 10:47
6 lutego 2011 roku Robert Kubica uległ wypadkowi samochodowemu podczas rajdu Ronde di Andora, kiedy to jego auto uderzyło w barierę. O ile pilot Kubicy wyszedł o własnych siłach, to żeby wydostać kierowcę F1 trzeba było rozcinać karoserię. Polak trafił do szpitala i na jakiś czas musiał się rozstać z "królową motosportu". 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Formuła 1: od tej chwili minęło ponad 10 lat. Tak Robert Kubica wygrywał w Kanadzie

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2018 11:42
8 czerwca 2008 roku Robert Kubica jako pierwszy Polak zwyciężył w wyścigu Grand Prix Formuły 1. Ten pojedynek z rywalami przeszedł do historii sportu.
rozwiń zwiń