X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Agnieszka Radwańska lada moment zadecyduje co dalej. "Stopa jest zmiażdżona, zastrzyki już nie pomagają"

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2018 08:20
Agnieszka Radwańska zapowiedziała, że w listopadzie podejmie decyzję dotyczącą jej dalszej przyszłości. Tenisistka, która od dawna zmaga się z kłopotami zdrowotnymi, wobec braku poprawy sytuacji nie wyklucza zakończenia kariery. - Jestem realistką - zaznaczyła.
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska Foto: shutterstock

Radwańska tegoroczne starty zakończyła we wrześniu. Był to jej drugi z rzędu nieudany sezon. Ze względu na kłopoty zdrowotne startowała mało, a gdy występowała, to zazwyczaj szybko odpadała. Miało to przełożenie na jej pozycję w rankingu, która systematycznie się pogarszała. Obecnie zajmuje na liście WTA 74. miejsce. Podczas rozmowy z dziennikarzami 29-letnia tenisistka nie była jeszcze w stanie określić, czy kibice obejrzą ją jeszcze na korcie.

- Tak naprawdę teraz niewiele mogę powiedzieć. Nie trenuję tylko się rehabilituję. Od ostatniego meczu nie miałam rakiety w ręce. Ciężko idzie. Nie ma progresu, a wręcz przeciwnie. Na dziś nie mogę niczego obiecać - podkreśliłapolska rakiet anumer jeden. 

Przyznała, że na razie nie ma też planu przygotowań do kolejnego sezonu, gdyby zdecydowała się przystąpić do rywalizacji.

Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego zaznaczyła, że jej dalsze losy wyjaśnią się w najbliższych tygodniach.

- W listopadzie na pewno ta decyzja będzie musiała być podjęta, bo czas leci. Kilka tygodni już nie gram. Już mniej więcej wiem, na czym stoję i jak to wygląda. Nie jest rewelacyjnie, nie oszukujmy się. Grając dziś na 30 procent albo i mniej absolutnie nie przynosi to żadnych rezultatów i nie o to też chodzi. Przez tyle lat byłam w czołówce i tak naprawdę, to albo gram na takim poziomie, albo nie gram w ogóle. Nie będę robić kolejnego sezonu na pół gwizdka. Grałam w tym roku 14 turniejów, a czuję się jakby to było 34. To nie świadczy naprawdę o niczym dobrze. Walczę i robię co mogę, żeby to jeszcze przedłużyć  - zapewniła.nasza najlepsza tenisistka. 



Na pytanie, czy chodzi wyłącznie o przewlekłe kłopoty ze stopą, o których od dłuższego czasu było najgłośniej w jej przypadku, odparła, że ma także ogólne problemy ze zdrowiem.

- Permanentne zmęczenie, układ nerwowy rozszarpany do ostatniego włoska - stwierdziła.

Największy problem dotyczy jednak stopy. Pochodząca z Krakowa zawodniczka zaznaczyła, że to mechaniczny uraz.

- To nieoperacyjna sprawa, nie pomoże też jakikolwiek zabieg. Czy mam na nogach szpilki, czy buty do grania, to boli tak samo. Mówiąc najprościej, moja lewa stopa jest tak zmiażdżona od biegania czy hamowania, że mało co już w niej pracuje. Wszystko puchnie, momentalnie jest stan zapalny. Potrafię się nawet obudzić ze skurczami w środku nocy. Żadne zastrzyki już nie pomagają - ani z kortyzolu, ani z osocza. To irytujące, bo człowiek próbuje wszystkiego, ma najlepszych lekarzy wokół siebie i zabiegi, ale organizm mówi "stop" - podsumowała Agnieszka Radwańska.

W ostatnich tygodniach w mediach pojawiało się wiele spekulacji dotyczących dalszych losów Radwańskiej. Poza ewentualnym zakończeniem kariery wspominano także o zrobieniu dłuższej przerwy i skorzystaniu z tzw. zamrożenia rankingu.

- Rozważałam kilka opcji - i dłuższą przerwę, skorzystanie z zamrożenia rankingu, próbowanie jeszcze raz. Ale już ten rok był tak naprawdę bez porządnego treningu, turniejów było też bardzo mało. Tak dłużej to już nie ma sensu... Trzymałam się wersji, że w końcu będzie lepiej, w końcu ból odpuści i wreszcie pójdzie to w dobrą stronę. Ale tak nie jest. Dlatego też wcześniej nie robiłam dłuższej przerwy, bo ciężko podjąć taką decyzję. Cały czas miałam z tyłu głowy, że będzie lepiej, że będę się lepiej czuć psychicznie i fizycznie. Tak nie było, wręcz jest coraz gorzej, mimo że grałam i trenowałam coraz mniej" - zastrzegła była druga rakieta świata.

Jak dodała, w jej wieku dłuższa przerwa w grze daje o sobie później mocniej znać i trudniej jest te zaległości nadrobić.

- Wszystko bardzo szybko ucieka, motoryka też, wszystko to ginie gdzieś po drodze. Pytanie, czy jestem w stanie zagrać na takim poziomie po kilku miesiącach przerwy. Jestem realistką i nie będę wmawiać sobie i patrzeć na to przez różowe okulary, że nagle wskoczę do czołowej "10" po roku czy pół roku bez grania. Jak widzimy, jest z kim grać. Przeciwniczki idą do przodu, są młodsze i silniejsze. Wszystko jest tak bardzo wyrównane, że albo się gra na 100 procent, albo odpada bardzo szybko. Na pewno będę to musiała po raz kolejny przeanalizować, bo decyzja nie jest łatwa - podkreśliła znacząco Radwańska.



- Wiadomo, że decyzja jest moja. Nikt jej za mnie nie podejmie. Oczywiście, możemy przeanalizować z chłopakami "za" i "przeciw" i co będzie najlepsze. Tak też zrobimy. Tak naprawdę to wiadomo, że nie rozmawiamy o tym od wczoraj ani od tygodnia, tylko od kilku tygodni czy miesięcy. Myślałam, że pod koniec roku będzie lepiej, ale niestety...- zakończyła tenisistka.

Wspaniała kariera wbrew warunkom fizycznym, tytuły, wygrane, wspaniałe emocje, pozycja w rankingach - wszystko osiagnięte ciężką pracą i obciążeniami, które musiały kiedyś dać o sobie znać. Smukła, dziewczęca, z pomysłem i "pazurem" - przeciwko większym i silniejszym rywalkom, dostarczała nam wspaniałych emocji olbrzymim wysiłkiem. Do tego stres: przeloty, treningi, konferencje - wszędzie trzeba zdążyć i być w odpowiedniej dyspozycji. 

Powiedzenie, że "sport to zdrowie" odnosi się do jego rekreacyjnej formuły. Zawodowstwo niesie ze sobą zdrowotne konsekwencje, niejeden wielki mistrz się o tym przekonał (że przypomnę tylko casusy Marco Van Bastena czy Muhammada Ali).

Deklaracje zawodniczki brzmią świadomie i - niestety (dla jej fanów) - dość jednoznacznie. Z drugiej strony: piękna kariera, ponadprzeciętny status materialny, ustabilizowane życie prywatne...może czas na inne wyzwania? 

HB

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Między wspomnieniami a przyszłością. Dawid Celt o planach Agnieszki Radwańskiej

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2018 20:57
- Jedynym wyjściem była przerwa, która w razie braku poprawy skończy się zakończeniem kariery - przyznał drugi trener, sparingpartner, a prywatnie mąż najlepszej polskiej tenisistki - Agnieszki Radwańskiej - Dawid Celt w rozmowie z Cezarym Gurjewem. 
rozwiń zwiń