X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Proces ws. gwałtu i zabójstwa studentki

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2011 08:20
Przed Sądem Okręgowym w Katowicach ruszył proces Marka Z., oskarżonego o próbę gwałtu i brutalny mord na 19-letniej studentce.
Przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się proces przeciwko Markowi Z.
Przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się proces przeciwko Markowi Z.Foto: (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

Do zbrodni, która zbulwersowała opinię publiczną w woj. śląskim, doszło ponad pięć lat temu w Goczałkowicach Zdroju. Sprawca został ujęty po ponad czterech latach od zabójstwa. Również wtedy odnaleziono ciało Joanny.

Na pierwszą rozprawę stawili się bliscy zamordowanej studentki, którzy są oskarżycielami posiłkowymi, by - jak mówili - uczestniczyć w procesie, a nie przyglądać mu się z boku. Będą się domagać jak najsurowszej kary dla oskarżonego.

Zobacz galerię Dzień na zdjęciach >>>

Po odczytaniu aktu oskarżenia przez prokuratora Bogusława Rolkę, 37-letni Marek Z. oświadczył, że przyznaje się do winy. Po chwili zaznaczył jednak, że nie przyznaje się do próby gwałtu. - Tego nie zrobiłem - powiedział.

Złe samopoczucie sprawcy

Po zaledwie kilku zdaniach spytał, czy może usiąść. Mówił, że źle się czuje. Sąd zarządził przerwę, wezwano pogotowie, którego ekipa zdecydowała, że oskarżony musi zostać przewieziony do szpitala. Rozprawę przerwano do 28 października.

- Dlaczego nie robiło mu się słabo, gdy miał kamień w ręce i tak strasznie masakrował moje dziecko? - skomentowała w rozmowie z dziennikarzami zachowanie oskarżonego matka Joanny.

Nie wierzy w twierdzenie Marka Z., że nie chciał zgwałcić dziewczyny. - Widział ją - jak twierdzi - po raz pierwszy w życiu. To po co obcą osobę wciągnął w krzaki? Czysty absurd - podkreśliła. - Dopóki wierzyliśmy, że nasze dziecko żyje, robiliśmy wszystko, żeby je odnaleźć, a teraz chcemy zrobić wszystko, co możemy ku jej czci - dodała, pytana dlaczego została w procesie oskarżycielką posiłkową.

Oko w oko z "bestią"

Ojciec ofiary powiedział, że przyszedł do sądu, by zobaczyć jak wygląda "bestia", która zgotowała taki los jego dziecku. - Dla mnie to nie jest człowiek. To dla mnie niepojęte, że jeden człowiek może zrobić drugiemu coś takiego - mówił.

- Jestem tutaj po to, żeby dopilnować, a przynajmniej zrobić wszystko, co w mojej mocy, by on do końca swojego nędznego żywota nie opuścił więzienia. Żadna kara nie wróci mi dziecka. Wiem, że w Polsce nie ma kary śmierci, choć według mnie powinna być. Wtedy niejedno życie może by było ocalone, gdyby do publicznej wiadomości poszła informacja, że został wykonany wyrok śmierci - dodał tata Joanny.

Joanna, mieszkanka Czechowic-Dziedzic, zaginęła w czerwcu 2006 roku. Studentka Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej w Katowicach udała się rano w kierunku dworca kolejowego w sąsiednich Goczałkowicach. Jechała na egzamin. Do pociągu już nie wsiadła. Poszukiwania dziewczyny nie przyniosły skutku.

Rozwiązanie po 4 latach

Sprawę udało się rozwikłać dopiero po ponad czterech latach. W listopadzie 2010 roku policja zatrzymała w Legnicy Marka Z. Pracował tam przy wyrębie lasu. Na stałe mieszkał w okolicy Czechowic-Dziedzic. Ma żonę i dziecko. Nie był wcześniej karany.

Mężczyzna już po zatrzymaniu przyznał się do zbrodni i wskazał miejsce, w którym zakopał ciało. Było to nieopodal dworca kolejowego w Goczałkowicach, dokąd szła studentka. - Oskarżony najpierw szarpał dziewczynę, a później spowodował u niej poważne obrażenia w obrębie twarzoczaszki, uderzając ją kamieniem. Ofiara została zaciągnięta w krzaki, a później przeniesiona w inne miejsce, ciało zostało ukryte w worku i przysypane ziemią - powiedział prok. Rolka.

Śledczy niechętnie mówią o tym, w jaki sposób udało się ustalić sprawcę. Prokurator zdradził jedynie, że przełomowym tropem prowadzącym do Marka Z. był numer IMEI - indywidualny numer telefonu komórkowego.

Podczas śledztwa Marek Z. został poddany kilkutygodniowej obserwacji psychiatrycznej. Biegli uznali, że w chwili zbrodni był poczytalny.

sm

Czytaj także

Dożywocie za brutalny gwałt i zabójstwo 12-latki

Ostatnia aktualizacja: 29.06.2011 19:57
Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał na dożywocie mężczyznę oskarżonego o gwałt i zabójstwo Magdy z Wielgowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Starszy mężczyzna zamordował dwie turystki?

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2011 19:50
Argentyńska policja zatrzymała podejrzanego o morderstwo dwóch młodych francuskich turystek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sąd nie był pobłażliwy dla żony pedofila-mordercy

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2011 10:50
Sąd anulował decyzję pozwalającą na przedterminowe zwolnienie z więzienia byłej żony belgijskiego pedofila-mordercy Marca Dutroux, Michelle Martin,
rozwiń zwiń

Czytaj także

Początek procesu ws. zgwałcenia i zamordowania dziewczynki

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2011 18:54
Proces 26-letniego mężczyzny oskarżonego o uprowadzenie, zgwałcenie i zamordowanie 14-letniej Eweliny S. ze Służewa (woj. kujawsko-pomorskie), ma rozpocząć się we wtorek przed sądem we Włocławku.
rozwiń zwiń