X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Konflikt w Górskim Karabachu. Amnesty International: doszło do zbrodni wojennych

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2020 14:10
- Siły zbrojne Azerbejdżanu i Armenii dopuściły się zbrodni wojennych w czasie niedawnych działań zbrojnych w Górskim Karabachu – oświadczyła w komunikacie organizacja Amnesty International po przeanalizowaniu materiałów wideo, na których widać egzekucje i tortury. 
Armeńscy żołnierze w Górskim Karabachu
Armeńscy żołnierze w Górskim KarabachuFoto: Shutterstock.com/Albert_Khachatryan

„AI przeanalizowała 22 nagrania wideo, na których widać pozasądowe egzekucje, brutalne traktowanie jeńców wojennych i innych więźniów, a także bezczeszczenie zwłok żołnierzy przeciwnika” – napisano w komunikacie przekazanym w czwartek.

Jak poinformowano, na dwóch nagraniach widać egzekucje przez obcięcie głowy, dokonane przez żołnierzy azerskich. Na jeszcze innym widać podcinanie gardła azerskiemu strażnikowi granicznemu - napisano w komunikacie. 

Karabach.jpg
Azerbejdżan przejął rejon Górskiego Karabachu. Dotąd kontrolowany był przez separatystów

Kolejne nagrania pokazują torturowanie więźniów i bezczeszczenie zwłok. 11 filmów dotyczy działań wojsk armeńskich, 7 – azerskich. Nagrania pochodzą z prywatnych kont i grup w komunikatorze Telegram i były opublikowane w ciągu minionych trzech tygodni. Do ich zbadania eksperci AI zastosowali metody cyfrowej weryfikacji danych. Organizacja sprawdziła autentyczność nagrań w sensie technicznym, a także znajdując świadków i potwierdzając informacje w innych źródłach.

- W czasie niedawnych walk w Górskim Karabachu wojskowi obu stron zachowywali się potwornie – powiedział Denis Kriwoszejew z AI. - Amoralne i nieludzkie zachowanie, które widać na tych nagraniach, wskazują na oczywistą chęć uczynienia krzywdy i poniżenia ofiar, co jest ewidentnym złamaniem międzynarodowego prawa humanitarnego – dodał.

- Władze Armenii i Azerbejdżanu powinny niezwłocznie przeprowadzić niezależne i obiektywne śledztwa i ustalić osoby odpowiedzialne za zbrodnie. Winni, a także wszyscy bez wyjątku dowódcy, którzy wydawali rozkazy, dopuszczali lub sprzyjali tym przestępstwom, powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności – wskazał Kriwoszejew.

Prawo humanitarne

Organizacja AI przypomina, że międzynarodowe prawo humanitarne zabrania stosowania przemocy wobec jakiejkolwiek zatrzymanej osoby, w tym jeńców wojennych; bezczeszczenia zwłok, a także nagrywania zeznań lub donosów w celach propagandowych. Trzecia Konwencja Genewska nakazuje "humanitarne traktowanie jeńców". "Celowe zabójstwo, tortury lub nieludzkie traktowanie, a także obrażanie godności ludzkiej, w tym obraźliwe i poniżające traktowanie ciał zmarłych, są zbrodniami wojennymi" – przypomniano.

mid-epa08825411 (1).jpg
Wnioski po Górskim Karabachu. Ekspert: Putin może wykorzystać okres przejściowy w USA, czas zwiększyć sankcje dla Mińska

Separatystyczny Górski Karabach to ormiańska enklawa, znajdująca się de iure na terytorium Azerbejdżanu. Region ten oraz kilka przylegających do niego terenów (również na terytorium Azerbejdżanu) od wojny w latach 90. ubiegłego wieku kontrolowali Ormianie.

We wrześniu Azerbejdżan podjął próbę odzyskania kontroli nad regionem. Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Baku uzyskało znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, w nocy z 9 na 10 listopada podpisano trójstronne (Armenia, Azerbejdżan oraz Rosja jako gwarant) porozumienie pokojowe.

Na jego mocy doszło do zawieszenia broni, a do regionu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego. Łączącą Armenię ze stolicą separatystycznego regionu Stepanakertem drogę, określaną jako korytarz laczyński, mają ochraniać rosyjskie wojska.

pg

Czytaj także

Walki w Górskim Karabachu. Ormianka żyjąca w Polsce: skutki zajęcia Kaukazu przez Turcję odczuje cała Europa

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2020 20:00
- Wielu ludzi jest nieświadomych tego, że w Armenii już od 45 dni trwa wojna. To poważny konflikt, który dotyczy całego świata - mówiła w Polskim Radiu 24 Nina Martirosyan, Ormianka mieszkająca w Polsce, której bracia walczą w Górskim Karabachu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Konflikt o Górski Karabach. Politolog: Rosja wiele zyskuje

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2020 21:11
- Rosjanie unikali pełnego, otwartego zaangażowania. Oczywiście wspierali Armenię, ale w sposób niesatysfakcjonujący i nieskuteczny - powiedziała na antenie Polskiego Radia 24, dr Agnieszka Bryc, z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
rozwiń zwiń