X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Po spotkaniu przywódców USA i Korei Północnej. "Kim wyczuł słabość u Trumpa"

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2019 13:50
Donald Trump jako pierwszy urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych przybył do Korei Północnej i spotkał się z Kim Dzong Unem. Według Artura Wróblewskiego prezydentowi USA zależy na sukcesie wizerunkowym przed wyborami w 2020 r. Tomasz Sajewicz zwrócił uwagę, że na nieprzewidywalność reżimu koreańskiego.
Audio
  • 30.06.2019 Artur Wróblewski: Kim wyczuł słabość u Trumpa
  • 30.06.2019 Tomasz Sajewicz: napięcie jest mniejsze niż za czasów prezydentury Obamy. To się może zmienić, jeśli reżim nie dostanie tego, czego chce
Donald Trump spotkał się z Kim Dzong Unem przy okazji wizyty w południowokoreańskim Seulu
Donald Trump spotkał się z Kim Dzong Unem przy okazji wizyty w południowokoreańskim SeuluFoto: PAP/EPA/YONHAP
  • Donald Trump przekroczył granicę Korei Północnej i spotkał się z Kim Dzong Unem
  • To pierwszy taki przypadek, gdy urzędujący przywódca USA przebywał na północnokoreańskim terytorium
  • Według amerykanisty Artura Wróblewskiego polepszenie stosunków obu krajów wynika z walki Trumpa o reelekcję
  • Jego zdaniem prezydentowi USA zależy na sukcesie, umowie, która wzmocni jego pozycję
  • Tomasz Sajewicz zwraca uwagę, że spotkanie oddala "widmo poważnego konfliktu"
  • W opinii korespondenta Polskiego Radia nie zmienia to jednak faktu, że "sytuacja jest bardzo nieprzewidywalna"

Prezydent Stanów Zjednoczonych przyjechał do strefy zdemilitaryzowanej między państwami koreańskimi. Donald Trump ma się tam spotkać z Kim Dzong Unem. Podczas szczytu G20 w Osace prezydent Stanów Zjednoczonych zaprosił przywódcę Korei Północnej na spotkanie. 

Skąd takie ocieplenie stosunków? Artur Wróblewski jest zdania, że wynika to "z rozpoczęcia kampanii o reelekcję" prezydenta USA. - Kampania ruszyła. Trump zapewnie będzie próbował robić rzeczy, które podbudują jego status lidera, świetnego "dealmakera", osoby, która potrafi rozwiązywać problemy (...). Jednym z tych problemów była Korea Północna - mówił amerykanista z Uczelni Łazarskiego

W co grają Trump i Kim?

Artur Wróblewski jest sceptyczny wobec ewentualnego sukcesu rokowań ws. denuklearyzacji Korei Północnej. W jego opinii Donald Trump z jednej strony "pohukuje" na kraje takie jak Iran i Korea Północna, a z drugiej próbuje z nimi rozmawiać i obawia się realnej wojny. Z kolei dla Irańczyków i Koreańczyków nowoczesna broń, jak powiedział gość PR24, jest potrzebna jako "polisa na życie".

- Gdyby nawet jeden żołnierz zginął w tym starciu Stanów Zjednoczonych i Iranu, będzie to "receptą" na przegraną Trumpa. On przecież obiecywał, że żołnierze amerykańscy nie będą już ginęli w wojnach poza granicami kraju - powiedział amerykanista.

Gość PR24 jest zdania, że w związku z tym, że Donaldowi Trumpowi zależy na sukcesie przed wyborami i uniknięciu wojny, jest on "sterowany" przez koreańskiego przywódcę. Kim Dzong Un chce bowiem "wyszarpać" coś dla siebie i "wyczuł słabość" przywódcy Stanów Zjednoczonych.

Deklaracje Korei Płn a rzeczywistość

Czytaj więcej
trump-kim-korea-south-cross-1200.jpg
"Jestem dumny, że przekroczyłem granicę Korei Płn."

Tomasz Sajewicz (korespondent Polskiego Radia) wskazał, że wiele zależy od rozmów negocjatorów obu państw. - Kluczową kwestią jest harmonogram procesu denuklearyzacji, to, na co zgodzi się Korea Północna - powiedział.

Dziennikarz zaznaczył, że Pjongjang wielokrotonie deklarował demontaż pocisków i rakiet, "jednak jak czas pokazał, rok po pierwszym, historycznym spotkaniu Kim-Trump w Singapurze progresu nie ma". - Korea Południowa, Japonia i Stany Zjednoczone czekają na konkrety ze strony Korei Północnej - dodał.

Sytuacja może się zmienić, jeśli reżim "nie dostanie tego, czego chce"

- To spotkanie świadczy o tym, że po raz kolejny oddala się widmo poważnego konfliktu, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że mają one aspekt wizerunkowy. Obydwie delegacje mają zupełnie różne podejście do denuklearyzacji. Korea Północna chce, żeby już teraz społeczeność międzynarodowa już teraz zniosła sankcje wprowadzone po testach rakietowych. Na to nie chce się zgodzić Waszyngton - zaznaczył Tomasz Sajewicz.

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] USA wznowią negocjacje z Koreą Północną ws. denuklearyzacji, ale sankcje pozostaną w mocy

Korespondent Polskiego Radia powiedział, że choć napięcie między Waszyngtonem a Pjongjangiem jest mniejsze niż za prezydentury Baracka Obamy, to sytuacja w tym kraju niewiele się zmieniła: niebezpieczne pociski dalej tam są, a w państwie nie zaszły żadne demokratyczne przemiany. 

- Te napięcia są mniejsze bo przynajmniej Korea Północna nie przeprowadza kolejnych testów. To się może oczywiście zmienić, jeśli reżim nie dostanie tego czego chce: zniesienia sankcji, pomocy gospodarczej - powiedział Tomasz Sajewicz na antenie Polskiego Radia 24.

Więcej w całej audycji.

Rozmawiał Krzysztof Grzybowski.

PR24/msze, PAP, IAR

___________________

Data emisji: 30.06.19

Godziny rozmów: 12:33, 13.06

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Korea Północna: rocznica wybuchu wojny w Korei bez krytyki Stanów Zjednoczonych

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2018 13:35
Prasa Korei Płn. odnotowała w poniedziałek rocznicę wybuchu wojny koreańskiej z lat 1950-1953, ale powstrzymała się od antyamerykańskich tyrad, co może mieć związek z niedawnym spotkaniem przywódcy kraju Kim Dzong Una z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Konflikt rozpoczął się 25 czerwca 1950 roku, gdy siły komunistycznej Korei Płn. przeprowadziły inwazję na Koreę Płd., po trzech dniach walk zajmując Seul.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Korea Południowa będzie więcej płaciła za obecność wojsk USA

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2019 11:45
Korea Południowa podpisała w niedzielę porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi, na mocy którego będzie płaciła więcej niż dotychczas za stacjonowanie na swoim terytorium wojsk amerykańskich. Większego wkładu finansowego Seulu od dawna domagał się prezydent USA Donald Trump.
rozwiń zwiń