X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Protest "żółtych kamizelek". Rośnie bilans rannych po starciach ze służbami

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2018 15:10
Podczas sobotnich protestów "żółtych kamizelek" w Paryżu przeciwko podwyżce podatków na paliwo, rannych zostało co najmniej 65 osób, w tym 11 policjantów, a 140 ludzi zatrzymano. Dane te podała rzeczniczka paryskiej policji. 
Audio
  • Zamieszki w Paryżu, blokady dróg we Francji. Relacja Marka Brzezińskiego (IAR)
Zamieszki we Francji
Zamieszki we FrancjiFoto: PAP/EPA/ETIENNE LAURENT

Zdjęcia zamieszczane na portalach społecznościowych ukazują duże zniszczenia we francuskiej stolicy, m,in. kilkadziesiąt stojących w ogniu samochodów w okolicach Pól Elizejskich. Rano w pobliżu Łuku Triumfalnego policja starła się z protestującymi "żółtymi kamizelkami". Siły porządkowe użyły gazów łzawiących i armatek wodnych. Pola Elizejskie są zamknięte dla ruchu kołowego.

Policja legitymuje pieszych, sprawdza zawartość ich toreb i plecaków. Do zamieszek doszło także w Ardenach. W licznych miejscach Francji blokowane są drogi. Protest spotyka się z sympatią i wsparciem 85-ciu procent społeczeństwa sprzeciwiającego się planom podwyżek paliw, przede wszystkim oleju napędowego, co ma według prezydenta Emmanuela Macrona mieć pozytywny wpływ na stan środowiska. 

Unikanie okolic prostesów zaleca polska ambasada w Paryżu.

Starcia w Paryżu

W Paryżu w wyniku gwałtownych strać demonstrantów z policją zostało zamkniętych co najmniej 19 stacji metra - poinformowała telewizja BFM TV.

Już wcześniej informowano, że zgromadzeni na manifestacji na paryskich Polach Elizejskich członkowie ruchu "żółtych kamizelek" starli się w sobotę z policją, która użyła gazu łzawiącego.

Do pierwszych incydentów na Polach Elizejskich we francuskiej stolicy doszło około godziny 9 rano. Manifestanci usiłowali sforsować kordon policji, na co członkowie sił bezpieczeństwa odpowiedzieli gazem łzawiącej. Jak informuje agencja Reutera, zakapturzeni i zamaskowani protestujący rzucali w policjantów barierkami i innymi przedmiotami; podpalono kosze na śmieci. Inni zabarykadowali się w uliczkach w okolicy placu, na którym stoi Łuk Triumfalny.

Z kolei pokojowo protestujący przedstawiciele "żółtych kamizelek" - jak nazywa się ruch sprzeciwiający się m.in. podwyżkom podatków od paliwa - zebrali się przy Łuku Triumfalnym. Śpiewają francuski hymn narodowy i wzywają do dymisji prezydenta Emmanuela Macrona.


Shutterstock Francja Paryż protest 1200.jpg
Protesty we Francji. Ekspert: strajki to francuska tradycja, ludzie w ten sposób wyrażają swoje przekonania

"Nie ma dialogu bez porządku"

Władze wcześniej obawiały się, że pod spontaniczny ruch protestacyjny podłączą się wyznawcy skrajnych ideologii. - Bandyci są mniejszością i nie ma dla nich miejsca na tych demonstracjach - podkreślił w telewizji LCI rzecznik francuskiego rządu Benjamin Griveaux.

Z kolei wiceminister spraw wewnętrznych Laurent Nunez powiedział, że wokół Pól Elizejskich, poza terenem zabezpieczonym przez policję, znajduje się w około 3 tysięcy "awanturników". Miejsce dla demonstrantów jest monitorowany i aby do niego wejść, należy przejść kontrolę.

Francuski minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner mówił wcześniej w Paryżu, że konieczne jest "ustrukturyzowanie" ruchu "żółtych kamizelek". - Obecnie w sporze musimy zaakceptować dialog, jakieś reguły - mówił Castaner. - Nie ma porządku publicznego bez reguł ani woli do dialogu.

ras

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Protesty na francuskiej wyspie Reunion. Wśród rannych kilkudziesięciu funkcjonariuszy służb

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2018 17:02
W związku z trwającymi we Francji protestami przeciwko podwyżce podatku od paliwa w środę rannych zostało 30 członków sił bezpieczeństwa, którzy interweniowali na francuskiej wyspie Reunion. W czasie demonstracji doszło tam do wybuchu przemocy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Następstwa niespokojnego weekendu we Francji

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2018 17:30
Dziś Wystąpienie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, w którym ma się odnieść do zeszłotygodniowych protestów w kraju przeciwko podwyżkom podatków na paliwa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Francja: zamieszki w Paryżu. "Żółte kamizelki" starły się z policją

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2018 11:22
Zgromadzeni na manifestacji w Paryżu członkowie ruchu "żółtych kamizelek" starli się z policją, która użyła gazu łzawiącego. Zatrzymano 16 osób. Szef MSW Christophe Castaner apeluje o ustrukturyzowanie tego protestu.
rozwiń zwiń