X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Washington Post": według CIA zabójstwo Chaszodżdżiego zlecił saudyjski książę

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2018 06:40
Za zabójstwem dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego stał następca tronu książę Muhammad ibn Salman, który je zlecił. Do takich wniosków doszła CIA  - podaje dziennik "Washington Post".  Saudyjski ambasador w USA - brat następcy tronu - dementuje te doniesienia. Według gazety to on miał doradzić Chaszodżdżiemu podróż do Stambułu, gdzie go zamordowano.
Audio
  • Raport CIA w sprawie śmierci Chaszodżdżiego. Relacja Marka Wałkuskiego z Waszyngtonu (IAR)
Turcja: akcja protestu w związku z zabójstwem Dżamala Chaszodżdżiego
Turcja: akcja protestu w związku z zabójstwem Dżamala ChaszodżdżiegoFoto: PAP/EPA/ALI HAIDER

W artykule "The Washington Post" zaznaczono, że mimo stanowczych zaprzeczeń płynących z Rijadu przedstawiciele najwyższych władz Stanów Zjednoczonych uznali konkluzje Centralnej Agencji Wywiadowczej za "w pełni wiarygodne".

Tak jednoznacznie uznanie księcia Muhammada za zamieszanego w zabójstwo niezależnego saudyjskiego dziennikarza, do jakiego doszło 2 października w saudyjskim konsulacie w Stambule, może pokrzyżować plany Donalda Trumpa pragnącego zachować dotychczasowe powiązania biznesowe i militarne między USA i jej bliskim sojusznikiem, Arabią Saudyjską, w nienaruszonym kształcie - wskazano w artykule "WP".

Wnioski, do jakich doszli agenci CIA, są pierwszymi tak zdecydowanie obciążającymi księcia Muhammada - czytamy w artykule opublikowanym w piątek po południu na portalu "The Washington Post". Dżamal Chaszodżdżi był przez całe lata współpracownikiem tej gazety.

Badając sprawę, Centralna Agencja Wywiadowcza przeanalizowała wszelkie dostępne dane wywiadowcze, w tym - rozmowę telefoniczną księcia Chalida ibn Salmana, brata następcy tronu Muhammada, z Dżamalem Chaszodżdżim. Książę Chalid pełni funkcję saudyjskiego ambasadora w Stanach Zjednoczonych. W rozmowie książę ambasador miał powiedzieć dziennikarzowi, że powinien się on udać do Stambułu, jeśli chce załatwić formalności konieczne do zawarcia związku małżeńskiego. Ponadto - zapewnił go, że jego bezpieczeństwo będzie zagwarantowane.

- Nie jest jasne, czy książę Chalid wiedział o planowanym zabójstwie. Nie ulega jednak wątpliwości, że wykonał tę rozmowę telefoniczną na wyraźne polecenie swego brata - pisze "WP".

Gazeta przytacza też słowa swego informatora zaangażowanego w śledztwo CIA, który miał powiedzieć, że eksperci CIA z góry wykluczyli możliwość, iż do tego zabójstwa "mogło dojść bez wiedzy bądź bezpośredniego zaangażowania" saudyjskiego następcy tronu i de facto rządzącego krajem księcia Muhammada, którego politykę krytykował dziennikarz.

To jest drugi i najważniejszy powód, dla którego CIA uważa, że Muhammad był zamieszany w tę sprawę.

W ocenie analityków CIA, książę jest bez wątpienia "dobrym technokratą, któremu towarzyszy reformatorski zapał. Jednocześnie jednak jest osobą "przewrotną i arogancką". "On po prostu nie rozumie, iż są rzeczy, których robić nie wolno" - zaznaczono w konkluzjach.

W ocenie informatora gazety, CIA zakłada, że zabójstwo dziennikarza nie zaszkodzi pozycji Muhammada w królestwie. "Jego przyszłe objęcie tronu wydaje się więcej niż pewne" - mieli zaznaczyć w swym raporcie eksperci Centralnej Agencji Wywiadowczej.

Książę Chalid zaprzecza

"Nie odbyłem żadnej rozmowy telefonicznej z Chaszodżdżim i nigdy nie sugerowałem, że powinien pojechać do Turcji z jakiegokolwiek powodu" - napisał na Twitterze w piątek późnym wieczorem książę Chalid. "Ostatni kontakt - listowny – z tym dziennikarzem miałem 26 października 2017 r." - dodał.

Dyplomata zażądał, by władze USA albo przedstawiły dowody potwierdzające tezę "WP", albo opublikowały stosowne sprostowanie.

Jednak wcześniej zarówno Biały Dom, jak i Departament Stanu odmówiły komentarza ws. publikacji "Washington Post", zasłaniając się tym, że sprawa dotyczy działalności wywiadu.

W Arabii Saudyjskiej przez długi czas zaprzeczano, że doszło do morderstwa

Arabia Saudyjska przez długi czas zaprzeczała, że dziennikarz mógł zostać zabity, i dopiero po ponad dwóch tygodniach przyznała, że tak się stało, a później - że został on zabity umyślnie.

Ostatecznie prokuratura Arabii Saudyjskiej zażądała kary śmierci dla pięciu podejrzanych o zabójstwo i przyznała, że zabito go w placówce i również tam rozczłonkowano jego ciało.

Tureckie władze, które prowadzą śledztwo w sprawie zabójstwa, twierdzą zaś, że Chaszodżdżi został "zgodnie z wcześniej przygotowanym planem" uduszony zaraz po wejściu do konsulatu.

W piątek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że zabójstwo dziennikarza zostało zlecone "na najwyższych szczeblach" rządu Królestwa Arabii Saudyjskiej. Ostrzegł, że za podobne działania na terytorium Turcji, która należy do NATO, grożą poważne konsekwencje.

Ankara domaga się wyjawienia "prawdziwych zleceniodawców" morderstwa w ramach międzynarodowego śledztwa w tej sprawie. Rijad odrzuca te żądania.

Spór o sankcje

Śmierć Chaszodżdżiego wywołała oburzenie na świecie i przeistoczyła się w kryzys, który dotknął Arabię Saudyjską - największego światowego eksportera ropy i strategicznego sojusznika Zachodu.

Kraj ten jest głównym protagonistą wspieranego przez USA regionalnego sojuszu przeciwko rosnącym wpływom Iranu na Bliskim Wschodzie. Kryzys związany z zabójstwem dziennikarza może nadwerężyć relacje Rijadu z Zachodem - twierdzą eksperci.

Konkluzja raportu CIA daje argumenty członkom Kongresu, którzy opowiadają się za nałożeniem surowych sankcji wobec Arabii Saudyjskiej. Uważają oni, że nałożone przez Biały Dom sankcje na 17 Saudyjczyków, zamieszanych w morderstwo, są niewystarczające. Kongresmani postulują dużo surowsze konsekwencje, w tym wycofanie się ze sprzedaży uzbrojenia dla Arabii Saudyjskiej. Prezydent Donald Trump sprzeciwia się tego rodzaju krokom.

PAP/IAR/agkm


Czytaj także

Trump i Erdogan rozmawiali o odpowiedzi na zabójstwo Chaszodżdżiego

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2018 16:30
Prezydenci USA i Turcji, Donald Trump i Recep Tayyip Erdogan, rozmawiali o tym, jak odpowiedzieć na zabójstwo krytycznego wobec Rijadu dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego, zamordowanego w saudyjskim konsulacie w Stambule - podał w niedzielę Biały Dom.
rozwiń zwiń