X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Wiadomości

Tysiące kobiet w Korei Północnej było molestowanych. Raport HRW

Ostatnia aktualizacja: 01.11.2018 21:44
Broniąca praw człowieka organizacja Human Rights Watch (HRW) opublikowała w czwartek raport, w którym informuje, że w Korei Płn. molestowanie seksualne kobiet jest na porządku dziennym i prawie w pełni bezkarne. Prześladowcami są często pracownicy służb państwowych.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock

Ten zaprezentowany w Seulu dokument jest pierwszym tak szczegółowym raportem na temat nadużyć i przemocy seksualnej w Korei Północnej, ponieważ zdobycie informacji na temat tego zamkniętego kraju jest niezwykle trudne.

Organizacja opiera swoje wnioski na prowadzonych od 2015 roku wywiadach z 62 uciekinierami z Korei Północnej, którzy opuścili kraj po 2011 roku (gdy do władzy doszedł Kim Dzong Un). Wśród przesłuchanych przez HRW osób jest ośmiu byłych północnokoreańskich urzędników.

Raport przedstawia ponury obraz codziennych gwałtów i innych nadużyć seksualnych, popełnianych głównie przez mężczyzn na wysokich stanowiskach, m.in. przez członków służb bezpieczeństwa. Chodzi na przykład o policjantów, prokuratorów, żołnierzy, kontrolerów w pociągach - wylicza organizacja, która wyjaśnia, że w Korei Północnej za gwałt uważa się jedynie czyn, przy którym doszło do użycia przemocy. Za to przestępstwo, według danych ONZ, w 2015 roku skazano tam jedynie pięć osób.

- Przemoc seksualna w Korei Północnej to tajemnica poliszynela, ogólnie tolerowana i niezwalczana - powiedział dyrektor generalny HRW Kenneth Roth.

Przemoc nie jest ścigana

W raporcie podkreślono, że w Korei Płn. nie opracowano narzędzi do ścigania takich zachowań; nie ma również możliwości, by ofiary mogły zgłosić nadużycia lub otrzymać jakąkolwiek pomoc medyczną czy psychologiczną, z kolei przemoc seksualna jest tak częsta, że stanowi właściwie element codziennego życia, który kobiet nie dziwi.

- Brak edukacji seksualnej i niekontrolowane nadużycia władzy to jedne z wielu czynników, które doprowadziły do ukształtowania się takiej mentalności - napisano w raporcie.

- To jest tak częste, że nikt nie uważa, by to było poważne. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, że cierpimy - mówiła jedna z ofiar, cytowana w raporcie. - Ale jesteśmy istotami ludzkimi, więc czasami nagle nocą płaczemy i nie wiemy dlaczego.

Inna z ofiar opowiadała natomiast, że była gwałcona przez policjanta, po tym jak wcześniej w przygranicznym ośrodku zatrzymań przez trzy dni więziono ją w pomieszczeniu bez światła i bez jedzenia. Obecnie mieszka w Korei Południowej i wie, co to przemoc i gwałt. - Ale wtedy myślałam, że oferuję swoje ciało, żeby móc stamtąd wyjść. Nie czułam się zagrożona. Myślałam nawet, że mam szczęście - wyjaśniała.

"Zmyślone zarzuty"

W swoim raporcie HRW wezwała Koreę Północną, by uznała problem przemocy seksualnej i zapewniła, by traktowano ją jak przestępstwo.

W odpowiedzi na pytania wystosowane przez agencję Reutera północnokoreańskie przedstawicielstwo przy ONZ oświadczyło, że stanowczo odrzuca oskarżenia, która nazwało "trywialnymi i zmyślonymi". 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak