X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"FT": wynik CSU w Bawarii to kolejny dowód na rozdrobnienie polityki w Niemczech

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2018 11:35
Słaby wynik chadeckiej CSU w Bawarii pokazuje, że centrowa stabilność i przewidywalność, dotąd filary niemieckiej polityki, ustępują miejsca rozdrobnionemu krajobrazowi politycznemu na wzór tego, jaki spotkać można w innych demokracjach Europy - pisze "FT".
Flaga Bawarii
Flaga BawariiFoto: Capri23auto / pixabay.com

Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CSU), która w niedzielnych wyborach do bawarskiego parlamentu straciła większość bezwzględną zaledwie po raz drugi od 1962 roku, straciła wyborców na rzecz antyimigranckiej Alternatywy dla Niemiec (AfD) na skrajnej prawicy oraz na rzecz Zielonych na centrolewicy.

Winę za ten stan rzeczy ponosi w dużej mierze przewodniczący partii i szef MSW w rządzie federalnym Horst Seehofer - ocenia "Financial Times" we wtorkowym artykule redakcyjnym. "Pełen obaw (o wynik wyborczy swojej partii) w kampanii próbował naśladować AfD, przyjmując podobnie ksenofobiczną postawę", ale ostatecznie "nie zdołał przekonać (do CSU) zwolenników AfD i skłonił centrowych wyborców CSU do głosowania na Zielonych" - wskazuje.

Zdaniem dziennika kłopoty CSU, jednej z trzech partii w federalnej koalicji rządzącej, może w krótszej perspektywie pomóc chadeckiej kanclerz Angeli Merkel. "Gdy Seehofer będzie zajęty próbami naprawienia szkód w Monachium, nie będzie miał czas sprawiać problemów w koalicji w Berlinie. A jeśli na starą centroprawicę będą wywierane naciski, Merkel będzie mogła wskazać na powyborczy kryzys w szeregach drugiej partii koalicyjnej, Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD)", której wynik w Bawarii zmniejszył się o połowę do ok. 10 proc. - ocenia "FT".

Jednak w dłuższej perspektywie - podkreśla - szefowa rządu musi pamiętać, że w niedzielnych wyborach AfD zdobyła 10 proc. głosów, co oznacza, że "pokaźna część wyborców nadal nie wybaczyła jej otwarcia granic kraju dla uchodźców w 2015 roku", a jej pozycję w jej własnym ugrupowaniu, CDU, dodatkowo osłabia fakt, że jej kandydat na szefa partyjnej frakcji w Bundestagu został we wrześniu odrzucony i zastąpiony innym.

Diagnoza o schyłkowym etapie rządów Merkel mogą być uzasadnione, ale nic nie wskazuje na to, by nawet jej stosunkowo rychła rezygnacja z przywództwa w CDU mogła odwrócić "strukturalne zmiany" zachodzące obecnie w niemieckiej polityce, gdzie "implozja politycznego centrum sprawiła, że dwie dominujące (dotąd) partie muszą konkurować o głosy z Zielonymi, skrajnie prawicową Lewicą i AfD, a także z liberałami (z FDP)"- podkreśla "FT".

Jak pisze, niemieccy politycy zaczęli już dostosowywać się do nowych realiów, zawierając nowe sojusze polityczne z dawnymi przeciwnikami, przy czym Berlinowi dłużej niż landom zabiera przyznanie, że przyszłe rządy federalne być może będą musiały być wielopartyjnymi konstelacjami". "Ta zmiana nie musi być przepisem na niestabilność, kreatywne formowanie koalicji będzie wymagało wyobraźni (...)" - konkluduje "Financial Times".

msze

Zobacz więcej na temat: ŚWIAT Bawaria Niemcy Europa

Czytaj także

Ekspert: scenariusz zmiany na stanowisku kanclerza Niemiec jest możliwy

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2018 20:27
- Jeśli wybory za dwa tygodnie nie okażą się dla Merkel sukcesem, wówczas trzeba będzie się liczyć ze zmianą kanclerz – powiedział na antenie radiowej Jedynki w audycji "Więcej Świata" dr hab. Aleksander Gubrynowicz z Uniwersytetu Warszawskiego.
rozwiń zwiń